Słowianie i ukryta historia Polski

   wersja do druku 
Powrót na stronę główną » Historia Lechii » Klątwy rzucone na naród Lechitów i klątwa Unii Europejskiej 
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o Słowianach i ukrytej historii Polski, podaj swój email:

M E N U:
☼ Zapraszam też na Youtube: Słowianie i ukryta historia Polski - Klątwy rzucone na naród Lechitów i klątwa Unii Europejskiej youtube.png oraz na Facebook: Słowianie i ukryta historia Polski - Klątwy rzucone na naród Lechitów i klątwa Unii Europejskiej facebook.png Google+ Słowianie i ukryta historia Polski - Klątwy rzucone na naród Lechitów i klątwa Unii Europejskiej google+.png
☼ Jeżeli chcesz wesprzeć ten projekt, kliknij tutaj
☼ Krótki adres tego portalu, to: slowianie24.pl ☼

Klątwy rzucone na naród Lechitów i  klątwa Unii Europejskiej

Tekst ten jest o  osłabieniu sił witalnych Narodu Lechitów poprzez różne zabiegi propagandowe, Czarno-Magiczne, militarne, trucicielskie i  ekonomiczne. Także o  blokach fizycznych i  psychicznych, które ciągle jeszcze nosimy w  sobie na skutek tych praktyk. O  bloku założonym na nasz seks, czyli naszą Podstawową Siłę Życiową, która pozwala na przeżycie i  rozwój każdego narodu, każdego człowieka. Ogólnie o  próbach zniewolenia i  depopulacji Lechitów. Oraz przede wszystkim o  tym jak wyjść z  tego kryzysu.

Widok z Łyśćca w kierunku wschodnim 26 VIII 2016 o 16:39. Gdzieś dalej w tym kierunku są Ćmielów, Ożarów, Opatów, Annopol, Kraśnik, Lublin, Chełm, Zamość, Włodzimierz, Łuck... To jeden z tych widoków, które są nam bliskie. Lęhia'ć to, czy Polonia? Ja jakoś nadal widzę Lęhię i żadne zmiany symboli nic tu nie pomogą. Na tej Świętej Górze wisiały już bardzo różne flagi i inne zabawki, ale Naród jest ciągle ten sam Te same geny, ten sam temperament, ten sam sposób myślenia, PoLachy, a nie żadne EUro, czy Globo-Polaki w zaniku. fot M.N.
Widok z Łyśćca w kierunku wschodnim 26 VIII 2016 o 16:39.
Gdzieś dalej w tym kierunku są Ćmielów, Ożarów, Opatów, Annopol, Kraśnik, Lublin, Chełm, Zamość, Włodzimierz, Łuck...
To jeden z tych widoków, które są nam bliskie.
Lęhia'ć to, czy Polonia?
Ja jakoś nadal widzę Lęhię i żadne zmiany symboli nic tu nie pomogą.
Na tej Świętej Górze wisiały już bardzo różne flagi i inne zabawki, ale Naród jest ciągle ten sam
Te same geny, ten sam temperament, ten sam sposób myślenia, PoLachy, a nie żadne EUro, czy Globo-Polaki w zaniku.
fot M.N.

Słowa Lechia i  Lech pierwotnie brzmiały Lę(c)hia i  Lę(c)h, dlatego te pisownie stosuję zamiennie.

Historię Lechii można włączyć do historii Polski, ponieważ jest jej poprzedniczką.

Chociaż bardziej właściwym i  zgodnym z  prawdą historyczną byłoby stwierdzenie, że to historia Polski jest małym i  bardzo późnym fragmentam historii Wielkiej Lechii.

Na szczęście społeczeństwo polskie coraz wyraźniej zdaje sobie sprawę z  tego, że Lechici, to nasi przodkowie, a  słowa Polska i  Polacy powstały dość niedawno, około 1000 lat temu i  zostały nam Lechitom narzucone.

Przymusowa zmiana nazwiska, to jedna z  bardziej nieprzyjemnych i  podłych represji, jakim można poddać Wolnego Człowieka.

Dlaczego?

Dlatego, że nasze nazwisko, to pamięć naszego Rodu.

Pamięć po naszych rodzicach, dziadach, pradziadach.

Nasi przodkowie, to jedyni ludzie, którzy bezwzględną i  czystą oraz bezinteresowną miłością kochają nas i  naszych potomków, cały swój Ród.

Dotyczy to wszystkich naszych przodków, wszystkich pokoleń Narodu Lechitów.

Przecież przez ostatnich kilka tysiecy lat tyle razy się krzyżowalismy, że jesteśmy jedną rodziną.

Tak mówią genetycy polscy i  zagraniczni.

Nie mówiąc o  dziedzictwie intelektualnym i  duchowym.

Słowianie zawsze mieli mocny związek ze swoimi przodkami, ze swoim Rodem.

Przymusowa zmiana nazwy Narodu (NaRodu, czyli czegoś obszerniejszego, nadbudownego na Rodzie), to poważna represja i  zbrodnia dokonana na całej populacji.

Takiej zbrodni dokonali konikarze późnośredniowieczni i  ich mocodawcy na nas, Polakach.

Gdyby ta zmiana była dobrowolna i  radosna, to najpierw obserwowaliśmy ją w  dziełach kronikarzy Lechickich, a  potem u  obcych.

Było jednak odwrotnie, co rodzi podejrzenie o  działaniu obcej agentury.

W końcu musieliśmy się zgodzić.

I tak z  Lechitów staliśmy się Polakami, czyli PoLachami, oby nie piątą wodą PoKisielu.

A dlaczego nadal nie możemy być Lachami / Lęhami?

Po rzuceniu na nasz Naród Lechicki wielu klątw, szczególnie klątwy tak zwanego błogosławionego Gaudentego na Bolesława WIelkiego (Chrobrego) i  Polskę, Lęchici byli mocno osłabieni.

Chciałbym przypomnieć, że rzucenie klątwy kościelnej, to nie jest tylko pusty zwrot retoryczny.

Rzucenie klątwy, to bardzo mocny i  rozbudowany obrzęd czarnej magii.

W Średniowieczu ludzie klątwy panicznie się bali.

Klątwa była fizycznie odczuwalna, a  każdy "uczciwy chrześcijanin" miał OBOWIĄZEK pomóc w  ZNISZCZENIU obiektu klątwy.

W naszym przypadku oznaczało to, że każdy Lęch, nie tylko zmuszany był do bycia chrześcijaninem, ale też do szkodzenia swoim "przeklętym" władcom, "przeklętemu" NaRodowi i  "przeklętej" Ojczyźnie !!!

I nie wiem już, czy te słowa pisać w  cudzysłowie, czy nie, bo przecież byliśmy przeklinani, mimo, że byliśmy niewinni.

Do tego prowadzi obłuda ówczesnych średniowiecznych "rzucaczy klątw".

Sytuacja podobna, jak z  Żołnierzami Wyklętymi, czyli Niezłomnymi, których globo-kłamcy atakują z  prawa i  z lewa, zapominając, że do walki zostali oni po prostu zmuszeni!

Tak samo my, Cały Naród jesteśmy zmuszeni do walki o  odzyskanie Korzeni swojego Rodu.

Przeczytajcie sobie opisy rzucania klątw.

Wygląda to gorzej niż działania Lorda Voldemorta w  książkach o  Harrym Potterze.

Fatalnie i  niszcząco działa na "obiekt klątwy", którym byli wszyscy ważniejsi władcy Lechii oraz cały Naród Polski.

O ile klątwy rzucone na poszczególnych władców można by jakoś znieść, bo ich ważność i  siła zmniejszyła się po ich śmierci, o  tyle klątwa rzucona na nasz Naród jest absolutnie niewybaczalna.

Nasz Naród wobec tych klątw był całkowicie bezbronny, ponieważ właśnie wyzbył się , lub raczej "wyzbyto go", słowiańskiej Wiary Przyrody i  był zdany wyłącznie na magię Kościoła Rzymskiego.

Co też tak strasznego zrobili nasi Przodkowie, że masowo trzeba było ich przeklinać?

Czy jesteśmy narodem zbrodniarzy?

A może to właśnie rzucający takie okropne czary byli niemoralni i  stali po złej stronie Mocy?

Na te pytania każdy powinien sobie odpowiedzieć sam.

Nie chciałbym nic narzucać, bo sam do końca nie wiem :-)

Ale byłbym wdzięczny, gdyby rzucacze klątw jakoś uzasadnili swoją radosną twórczość sprzed około tysiąca lat.

Bo jeżeli moi przodkowie byli takimi "zbrodniarzami", to może rzeczywiście mordowanie Słowian przez Niemców, Krzyżaków i  w czasie II Wojny Światowej miało podstawę moralną?

Może rzeczywiscie słusznie w  XXI wieku ukarano mnie pracą w  III RP za półdarmo dla obcych firm na terenie byłej Lechii?

A pewnie, jako późny wnuk słowiańskich "zbrodniarzy", powinienem raczej wyemigrować na Zachód, aby jako niewolnik UE pracowac na zmywaku i  bezpośrednio wspierać obcy kapiał?

Bo przecież ktoś, kto mieszka w  Polsce może tu coś zostawić, jakiś kapitał bankowy lub intelektualny, jakiś majątek lub potomków.

A emigrant wszystko zostawi swojemu nowoczesnemu najeźdźcy.

Swoje geny i  geny swoich dzieci też odda dla idei budowy Światowego Społeczeństwa Jutra, czyli wielkiego, międzynarodowego obozu wyzysku i  pracy.

Przy okazji dopełniając dzieła planowej 1000 letniej depopulacji Polski-Lechii?

Może słusznie agenci obcych wpływów w  Polsce dokonali rozbiorów, wspierali III Rzeszę i  Związek Sowiecki, a  po 1989 roku rozmontowali resztki naszej gospodarki?

Co o  tym myślicie?

Czy widzicie ten ponad tysiącletni ciąg myślowy wpisany siłą w  naszą świadomość i  podświadomość?

Czy widzicie ten sam ciąg myślowy wpisany w  umysły ludzi Zachodu, którzy świadomie i  podświadomie traktują nas zawsze gorzej, jako podludzi, jako przeciwieństwo Übermenschów, Herrenvolku, czyli siebie samych?

A nas nie ma kto bronić, bo nie mamy nawet swojej nazwy, nie jesteśmy dumnymi Lechitami, tylko jakimiś Die Polacken.

Przezwijcie Kowalskiego i  Nowaka jakoś inaczej, na przykład nadając im numery (obozowe lub PESEL) i  od razu utracą świadomość własnej wartości.

Stwierdzenie "jestem Nowak" daje siłę, zaś powiedzenie "jestem numerem 647362859" tę moc rodową odbiera.

Spróbujecie sobie tak kilka razy powtórzyć swoje nazwisko, a  po dłuższej chwili przerwy, swój numer PESEL i  zobaczcie różnicę w  stanie waszego umysłu, w  waszej pewności siebie.

Za waszym nazwiskiem stoi cały wasz Ród, nawet jeżeli za niektórych przodków się wstydzicie.

Wszelkie ewentualne błędy naszych przodków możemy naprawić, mając za sobą siłę Rodu.

Za numerem stoi zaś wroga wam siła wyzyskującego was aparatu urzędniczego.

Może powiecie, że nie jest tak źle, bo obsługująca was w  państwowym urzędzie urzędniczka, pani Kasia "z okienka", jest przeceż miła.

Ona tak, ale ona jest przedstawicielką bezmyślnego i  bezwzglednego aparatu wyzysku.

Jest wyszkolona do bycia uprzejmą, jak wszyscy pracownicy korporacji, po to, aby nas okradać.

Oczywiscie jest też uprzejma sama z  siebie, ale ten rodzaj uprzejmosci wynikający z  poczucia wspólnoty, jest coraz słabszy, bo nasza lechicka, czy polska wspólnota jest od 1000 lat celowo osłabiana.

Nasz polski urzędnik w  2017 roku jest tak naprawdę zatrudniany i  rozliczany przez Unię Europejską, czyli przez Niemcy.

Za nasze oczywiście pieniądze.

Zamiast uczciwie pracować i  wytwarzać jakieś dobra materialne, czy duchowe, armia urzędniczych Rodaków, za podpuszczeniem UE, dodatkowo okrada nasz Kraj.

O tym dalej, a  teraz wracamy do Lechii.

"Jesten Lechem, Lechitą", to na początku brzmi dziwnie, ale to dlatego, że nam tę swiadomość historyczną i  rodową wyparto z  umysłu dawno temu.

"Jestem Polakiem-Lechitą" - o  to już brzmi lepiej.

Ciągłość pokoleń, ciągłość mocy rodowej, którą chciano nam zabrać.

I na koniec uwaga: w  żadnym wypadku nie wzywam do nienawiści do całych pokoleń polskich księży i  innych duchownych Kościoła Rzymskiego.

Jest zupełnie odwrotnie, winniśmy im naszą miłość, bo są oni również naszymi, czasami tylko duchowymi, przodkami.

Większość z  nich chciała dobrze, ale jak cały naród byli zmuszeni do szkodzenia Polsce.

Z drugiej strony prawdą jest, że często, z  racji swoich funkcji, stawali oni na czele antypolskich szkodników i  przemycali antypolskie i  antysłowiańskie jady z  Zachodu.

Na przykład Stefan Kardynał Wyszyński, który ze swojego pra-…-pra-poprzednika, osławionego rzuceniam klątwy na CAŁĄ POLSKĘ, pierwszego polskiego arcybiskupa i  metropolitę w  Polsce, Gaudentego, na siłę, zrobił błogosławionego i  wyniósł go na ołtarze w  Polsce. [3]

I w  ten sposób, dzięki "zbożnemu zapałowi" Prymasa Polski oczywisty płatny zdrajca, Radzim Gaudenty, stał się przymusowym obiektem kultu polskich katolików.

Jeszcze większym skandalem jest zrobienie z  również oczywistego zdrajcy, tak zwanego "Świętego" Stanisława ze Szczepanowa patrona Polski.

Te wyniesienia na ołtarze zdrajców i  rzucaczy antypolskich klątw, do których PRZYMUSOWO musiały modlić się całe pokolenia Polaków są antypolskim zabiegiem propagandowym i  aktem CZARNEJ MAGII.

A tak w  ogóle, to zastanawia mnie, czy w  związku z  popularnością sportu, nie można by w  seminariach duchownych organizować zawodów w  dyscyplinach takich jak rzut klątwą w  dal lub na czas?

Ewentualnie podnoszenie z  klątwy "grzeszników", którzy zgodzili się szkodzić Ojczyźnie?

Żartuję sobie tu z  tych zbrodniczych technologii, bo w  dzisiejszych czasach coraz mniej ludzi się ich boi.

Myślę, że ciągle jednak w  społeczeństwie istnieje pewna sfera strachu.

Głównie w  kręgach tak zwanych wiernych, ale nie tylko.

Na Uniwersytetach Słowiańskich i  Polskich, czyli w  Lechickich Wiednicach powinniśmy szkolić specjalistów od zdejmowania bloków i  urazów psychicznych spowodowanych wielowiekowym terrorem religijnym i  antylechickim.

O Wiednicach możesz przeczytać w  moim artykule "Uniwersytety Słowiańskie i   Polskie" na stronie: http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/wychowanie/uniwersytety/index,pl.html

Przez wieki terroru duchowego, strachu przed "świętą" Inkwizycją, stosami i  torturami ludzie zaczęli sobie przekazywać z  pokolenia na pokolenie ten głęboko zakodowany strach przed samodzielnym myśleniem i  działaniem.

Strach przed wszystkim, co może oznaczać Wolność wewnętrzną i  zewnętrzną.

Dlatego I  Rzeczypospolita musiała zniknąć.

Szeroko poprowadzona kontreformacja i  antyludzki, jezuicki terror dynastów z  rodziny Wazów zrobiły w  końcu swoje i  nasze zupełnie już skatoliczałe, czyli ubezwłasnowolnione i  bezwolne społeczeństwo nie było w  stanie utrzymać Rzeczypospolitej.

Były też straty indywidualne.

Typowy przykład, to bloki seksualne spowodowane kościelnym wymysłem, mówiącym, że seks jest zły.

A przecież zgodnie z  Wiedzą Przyrody, o  której wiedzieli Dawni Słowianie i  inne Wolne Ludy Tej Ziemi seks, to najważniejsza siła w  człowieku, która DAJE i  PODTRZYMUJE NASZE ŻYCIE!

Wmawiając ludziom, że seks jest zły kosciół spowodował osłabienie Żywotnych Sił Narodu i  w konsekwencji jego upadek.

Owszem, można powiedzieć, że nadmiar seksu może wyczerpać człowieka, ale potępienie seksu w  ogóle jest piramidalną bzdurą, podłą próbą zastraszenia i  odebrania człowiekowi jego Podstawowej Siły Życiowej.

U kobiet to wielowiekowe zastraszenie objawia się blokami energetycznymi w  okolicy bioder i  plagą chorób kobiecych, na przykład mięśniaków macicy, czy cyst na jajnikach.

Tak, nowotwór, to po prostu blok w  przepływie energii.

Proszę zauważyć, że wymieniłem tylko dwie dolegliwości fizyczne, pochodzące z  zakłóconej sfery kobiecości.

A tych zakłóconych sfer było przecież więcej!

A zaczęło się "niewinnie", już za Bolesława Chrobrego - od wybijania zębów i  przybijania ludzi gwoździem za mosznę do mostu, za niedotrzymywanie postu.

Czy faceci, którzy byli ciągle zagrożeni takimi karami mogli być prawdziwymi mężczyznami i  bronić w  potrzebie swoich rodzin i  całego kraju?

Jak wojownik, który powinien dumnie bronić kraju, nie posiadając zębów i  przyrodzenia, miał ten obowiązek wykonywać?

Już nie mówiąc o  rozmnażaniu się.

Jak wojownik, który powinien bronić kraju, miał ten obowiązek wykonywać, jeżeli był niedożywiony?

Posty są zdrowe, ale nie na siłę, nie zawsze i  nie wszędzie.

I w  ten sposób odebrano nam naszą Wolność i  Moc Słowiańską.

Ale ten Czarny Czas już się kończy.

Teraz niech dawni terroryści boją się siły naszej Wolności!

Kościół zabrania stosowania magii, nawet tej Białej, pozytywnej, aby wierni nie orientowali się w  jej działaniu i  nie zauważyli, kiedy Kościelna Czarna Magia jest stosowana przeciwko nim.

Ale pamiętajmy też, że historia Wielkiej Lechii znana nam jest głównie z  dzieł biskupa Kadłubka i  arcybiskupa Długosza, wysokich dostojników kościelnych, którzy poświęcili część swojej kariery politycznej i  kościelno-hierarchicznej, aby przemycić w  swoich kronikach te ważne fakty historyczne.

Mówię "przemycić", bo znając sposób działania Kościoła Rzymskiego stosowali oni różne chwyty stylistyczne, na przykład dialog zamiast autorytarnych stwierdzeń, aby cenzura ich nie objęła.

Niewiele im to pomogło, bo na przykład (podaję za [2]):

"…Roczniki Jana Długosza przez wiele lat były solą w  oku dla kościelnych decydentów, którzy robili wszystko by nie dopuścić ich rozpowszechnieniu.
Pierwsze wydanie, zaledwie czterech ksiąg, nastąpiło 134 lata po śmierci dziejopisarza w  1614r, następne zawierające zaledwie sześć ksiąg w  1615.
Reakcja kościoła była natychmiastowa. Już 20 XII 1615 roku Jezuita, Król Polski, Zygmunt III Waza (ten sam którego kolumna zdobi plac zamkowy w  Warszawie) nakazał dekretem zakazu czytania, posiadania i  konfiskatę wszystkich wydrukowanych egzemplarzy kroniki (1045 szt) oraz spalenie ich na stosie. Dodatkowo zniszczeniu miały ulec inne prace powołujące się lub cytujące słowa Długosza."
Mija 96 lat.
Pierwsze pełne wydanie z  rękopisu polskiej kroniki, nastąpiło przez żydowskiego wydawcę we Frankfurcie w  1711 roku! – Polski słynny bibliotekarz Łukasz Gołębiowski skwitował ten fakt słowami: „Hańba narodowa”…"

Tak, nasi księża byli narzędziem Imperium Rzymskiego, podobnie jak cały Kościół Rzymski.

Dobra w  gruncie rzeczy religia, oparta na zgodnych ze słowiańską Wiarą Przyrody ideałach Chrystusa-Słońca i  Maryi-Księżyca, została w  mistrzowski sposób zmieniona i  wykorzystana, aby realizować zbrodnicze imperialne interesy "Senatu i  Ludu Rzymskiego".

Rzymscy złoczyńcy swoje zbrodnie podpisywali właśnie w  ten sposób "Senat i  Lud Rzymu".

Przypominam, że Cesarstwo Rzymskie istniało także w   wiekach średnich, jako Święte Cesarstwo Rzymskie (łac. Sacrum Romanum Imperium lub Sacrum Imperium Romanum).

Potem od 1441 nieoficjalnie i   kłamliwie jako Święte Cesarstwo Rzymskie Narodów Germańskich (łac. Sacrum Romanum Imperium Nationis Germanicae) i  zostało rozwiązane dopiero 6 sierpnia 1806, kiedy to ceszrz Franciszek II abdykował po bitwie pod Slavkovem u   Brna (Austerlitz).

Moim zdaniem cesarstwo to istniało i  istnieje oraz działa dalej pod postacią swoich potomków takich jak Vatykan, Prusy, Austrowęgry, opanowana obcą agenturą Rosja, Francja, Wielka Brytania, III Rzesza, Unia Europejska, USA, cały niewolniczy system bankowo-korporacyjny i  tym podobne zbrodnicze i  złodziejskie organizacje międzynarodowe.

Dlaczego zbrodnicze i  złodziejskie?

To temat na dłuższe wyjaśnienia.

Zacznę od tego, że tak zwana "pomoc UE", nie polega na przekazaniu nam środków, ale na pozwoleniu na wykupienie, za te środki, na przykład obligacji Niemiec, czyli naszego głównego od wieków okupanta (do dziś okupuje Słowiańskie Połabie).

A te obligacje miewają na przykład ujemne oprocentowanie…

Potem dopiero UE łaskawie pozwala nam na wydrukowanie odpowiedniej ilości naszych polskich pieniędzy.

Ale na obligacjach w  tym czasie tracimy, a  Niemcy lub inni najeźdźcy ekonomiczni zyskują kapitał dla swojej gospodarki.

Czy już widzicie kto na tym najwięcej zarabia?

To my, nawet nie wiedząc o  tym, wspieramy Niemców i  Zachód, a  nie oni nas.

Na przykład drogi i  autostrady "zbudowane przez UE" są tak naprawdę zbudowane przez nas, tylko po wyższych kosztach i  przy użyciu Szkodniczej Lichwy Bankowej, za którą płacimy i  będziemy płacić.

Chyba, że się w  końcu zorientujemy i  odmówimy płacenia.

Lichwa, jeszcze w  średniowieczu, była przeciez uważana za grzech i  to nawet wsród Żydów.

Żydzi mogli lichwować tylko gojów.

Teraz, dzięki niemoralnej, globalnej propadandzie, uważa się powszechnie, że lichwa jest normalnym narzędziem rozwoju ekonomicznego społeczeństw.

A nie jest, ponieważ nie tylko prowadzi do wyzysku słabszych, ale też jest odpowiedzialna za takie niezgodne z  Przyrodą zjawiska, jak inflacja, kryzysy ekonomiczne, nadmierna eksplatacja Przyrody i  obciążenie Narodu, czyli nas nadmierną, niewolniczą pracą.

A przede wszystkim Światowy System Lichwy Bankowej degraduje nas psychicznie, moralnie i  duchowo wmawiając nam, że wyścig szczurów i  kurze dziobanie słabszych zgodne są z  Prawami Przyrody, co jest oczywistą bzdurą, na której jednak zarabiają współcześni właściciele korporacji i  niewolników.

Pomoc UE działa podobnie, jak dziesięcina w  średniowieczu, tylko jest to grabież dużo wieksza i  sprytniej przeprowadzona.

Pod hasłem pomocy UE.

Dziesięcina, to była czysta grabież, więc nie była uczciwa, ale była szczera.

Natomiast "pomoc UE" jest oszustwem ekonomicznym, dość trudnym do zrozumienia, nawet dla ekonomistów, bo po goebelsowsku szkoli się ich i  całe społeczeństwo w  przekonaniu, że wszystko jest OK.

A nie jest.

I podobnie, jak w  średniowieczu zyski idą na Zachód.

Ze Wschodu na Zachód.

Z Lechii do Cesarstwa.

Z Polski do Niemiec, a  dalej do City of London, Wall Street i  Bóg wie gdzie dalej…

Społeczeństwa Zachodu, a  raczej ich samozwańcze, banksterskie elity bogacą się naszym kosztem.

W każdym razie grabież ta powoduje bogacenie się ludzi podłych kosztem tych uczciwych.

"Nihil novi sub sole", jak mawiał Senat i  Lud Rzymu, co w  dzisiejszej nowej imperialnej mowie teutońskiej wymawia się jako: "nichts Neues unter der Sonne".

A jak to jest w  innych językach banksterskich, to ja już nie wiem i  nie chcę wiedzieć.

Ostatnio Martin Schulz, wpływowy polityk, neofaszysta niemiecki i  Europejski oraz kontynuator polityki Hitlera chce, aby Unia Europejska przekształciła się w  jedno państwo do 2025 roku! [4], [5]

Rzuca na nas swoje nowoczesne klątwy, bez podstaw oskarża o  najgorsze rzeczy.

Oczywiście chodzi mu o  podzielenie Polski na kilka okręgów w  ramach UE.

Takie nowe Rozbicie Dzielnicowe, jak za Fryderyka Barbarossy, Katarzyny II, Hitlera, Roosvelta, Trumana, czy Stalina.

"Ein Volk, ein Reich, ein Führer", niby nic nowego Schulz nie wymyślił, ale nikt go jakoś nie sądzi i  nie skazuje, jak innych nazistów w  Norymberdze.

Agresywne wypowiedzi i  groźby niektórych polityków EUropejskich do złudzenia przypominają połajanki i  klątwy, jakich w  średniowieczu nie szczędzili nam duchowni kościoła rzymskiego.

Myślę, że kiedy Schulz, czy jakiś inny pajac EUropy, odważny stojącymi za nim światowymi banksterami, grozi nam Polakom poważnymi konsekwencjami z  powodu naszego "nacjonalizmu" i  "faszyzmu", to jego słowa są w  swojej atmosferze i  treści wyjątkowo podobne do klątw średniowiecznych.

Swoją bezczelnością przypominają też niestety mowy Hitlera.

Kiedy Adolf Hitler wygłaszał swoje pełne nienawiści mowy, to piana wściekłości ciekła mu z  ust, podobnie jak Schulzowi, ale też podobnie jak kilkaset lat wcześniej prałatom rzucającym z  nienawiścią zapalonymi świecami o  podłogę w  katedrach, w  czasie ceremonii rzucania klątwy na nas.

A przecież świece powinny się palić spokojnie i  być symbolami Miłości i  Pokoju.

Konsekwencjami takich teatrów nienawiści były potem krucjaty rabujące i  mordujące Bałtów i  Słowian, ale też masowe mordy na Polakach w  czasie II Wojny Światowej.

Również te popełnione na biednych Polskich Żydach Aszkenazyjskich - "podludziach ze Wschodu".

Wszystkie te zachowania Ludzi Zachodu wyrastają z  tej samej Zachodniej kultury nienawiści do nas.

I podobnie jak te średniowieczne klątwy, dzisiejsze antypolskie wypowiedzi, są pełne nienawiści.

Są wygłaszne ceremonialnie w  ośrodkach kultu politycznego, które są dzisiejszymi odpowiednikami średniowiecznych katedr.

Czasami są też rzucane spontanicznie, "w terenie", jak klątwy rzucone przez zdrajcę Stanisława ze Szczepanowa na Bolesława Szczodrego, czy przez zdrajcę, arcybiskupa Jakuba ze Żnina na Władysława Wygnańca.

Władysław wcale nie był wtedy jeszcze Wygnańcem, był Władcą Polski, którego arcybiskup Jakub powinien słuchać i  wykonywać jego rozkazy.

To zdrajca Jakub ze Żnina, paradoksalnie wbrew zatwierdzonemu przez Papieża testamentowi Bolesława Krzywoustego, zrobił z  niego Wygnańca.

Testament ten był antypolski i  narzucony przez Zachód, ale Kościołowi nie chodziło o  porządek prawny, tylko o  osłabianie Polski, dlatego kiedy jakiś nasz władca dochodził do siły, to rzucano na niego klątwę.

Niezależnie od tego, czy jego władza była legalna, czy nie.

Potem, po wypędzeniu Władysława na skutek klątwy kościelnej, oczywiście Zachód zarządał jego powrotu, aby pogłębić nasze rozbicie dzielnicowe.

Syn Władysława, Bolesław Wysoki, był pachołkiem cesarza i  nie miał wielkiej mocy, więc go promowano, aby osłabić Polskę.

Ale, kiedy później jego syn, a  bogobojny wnuk Władysława Wygnańca, Henryk Brodaty, zresztą fundator wielu klasztorów i  mąż św. Jadwigi Śląskiej doszedł do władzy zwierzchniej nad Polską, to też oczywiście rzucono na niego klatwę.

I ten bogobojny mąż i  nasz władca musiał umierać w  pogardzie, bo klątwa w  średniowieczu, to było również wielkie poniżenie osoby przeklętej i  jej narodu.

Naszego Narodu Lęhitów!

I o  to Zachodowi chodziło!

Wszyscy wybitni władcy Polski, aż do Władysława Jagiełły i  jego syna, Kazimierza Jagiellończyka byli obrzuceni klątwami.

Wiem, że brzmi to szokująco, ale taka jest prawda historyczna.

Wnioski, Drodzy Czytelnicy, wyciągnijcie sami.

W tym tekście podam tylko cytat z  [7] o  klątwie, którą uraczony został najwybitnieszy chyba chrześcijański król Polski Władysław Jagiełło, za to tylko, że bronił Polaków przed zbrodniczymi krzyżowcami, nazywanymi przez naszą kłamliwą historiografię dla niepoznaki "krzyżakami".

"…1410 r. Po bitwie pod Grunwaldem papież Marcin V obłożył klątwą króla polskiego i  wszystkich Polaków do ENTEGO POKOLENIA. Klątwa ta do dziś nie została zdjęta z  POLSKI I  POLAKÓW obowiązuje ona nadal i  w myśl prawa kanonicznego wszyscy Polacy są przeklętymi Antychrystami…" [7]

Ostatnia taka, znana mi klątwa miała miejsce 3 czerwca 1455 roku, kiedy to Pius II rzucił ją na Kazimierza Jagielończyka, za to, że ten bronił Polskę przed Zakonem Krzyżackich Morderców.

Nie uczą nas o  tym na lekcjach historii, ale tak było.

Paraliżowały one życie dworów władców i  całego państwa i  były jak wrzód na zdrowym ciele narodu.

Niektóre z  nich przyczyniały się do przyspieszonej śmierci tych władców.

Bo zabicie osoby przeklętej było "dobrym uczynkiem" i  z mordercy czyniło świętego!

Tak, proszę sprawdzić w  źródłach!

Typowe przykłady, to śmierć Bolesława Wielkiego, ale też zabicie bolesławowego wnuka, czyli Bolesława Szczodrego i  jego młodocianego syna Mieszka, czy na przykład Henryka Probusa lub Kazimierza Sprawiedliwego.

Wszystkich tych ludzi po prostu otruto, o  czym piszą kroniki.

Najdłużej ukrywano prawdę o  otruciu Bolesława Wielkiego, ale szydło w  końcu wyszło z  worka i  znalazły się źródła, które to potwierdzają.

Najczęściej stosowano właśnie truciznę, w  której specjalizowali się zarówno Italowie, jak i  Teutoni.

Czy Schulz, rzucający swoje jady na Polskę i  Polaków, też na taki efekt liczy?

A teraz wnioski.

Żyjemy w  XXI wieku i  klątw nie powinniśmy się już bać.

Są one tylko po to, żeby nas łatwiej było rabować.

Należy stanowczo odmówić dalszego wyzysku i  koniec!

Schulzowi powiedzieć, że jest zwykłym posthitlerowskim psychopatą i  wysłać go na leczenie.

W uczciwych wyborach wybrać uczciwych przedstawicieli NaRodu do organów władzy i  administracji państwowej.

Ukarać wszystkich polityków PO, PIS, KOD, PSL, RAZEM… i  tym podobnych agenturalnych organizacji, za zdewastowanie moralne i  ekonomiczne Kraju.

I zacząć wreszcie po 1000 latach niewoli żyć normalnie.

Czego wszystkim Lęhitkom i  Lęhom 1 stycznia 2018 roku życzę serdecznie !!!

Marian Nosal
Warszawa, 23 stycznia 2017 roku - 1 stycznia 2018

Poniżej, pod spisem literatury, podaję jeszcze 27 komentarzy pod moim artykułem, którego przedruk ukazał się na stronie pana Czesława Białczyńskiego http://www.bialczynski.pl:

Literatura:
1) Kamil Dudkowski
Lechici – Panowie – Chleb
http://bialczynski.pl/2016/12/03/archiwum-kamil-dudkowski-wspaniala-rzeczpospolita-lechici-panowie-chleb/
2) 28 czerwca 2016 Paweł Lech Ruszczyński
Palone na stosie – Kroniki Jana Długosza!
http://polskabc.pl/zniszczenie-przez-palenie-kronik-jana-dlugosza/
3) Wikipedia
Radzim Gaudenty
https://pl.wikipedia.org/wiki/Radzim_Gaudenty
4) wTemacie24.pl
Martin Schulz chce aby Unia Europejska przekształciła się w  jedno państwo do 2025 roku!
http://wtemacie24.pl/index.php/2017/12/09/martin-schulz-chce-aby-unia-europejska-przeksztalcila-sie-w-jedno-panstwo-do-2025-roku/
5) Youtube / N24
"Ein Volk, ein Reich, ein Führer"


6) Redakcja KIP
Klątwy Watykanu na Polskę – do dziś nieodwołane
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/08/klatwy-watykanu-na-polske-do-dzis-nieodwolane/
7) wiaraprzyrodzona.wordpress.com (?)
Klątwy rzucone na Królów Polski, Polskę i  Polaków
https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2018/04/10/klatwy-rzucone-na-krolow-polski-polske-i-polakow/
8) Czesław Białczyński
Marian Nosal: Klątwy rzucone na naród Lechitów i  klątwa Unii Europejskiej
https://bialczynski.pl/2018/01/08/marian-nosal-klatwy-rzucone-na-narod-lechitow-i-klatwa-unii-europejskiej/

Komentarze na stronie pana Czesława Białczyńskiego http://www.bialczynski.pl:

"…27 komentarzy do “Marian Nosal: Klątwy rzucone na naród Lechitów i  klątwa Unii Europejskiej”
Lechosław 8 stycznia 2018 o  14:39 Odpowiedz
Lugia/lug – Łęgia/łęg – Łęhia/łęh – Lehia/Lech – Lechia/Lech
Sekwencję można odwrócić, w  powyzszej kolejności podaję przekształcenie tej samej nazwy od ŁĘGU, do dzisiaj w  większości języków słowiańskich pisanego i  wymawianego jako ŁUG/LUG do Lecha i  Lechii.
Nie ma więc wątpliwości, że znana i  notowana w  starożytności Lugia/Federacja Lugijska to ówczesna tego samego ludu / wzgl.naRodu, zamieszującego tereny obecnej Polski, ze szczególnym ówzględnieniem Śłąska, Niemiec i  starożytnej Panonii.
Wikipedia i  wszystkie ogólno-ŝwiatowe źródła informacyjne jednoznacznie kojarzą Lugiów z  Niemcami/Germanami. Bezczelne kłamstwo panoszy się, jak długo jeszcze ?

mk 8 stycznia 2018 o  17:24 Odpowiedz
Po 1200+ latach ludobójstw, rabunku, intryg, knowań, otruć, zabójstw i  innych ‚samobójstw’, zniszczenia, pasożycenia ze strony światłych inaczej ludzi zachodu, polityka Ziemi Umarłych polegająca na zabijaniu wszystkich obcych wydaje się mało brutalna, szkoda że od niej odeszliśmy, pobłażliwość, ufność i  gościnność nas zgubiły.

Przemek 8 stycznia 2018 o  21:09 Odpowiedz
Celtów, Katarów, pogańskich Saksonów itd. to samo dotyczyło tylko wcześniej.

Mezamir 8 stycznia 2018 o  18:31 Odpowiedz
„Czy jesteśmy narodem zbrodniarzy?
A może to właśnie rzucający takie okropne czary byli niemoralni i  stali po złej stronie Mocy?”

Jeżeli byliśmy narodem aryjskim/rycerskim/szlachetnym
to nie mogliśmy być narodem zbrodniarzy.

iva 8 stycznia 2018 o  19:30 Odpowiedz
Dalej twierdzę, że trzeba jak najszybciej zdjąć te wszystkie klątwy z  Polski i  Polaków.

Mezamir 8 stycznia 2018 o  21:54 Odpowiedz
Nie ma niczego prostszego do powiedzenia i  trudniejszego do zrobienia.
Przecież ogłupiona owczarnia każdego dnia rzuca kolejne klątwy
podczas „modlitw w  intencji,o nawrócenie” itp rytuałów czarnoksięstwa.

Ksiądz,czaroksiężnik,czarne księgi (Tora,Biblia Koran).
Do tego psychomanipulacja,socjotechnika,emocjonalne szantaże,hipnoza coniedzielna.

Chory nie wie że jest chory dopóki nie wyzdrowieje
i dlatego argumenty w  kierunku zindoktrynowanego stada nie mają sensu.

Najpierw trzeba by rzucić klątwę niszczącą ignorancje i  podatność na manipulację
potem kolejną przeciwko zabobonom i  jeszcze jedną przeciwko mesjanizmowi i  cierpiętnictwu
i jeszcze masę innych niszczących głupotę,fanatyzm,pychę,poczucie wybraństwa etc etc

Ja nie wiem jak tego dokonać,kiedyś zrobiliśmy rytuał w  intencji ochrony i  oczyszczenia Polski.
W ciągu doby media poinformowały o  śmierci Życińskiego.
Zbieg okoliczności,koincydencja,przeczucie?
Tego nie wiem,wiem tylko że ciężko jest ugasić ogień gdy ciągle jest ktoś kto go rozpala od nowa.

Jarpe 8 stycznia 2018 o  21:15 Odpowiedz
Skąd myślenie, że klątwy watykanu są jedynie skuteczne. Czytając Wasze wpisy odnosi się wrażenie, że Watykan ma monopol na „zniewolenie”. Mamy w  sobie wszelkie możliwości odwracania uroków, klątw czy innych zaklęć. Za myślą podąża energia.
Czy potrzeba wyjaśniać cokolwiek?
Sami trzymamy się w  zniewoleniu i  uroku klątw.
Czas obudzić się…

Mezamir 9 stycznia 2018 o  13:26 Odpowiedz
Kto powiedział że tak myślimy? 🙂
Ani Watykan ani jego pachołkowie nie są źródłem tych energii/mocy,których używają do zniewalania.
Są tylko przekaźnikami,kanałami,pośrednikami jak sami siebie nazywają
Używają ich intensywnie,więc aby siły zrównoważyć
należy z  taką samą intensywnością działać ale nie jako opornik(bo wtedy tworzy się napięcie).
Trzeba pozwolić energii swobodnie płynąć,najlepiej tak aby obrócić ją przeciwko napastnikowi.
Pozwolić mu wykończyć się jego własnym uderzeniem,coś na zasadzie Aikido.

Już kiedyś,dawno temu myślałem o  tym by zebrać solidną grupę ludzi
która w  tym samym czasie,w wyznaczonych miejscach będzie odprawiać obrzęd.
Wszystko to wymagałoby też zaangażowania kogoś kto zna się na astrologii
ponieważ chodzi o  ustalenie odpowiedniej pory i  godziny,gdy na konkretnej szerokości geograficznej
oddziaływanie danej energii/danej planety jest najsilniejsze.
Wszystko po to by uniknąć sytuacji w  której obrzędy odbywają się w  miejscach i  chwilach
skutecznie niwelujących ich skuteczność.

To nie jest niewykonalne ale wymaga poświęcenia i  zaangażowania oraz systematyczności.

Przemek 9 stycznia 2018 o  22:20 Odpowiedz
Wiedźma Anja takie rzeczy robi.


Kot z  Cheshire 8 stycznia 2018 o  23:27 Odpowiedz
http://zbigniew1108.neon24.pl/post/141893,propozycja-zrodloslowu-nazwy-lechia

Mniejszy Lech 9 stycznia 2018 o  10:21 Odpowiedz
Skoro jeden człowiek może rzucić klątwę na cały (na)ród, to i  jeden może ją odrzucić (odbić).
Ważne by ten jeden był autentycznie z  tego (na)rodu i  z nim utożsamiony. Odbicie jest zwykłym aktem woli. Podkreślam: odbicie (energia wraca do rzucającego i  jego mocodawców). Rozproszenie klątwy jest bardziej złożone, zresztą częściowo się już dokonało.
Jeśli jesteś pewny absolutnie, żeś z  (na)rodu i  przyjmujesz jego tożsamość z  całkowitym „dobrodziejstwem inwentarza”, to po prostu odbij klątwę (czy raczej to co z  niej nadal pozostało). Będziesz wiedział czy skutecznie.

wiedząca 9 stycznia 2018 o  18:37 Odpowiedz
po pierwsze klątwa nie zadziala jesli mamy czyste serce/sumienie , bedziemy dla niej jak powietrze, wtedy wroci do tego co ja wysyla , po drugie byc jak lustro , tez odbije sie i  wroci, po trzecie skad klatwa po tylu latach ma wiedziec, ze ten to lechita, a  ten to murzyn , to tego nie ruszamy… , to bajki dla ciemnoty, owszem , mozna komus zyczyc zle, ale nie calemu narodowi, czy pokoleniom , sa specjalne techniki przeksztalcajace zle energie w  dobre …. ale najlepszym lekarstwem jest milosc i  wspolczucie

Mezamir 10 stycznia 2018 o  10:38 Odpowiedz
po pierwsze klątwa nie zadziala jesli mamy czyste serce/sumienie

a po drugie,jako ludzkość w  99% jesteśmy rasą istot nieoświeconych
więc nasze serca/sumienie nie są kryształowe(wszyscy mamy jakieś wady).

…skad klatwa po tylu latach ma wiedziec, ze ten to lechita, a  ten to murzyn , to tego nie ruszamy.

Klątwa to nie jest humanoidalny stwór obdarzony intelektem,to jest zapis energetyczny
odcisk emocjonalny pozostawiony w  przestrzeni.
Klątwy/aplikacje,mogą zawierać różne kody
i dlatego czasem działają jako błogosławieństwo a  czasem jako przekleństwo.

Egregor stworzony i  zasilany przez setki lat nie zniknie sobie od tak sam z  siebie.
To jest dodatkowa ścieżka neuronowa w  mózgu naszej planety.
Komputer potrzebuje formatu dysku a  nie wymiany folderów
które będą nadal infekowane przez wirusy.
Potrzebny jest dobry program antywirusowy zanim pojawi się Wieli Informatyk
i zrobi format/Ragnarok raz na rok
kasując wszystko aby wgrać nowszą,lepszą wersję życia na Ziemi.

Mniejszy Lech 10 stycznia 2018 o  15:07 Odpowiedz
Serwis juz jest na miejscu. Czeka na dyspozycje, ale dziwi sie tez, ze sami nic nie robicie mimo iz macie diagnoze.
🙄😏😁😁

Krzysztof 12 stycznia 2018 o  19:14 Odpowiedz
Drodzy Słowianie, wydajecie się być ekspertami w  dziedzinie klątw i  magii i  nie bierzecie pod uwagę, że każdy rodzaj magii, zaklęć itp jest domeną mroku. A  przecież macie Światowita. Wystarczy go poprosić!!! Jesteśmy jego dziećmi, własnie my potomkowie wielkich Lechitów. Istotne, nie do Boga, do Światowita!

Białczyński 12 stycznia 2018 o  19:48 Odpowiedz
Klątwy są skuteczne tylko w  przypadku tych osób które w  nie wierzą. Na Człowieka Świadomego nie działają żaden klątwy. Na nas watykańskie klątwy po prostu nie działają. A  ponieważ w  Polsce jest coraz więcej ludzi takich jak my, którzy mają gdzieś klątwy Watykanu i  to co tam klecha z  ambony brzdąka, to jest Polska coraz bogatsza i  coraz ma lepszą pozycję w  świecie. Na tym polega Wielka Zmiana.

Prosić można, owszem, jeśli ktoś w  klątwy wierzy.

Marian Nosal 12 stycznia 2018 o  20:21 Odpowiedz
Tak, wydaje mi się, że klątwa, żeby była skuteczna, to
1) musi mieć odpowiednie otoczenie, które tę czarną magię toleruje i  wzmacnia
Aby coś rezonowało, to musi być rezonator.
Kiedyś to kilku kapłanów i  cały kościół brał w  tym udział dobrowolnie lub pod przymusem.
2) ofiara klątwy musi być słaba, najlepiej dla klątwiarza, żeby się bała, bo wtedy traci swoją Siłę Życia i  buduje siłę tego klątwiarza.
Strach osłabia siłę Nerek, która jest podstawą naszego życia.
Tę podstawową Siłę Życia nazywałem też seksem, bo ona najmocniej przejawia się rozmnażaniu, rozwoju i  utrzymaniu życia.
Dlatego w  średniowieczu klątwy działały, bo ludzie w  nie wierzyli i  się bali.
A dziś ani warunek 1) ani warunek 2) nie działają.
Dzisiaj klątwy nie istnieją.
Zniknęła siła za nimi stojąca.
Jednak z  punktu widzenia historyczno-ekonomicznego na tych klątwach kiedyś dużo straciliśmy.
I dlatego nasz kraj jest historycznie słabszy.
I jak pisałem ludziom z  Zachodu wydaje się, że sa lepsi.
Te dawne wspomnienia… nie zauważyli zmiany.

Mezamir 12 stycznia 2018 o  22:18 Odpowiedz
Moim zdaniem należy odróżnić nocebo (siłę sugestii) od całej reszty.

„Egregor – w  ezoteryce nazwa jednego z  rodzajów myślokształtu, związanego ze zbiorowością ludzką. Inaczej mówiąc, jest to rodzaj kolektywnej świadomości.
Między grupą a  egregorem zdaniem ezoteryków istnieje relacja symbiotyczna.

Słowo pochodzi z  języka greckiego (ἑγρήγορος), w  którym oznacza obserwatora.
Koncepcję egregorów opisywał Hermetyczny Zakon Złotego Brzasku
w dziele The Golden Dawn, a  także różokrzyżowcy.

W psychologii, pamięć genetyczna to pamięć obecna w  momencie urodzenia organizmu, składają się na nią podstawowe zachowania wspólne dla danego gatunku nagromadzone przez wiele pokoleń i  składowane w  kodzie genetycznym”.

Działania magiczne/religijne nie zawsze odbywają się jawnie w  stosunku do adresata
a jednak działają bez jego świadomości i  wiary w  ich skuteczność.
Zresztą sam kilka razy doświadczyłem skuteczności tych działań po fakcie
tzn bez świadomego udziału w  nich.
Najpierw zadziałały a  potem dowiedziałem się że działanie było podjęte.

Białczyński 13 stycznia 2018 o  06:53 Odpowiedz
Na tego rodzaju działania istnieje prosta procedura, którą niedługo tutaj przypomnę – Odwoływanie Niechcianych Umów – a  jeśli ktoś jest za słaby i  nie potrafi samodzielnie osiągnąć takiego poziomu koncentracji i  kontemplacji żeby to wykonać to są ludzie lepsi i  gorsi, którzy oferują głębokie psychologiczne czyszczenie Świadomości z  wdruku. Nie zalecam nikomu jeszcze głębszego samodzielnego oczyszczenia – jest nim całkowita deprywacja sensoryczna – znana psychologii i  szamanizmowi.

Dodatkowo dla ułatwienia podam, że egregory nie mają charakteru stricte genetycznego – są to płytkie wdruki będące naleciałością – jakby kożuchem brudu na doświadczeniu biologicznym Człowieka – czyli na genotypie mającym 1 milion lat. Co to jest 1000 lat przy tym?
Jeżeli to jeszcze mało to dodam, że kto dobrze słuchał i  pojął wykłady na tematy biologiczne jakie tutaj prezentowałem ten wie, że to my sami uruchamiamy programy z  genotypu, a  nie na odwrót.

Kościół specjalnie wśród swoich owieczek utrwala – przez cotygodniowe pranie mózgu – takie mniemania jak tutaj Mezamirze przedstawiłeś – że jest coś głębszego we wdruku chrystusowym niż jest w  rzeczywistości. Naprawdę głęboki jest wdruk SŁONECZNY i  KSIĘŻYCOWY w  każdy organizm na planecie Ziemia, w  każdą Świadomą Istotę – to jest po prostu obowiązkowy instynkt przetrwania wdrukowywany od miliardów lat – Nazywa się to Wiara Przyrodzona dla całego Świata, a  dla nas nazywa się to Wiara Przyrodzona Słowian. Jest to wdruk naturalny – prawdziwa ludzka moralność, którą przysypuje/babrze/zamula/zniekształca, swoimi spekulatywnymi wymysłami, judeo-chrześcijano-islam.

Krzysztof 13 stycznia 2018 o  10:57 Odpowiedz
Chciałem zwrócić waszą uwagę na Światowita jako najlepszą dla nas siłę czyszczącą i  harmonizującą. A  tu żaden z  Was ani słowem go nie wspomniał. Można by spytać dlaczego sam z  automatu tego nie robi? Ano dla tego, że dał nam wolną wolą a  to wyklucza jakąkolwiek samowolną interwencje z  jego strony. To samo prawo stosuje wobec „mroku” dlatego swobodnie może działać.
Ludzie owszem modlą się, klepią zdrowaśki ale czy do niego?! Wyszydzają go i  wyśmiewają traktując jako bajkę zaklętą w  totemie. A  to jest realna Inteligencja obdarzona twórczą mocą wszystkiego co widzialne i  niewidzialne. również „mroku’. Być może, że aby tworzyć w  materii potrzebna jest jej nasza (istot materialnych Energia w  tym modlitwy, oczywiście nie takie jak w  KK, wystarczy myślenie o  nim koncentrowanie się na nim, Myślę, że powinniśmy prosić go o  przebaczenie nie tylko za współczesnych ale i  za przodków, którzy odeszli od niego, pozostawiając Polskę na pastwę mroku a  następnie okazać wdzięczność za oczyszczenie przeszłości. Bierzemy odpowiedzialność (nie winę) za wszystko co się wydarzyło i  wydarza a  nie zwalamy to na Żydów, Islam, czy kościół. Największa siła jest w  naszych emocjach dlatego muszą być czyste i  intensywne. Po przez naszych rodowych przodków mamy w  sobie zapisy ich myśli słów i  czynów, być może byli w  śród nich tacy którzy gorąco zapierali się Światowita na rzecz krzyża do którego każdego dnia jesteśmy przybijani a  z nami Polska (Lechia). Gotowy wzorzec takiej oczyszczającej modlitwy jest znany jako Hooponoono, wystarczy skonkretyzować adresata (Światowit ). Obejrzyjcie film „Tron-Dziedzictwo” Ciekawy jestem waszych opinii.
Odnośnie klątw, złorzeczeń, przekleństw, uroków, struktur czarno magicznych, kodów, programów, itp przychylam się do opinii, że działają one poza czasem, przestrzenią i  naszą świadomością, oczywiście sa to myślokształty, z  pewnością istnieje również egregor czarnej magii, klątw itp. Mówi się, że gdy się oczyszczamy to je tworzymy i  przyciągamy, że powinniśmy raczej dziękować, że ich nie mamy, że jesteśmy od nich chronieni, brzmi to logicznie ale czy w  każdym wypadku to się sprawdza??? Miałem do czynienia z  klątwami na dzieciach nie świadomych, że takie coś w  ogóle istnieje. A  klątwy o  których tu piszecie na Polskę jak twór geo-polityczny i  organizacyjny? Najlepiej powierzyć to wszystko Światowitowi, On będzie wiedział co z  tym zrobić. Natomiast odradzam wszelkich magów i  wróżki, pozory mylą, możemy pozbyć się jednej klątwy a  zyskać 10 nowych.
Słyszałem, że na Lechię potem Polskę i  jej naród przez ostatnie 2000 lat nałożone było ok 45 kwintylionów (45+28 zer) klątw i  innych destrukcyjnych form energetycznych.

Białczyński 13 stycznia 2018 o  11:11 Odpowiedz
Jesteśmy w  nieustannym kontakcie ze Światłem Świata czyli Świętowitem, czyli Świadomością Nieskończoną. Myślę, że każdy z  nas robi to co powinien w  tej sprawie. Roztaczamy w  każdej południowej modlitwie/kontakcie ze Świadomością Nieskończoną Amarantową Obronną Tarczę ze Skrzystym RAROGIEM nad Polską i  Lechią czyli Międzymorzem. Trwa to działanie zainicjowane przez Wojtka Sergiela już wiele lat – chyba ze 4 lata o  ile mnie pamięć nie myli, a  może i  5, i  obejmuje wszystkich Wolnych Ludzi którzy chcą w  nim uczestniczyć, każdego dnia – zawsze w  południe 12.00.

Krzysztof 13 stycznia 2018 o  22:42 Odpowiedz
Panie Czesławie, zastanawiam się czy nazwa Świętowit jest bezpieczna. słowo święty, święto powszechnie występujące w  KK może spowodować przekierowania do Bogów KK słowa to klucze do kanałów energetycznych. Trzeba tu być bardzo ostrożnym. Często jedno słowo na całej stronie tekstu powoduje powoduje przekierowanie, tak jest np. w  Biblii. A  i sam Światowit nie chciał by pewnie dzielić się swoim mianem z  ludźmi nazywanych przez KK świętymi. Stawiam więc na Światowita!

Białczyński 14 stycznia 2018 o  07:09 Odpowiedz
Panie Krzysztofie

Można by zbyć pańską uwagę, która wyraża jednak realną obawę, stwierdzeniem np. „Nie lękajmy się!”.

Ale odpowiem panu bardzo poważnie, chociaż powyższa odpowiedź jest właściwą odpowiedzią metaforyczną, z  całym kontekstem gdzie i  kiedy i  przez kogo te słowa zostały powiedziane.

Każdy z  nas jest na swoim etapie i  na swojej ścieżce do Światła Świata, czyli: Światłowita, Światowida, Światłoświata, Światłowiłta, Świętowita.

Jak pan wie każdy kij ma dwa końce. Wyrażając tutaj swoją opinię przedstawia pan jednocześnie sam siebie i  swoje poglądy oraz pokazuje pan swoje oblicze i  swoje miejsce na ścieżce rozwoju.

Powiem więc panu teraz bardzo poważnie gdzie pan jest i  proszę z  tego wyciągnąć dla siebie wnioski, lub ich nie wyciągać i  pozostać w  tym miejscu w  którym pan jest.

Jest pan albo wciąż duchowo katolikiem, który próbuje się wyzwolić z  biblijnego bełkotu i  pasożytniczej kościelnej teorii nieuniknionych i  nieusuwalnych klątw oraz czarnej magii, albo jest pan tuż za progiem kruchty, którą pan świeżo opuścił po głębokiej modlitwie do jahwistycznego boga.

Proszę mi uwierzyć na Słowo, a  Słowo to potwierdzi każdy wyznawca Wiary Przyrodzonej Słowian, że jeśli odda się pan we władanie Światła Świata – czyli Światowita, czyli Nieskończonej Świadomości to przestanie się pan czegokolwiek i  kogokolwiek lękać. I  to raz na zawsze.

Będzie pan wtedy mógł bez żadnego lęku nazywać Siłę z  którą nawiązuje pan bezpośredni duchowy kontakt w  sobie czy też poza sobą, jak panu przyjdzie do głowy. Nic to nie zmieni dla pańskich kanałów energetycznych – może go pan nazwać Miśkiem, tak jak czyni to moja żona. Nic jej to nie szkodzi – jej umiejętności kontemplacyjne i  wieloletnie ćwiczenia jogi – tak jak i  moje – powodują, że skuteczność bezpośredniego kontaktu z  ową siłą nie zależy od żadnych klątw Czarnej Sotni, ani innych Sotni, które pragnęłyby być może władać ludzkimi umysłami na skalę masową.

Przed panem jeszcze długa moim zdaniem droga do pełnej Wolności Ducha, a  także do Światła Świata czyli Światowita, do którego „chciałby” pan wznosić modły lub też chciałby pan żeby wszyscy rodzimowiercy wznosili modły. Najwyraźniej traktuje pan Światowita tak jak katolicy traktują swojego boga, czyli z  pewną naiwnością, gdy modlą się do figurki gipsowej wiszącej na kawałku drewna i  ociekającej wyimaginowana krwią odkupiciela jakichś urojonych grzechów pierworodnych.

Krzysztof 13 stycznia 2018 o  23:13 Odpowiedz
Odnośnie tworzenia tarczy, o  której Pan pisze, nie wystarczy chcieć, trzeba mieć odpowiednie predyspozycje a  ani Wojtek ani Pan ich nie macie, to co innego niż Słowiańska „archeologia” A  Raróg? Przecież to ….demon, jeżeli kogokolwiek chronił to Żydów, Islam i  Kościół i  to dzięki energii którą mu dostarczacie od 5 lat. Większość ludzi w  Polsce ma energię mroku. Nie wiecie przecież kto uczestniczył w  waszych medytacjach. Nie wszyscy chcący Słowiańskiej Polski są dziećmi Światowita a  większość z  tych, którzy są opętani lub zanieczyszczeni przez mrok często o  tym nie wie, że mają mnóstwo podłączeń. Zalecam zaniechanie i  zwrócenie sie do Światowita. On z  niecierpliwością czeka na nasze modlitwy. Sam nie może nic zrobić. Tymczasem odnoszę wrażenie, że traktuje Pan Światowita jak eksponat archeologiczny, wynosicie ponad niego, ignorujecie go. I  to ma być wiara przyrodzona? Teoria świetna ale gdzie praktyka? Co innego mówicie a  co innego robicie.

Białczyński 14 stycznia 2018 o  07:33 Odpowiedz
Panie Krzysztofie

proszę odpowiedzieć sobie i  czytelnikom KIM PAN JEST, żeby tutaj pisać co chciałby Światowit a  czego by nie chciał, jak chciałby być nazywany, a  jak by nie chciał? Czyżby pan był Światowitem???

Tak ma pan rację, Rarog to demon, a  wręcz jak Światło Świata Luci Sferus, ŁączyZwora Wszystkiego ze Wszystkim, to SZATAN we własnej osobie, ale tylko i  jedynie według judeochrześcijaństwa. Tym judeochrześcijaństwem pan tutaj przemawia, bo jest pan nim wciąż mocno skażony.

Judeochrześcijanina niezawodnie poznaje się po zdaniu „nie wystarczy chcieć, trzeba mieć odpowiednie predyspozycje a  ani Wojtek ani Pan ich nie macie….”.

Naprawdę znamy się?! Zna pan Wojtka?! Wie pan co on potrafi, albo co ja potrafię? Widział pan jak papież Franciszek ewakuował się z  Polski, konkretnie z  Krakowa, w  pośpiechu pod piorunami, gnany przez wicher i  oberwanie chmur, albo jak zaliczył glebę na ołtarzu podczas odprawiania czarnej magii w  Dni Młodzieży?

Jak pan myśli czy to było działanie Amarantowej Tarczy ze Świetlistym Rarogiem, czy też zwykły pech jaki się przytrafił „świętemu ojcu” i  po prostu „niepogoda”, złośliwość Przyrody i  Praw Przyrodzonych nad którymi katolicki mag nie był w  stanie zapanować swoimi modłami.

Panie Krzysztofie – z  całym szacunkiem dla pana i  w związku z  tym że najwyraźniej znajduje się pan gdzieś na samiutkim początku poszukiwania drogi do Światła Świata – a  mimo to po katolicku, judeochrześcijańsku z  typową butą, próbuje pan pouczać NAS w  Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata – stwierdzam że pana ostatnie zdania z  wypowiedzi powyżej, cytuję:

„Zalecam zaniechanie i  zwrócenie sie do Światowita. On z  niecierpliwością czeka na nasze modlitwy. Sam nie może nic zrobić. Tymczasem odnoszę wrażenie, że traktuje Pan Światowita jak eksponat archeologiczny, wynosicie ponad niego, ignorujecie go. I  to ma być wiara przyrodzona? Teoria świetna ale gdzie praktyka? Co innego mówicie a  co innego robicie.”

Są po pierwsze kłamstwem, gdyż nic pan nie wie na temat co my robimy, ani na temat naszej praktyki, a  więc nie czytał pan na tyle uważnie tego blogu, ani Mitologii Słowian żeby zrozumieć co to jest Światowit i  żeby zauważyć przytaczane tutaj dziesiątki przykładów praktyki Wiary Przyrody/Przyrodzonej Słowian. Po drugie proszę sie zastanowić co pan pisze, bo jak powiedziałem to wystawia świadectwo o  pańskim myśleniu.

Według pana Bóg czeka na nasze modlitwy bo bez tych modlitw sam nie może nic zrobić????

Kochany panie Krzysztofie – jest pan w  bardzo wielkim błędzie: Bóg działa nieustannie w  każdym kwiatku i  zwierzątku, w  powietrzu którym pan oddycha, w  kołdrze którą się pan okrywa do snu. A  kiedy pan mocno śpi on działa 100 razy mocniej jeszcze i  w Panu i  poza Panem – Kształtuje RzeczyIstność czy to się panu podoba czy nie, czy pan chce czy nie.

Życzę panu owocnych przemyśleń na temat czy bóg potrzebuje czyjejś modlitwy żeby działać, a  także na temat co to jest modlitwa/kontemplacja i  oświecenie.

Krzysztof 14 stycznia 2018 o  12:08 Odpowiedz
Panie Czesławie, widzę, że poczuł się Pan urażony, przepraszam, nie taki był mój zamiar. Ma Pan rację, że opuściłem KK i  szukam prawdy, stąd tyle wątpliwości, pytań i  poplątanych myśli, którymi tak Pana oburzyłem chcę jednak aby tak było zawsze bo gdy już uzyskam pewność, stanę się fanatykiem a  tego nie chcę. Nie mnie dziękuję za wszystkie wyjaśnienia.
Ps Jeżeli chodzi o  predyspozycje, miałem na myśli predyspozycje energetyczne a  nie organizacyjne, które oceniam bardzo wysoko i  jak wielokrotnie podkreślałem, chylę czoła przed Pańskim (waszym) zaangażowaniem.
Pozdrawiam serdecznie

Białczyński 14 stycznia 2018 o  14:46 Odpowiedz
Nie jestem ani trochę oburzony – analizuję miejsce w  jakim pan się znalazł.

Ja też mam na myśli predyspozycje energetyczne. To co pan nazywa predyspozycjami ma każdy jeden człowiek w  wystarczającym stopniu, żeby osiągać założone sobie cele. Jest tylko jeden warunek – Te cele nie mogą być sprzeczne z  Tendencją RzeczyIstności czyli z  „zamiarem” Świadomości Nieskończonej/Światowita/ Światło Świata. Jeżeli idą „w poprzek” lub „ukośnie” wzdłuż Fali Tendencji to realizacja ich jest średnia, czasami lekko negatywna, czasami lekko pozytywna, mówi się że idzie mniej lub bardziej ciężko lub lekko – bez rewelacji, albo po grudzie. Jeżeli cele są zgodne z  Kierunkiem Fali to moc pojedynczej osoby jest PIORUNUJĄCA. Cele przeciwne Fali są zawsze przez Świadomość Nieskończoną kasowane, a  czasami maja bardzo negatywne odbicie na osobie, która próbuje je realizować a  nawet na całych narodach.

Dobrym przykładem jest tutaj Hitler i  Niemcy, albo Stalin i  Rosjanie – krótka fala zdawałoby się „sukcesu” i  obciążenie całego narodu mianem ludobójców na wieki. W  tym drugim wypadku cele były względem Fali ukośne i  sprzeczne, przez długi czas trwało zmaganie z  oporem materii, ale materia i  Nieskończona Świadomość załatwiły tę sprawę – śmiem twierdzić, że to jest jeszcze poważniejsze pogrążenie niż niemieckie.

Chińczycy potrafią się doskonale „obchodzić” z  tą Siłą w  kontaktach bezpośrednich, Hindusi jeszcze lepiej, a  to dlatego że jest to słowiano-aryjska specjalność – duchowy kontakt bezpośredni ze Świadomością Nieskończoną, czyli Światło-Mością – Panem Światła – ŚwiatłoŚwiatem, Światowitem – z  „Purpurowym Zegarmistrzem Światła” – jak to śpiewał niegdyś Tadeusz Woźniak.


Dodaj komentarz…"

Literatura:
1) Kamil Dudkowski
Lechici – Panowie – Chleb
http://bialczynski.pl/2016/12/03/archiwum-kamil-dudkowski-wspaniala-rzeczpospolita-lechici-panowie-chleb/
2) 28 czerwca 2016 Paweł Lech Ruszczyński
Palone na stosie – Kroniki Jana Długosza!
http://polskabc.pl/zniszczenie-przez-palenie-kronik-jana-dlugosza/
3) Wikipedia
Radzim Gaudenty
https://pl.wikipedia.org/wiki/Radzim_Gaudenty
4) wTemacie24.pl
Martin Schulz chce aby Unia Europejska przekształciła się w  jedno państwo do 2025 roku!
http://wtemacie24.pl/index.php/2017/12/09/martin-schulz-chce-aby-unia-europejska-przeksztalcila-sie-w-jedno-panstwo-do-2025-roku/
5) Youtube / N24
"Ein Volk, ein Reich, ein Führer"


6) Redakcja KIP
Klątwy Watykanu na Polskę – do dziś nieodwołane
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/08/klatwy-watykanu-na-polske-do-dzis-nieodwolane/
7) wiaraprzyrodzona.wordpress.com (?)
Klątwy rzucone na Królów Polski, Polskę i  Polaków
https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2018/04/10/klatwy-rzucone-na-krolow-polski-polske-i-polakow/


  •  

zobacz:



XXXXXhack#190

Zapraszam też na Youtube: Słowianie i ukryta historia Polski - Klątwy rzucone na naród Lechitów i klątwa Unii Europejskiej youtube.png oraz na Facebook: Słowianie i ukryta historia Polski - Klątwy rzucone na naród Lechitów i klątwa Unii Europejskiej facebook.png Google+ Słowianie i ukryta historia Polski - Klątwy rzucone na naród Lechitów i klątwa Unii Europejskiej google+.png Nowy portal Wolnych Słowian i   Wolnych Polaków "Słowianie i  ukryta historia Polski" jest w  ciągłej rozbudowie. Zapraszam do lektury, część artykułów jest w  trakcie realizacji. Zapraszam wszystkich Wolnych Ludzi do udziału w  tym projekcie. Piszcie, fotografujcie, kręćcie filmy - opublikuję Wasze Dzieła związane z  losami naszych przodków z  waszym podpisem. Autor strony: Marian Nosal