Słowianie i ukryta historia Polski

   wersja do druku 
Strona glówna » Psychologia Polska i Słowiańska » Kobiecość i męskość - przesąd, czy przeznaczenie? 
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o Słowianach i ukrytej historii Polski, podaj swój email:

Kobiecość i  męskość - przesąd, czy przeznaczenie?

W przestrzeni publicznej istniejeą dwie skrajne narracje na temat kobiecości i  męskości. Pierwsza to etos obowiązku. Każda z  płci ma jakieś heroiczne, biologiczne, narodowe i  religijne obowiązki, które musi dokładnie wypełniać, aby być zaakceptowaną przez głosicieli tej tezy. Druga narracja mówi: "róbta co chceta, a  poza tym nie ma różnicy między chłopem i  babą". Istnieje też duża ilość mniej zauważalnych narracji pośrednich. Czy któraś z  nich oddaje istotę naszej płciowości i  naszą rolę w  społeczeństwie? To zależy. Mnie wydaje się, że te dwie pierwsze narracje nie mają związku z  rzeczywistością, że służą tylko określonym ideologiom, czytaj grupom interesów. Zaś konflikt miedzy nimi służy tylko dalszemu skłóceniu i  dezintegracji społeczeństwa. A  jak powinno być? Zastanówmy się i  spróbujmy nasze współczesne poglądy skonfrontować z  mądroscią ludów pierwotnych i  starożytnych, na przykład z  mądrością Słowian.

Tylko jak dotrzeć do tych źródeł?

Z tego, co czytałem (patrz literatura podana pod artykułem) i  widziałem wynika, że płciowości nie należy się wyrzekać

Jest ona naszą siłą i  pomaga realizować sens naszego życia.

Z płciowości należy brać radość i  tę radość przekazywać otoczeniu, a  szczególnie tej drugiej płci.

Nasze przeznaczenie, naszą droge duchową i  biologiczną, my jako Wolne Duchy, realizujemy jadąc pojazdem, który czasami, może niepotrzebnie, dzielimy na ciało i  duszę.

Wszyscy ludzie mają takie pojazdy, ale są one spolaryzowane.

Jak mówią Chińczycy, kobiety są bardziej Yin, a  mężczyźni bardziej Yang.

Yin wymienia się w  starych chińskich traktatach przed Yang, ponieważ pierwiastek karmiący, odpowiadający wodzie i  kobietom jest podstawą dla pielegnowania pierwiastka Yang, który odpowiada zdobywaniu, ogniowi i  mężczyznom.

Chińska teoria Yin i  Yang dobrze oddaje stosunki damsko-męskie, ponieważ zakłada, że obydwa pierwiastki bez siebie nie mogą istnieć. [3], [4]

Poza tym wspierają się wzajemnie, a  gdy któryś z  nich uzyskuje nadmierną przewagę, to ten drugi "sprowadza go na ziemię", czyli do stanu naturalnej równowagi.

Wymieniają się swą mocą i  wspomagają.

I na tym w  zasadzie tekst o  płciowosci można by skończyć, gdyby nie to, że w  praktyce nie zawsze nasze życie wygląda tak dobrze i  harmonijnie, jak w  chińskich, niewątpliwie słusznych, teoriach.

W prasie i  w Internecie jest lament, że faceci są zbabieli, nie dają mocnej podstawy swoim rodzinom, a  kobiety przemęczone i  niewiedzące na czym kobiecość polega, nieczujące swojej roli.

Lamentowi temu wtóruje inny lament, podkreślający konieczność "genderyzacji" społeczeństwa, czyli wyrównania płci, niech się przypadkiem nie różnią.

Okazuje się, że wcale nie trzeba chodzić do kabaretu, wystarczy poczytać.

Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem jest recepta: "wyluzuj, życie jest fajne, nie musisz się stresować, Bóg czuwa".

Jezeli ktoś nie wierzy w  Boga, to "zamiast Boga, który czuwa", może sobie wstawić "… , Kosmos, który uspokaja".

Dopiero ze stanu takiej medytacji można zauważyć, że jestesmy przemęczeni i  ogłupiani nadmiarem idei i  obowiązków, bo … ktoś chce na nas zarobić.

Ktoś chce zarobić na naszej niewolniczej pracy, na podatkach, które w  wysokości ponad 80% dochodów płacimy, a  co najgorsze ktoś chce zarobić, na naszym życiu rodzinnym, na naszych dzieciach i  innych członkach rodziny.

A gdzie w  takim kieracie ma być miejsce na realizację kobiecości i  męskości?

Nie ma.

Odrzućmy propagandę, która nas ogłupia ideowo i  merytorycznie, i  już samą ilością atakujacej nas informacji powoduje zamęt.

Odrzuć to wszystko, czytaj tylko stronę "www.SłowianieiUkrytaHistoria Polski.pl" :-), chciałoby się powiedzieć, ale to też byłby fanatyzm i  biznes.

Krótko mówiąc, moja teza jest taka: w  środowisku, w  którym przebywamy nie widzę wielkiej szansy na odnalezienie naszej wewnętrznej natury.

Nasi przodkowie, dawni Słowianie, żyjący w  przyrodzie, swoich płciowych ról uczyli się w  sposób naturalny.

Przyroda ich do tego w  sposób bardziej lub mniej przyjacielski zachęcała, a  czasami nawet zmuszała.

Nie było też wrogiej naturalności propagandy, nawet Internet nie istniał.

Były za to smaki, zapachy, widoki, dźwięki, odczucia i  intensywne piękno życia w  naturze.

Był Ród, który cię wspierał.

Były kobiety, które opiekowały się dziećmi i  przekazywały istotę kobiecości dorastajacym dziewczynkom.

Byli meżczyźni, którzy uczyli chłopców swojej roli w  społeczeństwie, kiedy ci, po podstrzyżynach, przestawali być dziećmi.

System hormonalny działał lepiej, ponieważ woda, żywność i  powietrze nie były zatrute odpadami medycznymi i  chemicznymi.

W takim razie co robić, aby wrócic do Domu, do upragnionego i  utraconego Raju?

Poczytajcie literaturę [1], [2], są tam ciekawe wskazówki.

Skoro takie teksty powstają, to jest szansa, bo ktoś to wszystko jeszcze rozumie.

W skrócie te artykuły streściłbym tak: kobiety są napędem dla życia swojego, meżczyzn, rodzin, i  całych społeczeństw, jeżeli są wewnętrznie i  zewnętrznie piękne, nieprzepracowane, pełne miłości, a  przede wszystkim są sobą, a  nie na przykład korporacyjnymi lub zapatrzonymi w  świat męskiego sukcesu wydmuszkami pustej damskiej urody.

A rozwijanie w  sobie duchowości odpowiedniej do naszej płci jest absolutną podstawą istnienia normalności, naturalności i   szczęścia na świecie.

Jakie to wszystko skomplikowane…

Dawni Słowianie mieli wzorce psychologiczne, archetypy, które mogli w  naturalny sposób naśladować.

Mieli je od dziecka, w  zasięgu wzroku.

Tymi archetypami byli bogowie i  boginie słowiańskie.

Byli oni obecni cały czas w  mowie, w  piśmie, w  zachowaniu, a  przede wszystkim w  otaczającej ich przestrzeni.

Kiedy taka na przykład Słowanka miała jakieś egzystencjalne, kobiece rozterki, to myślała o  bogini Ladzie, która była uosobieniem miłości, mądrości i  rodziny.

Była łaskawa, czyli pełna miłości, łagodziła spory, uczyła dobroci.

Potrafiła też nauczyć kobiety różnych sprytnych kobiecych rozwiązań, bez których życie staje się ciężkie i  takie nieciekawe.

Była opiekunką łowiectwa, polowań z  nagonką, pułapek - samo życie.

To ona uczyła kobiety ich kobiecości i  wspierała je na drodze.

Wystarczyło o  niej pomysleć i  już…

Gdybyśmy ją mieli, w  naszym rodzinnym i  społecznym przekazie, to może całe biblioteki książek psychologicznych byłyby niepotrzebne?

Słowiańscy bogowie mieli swoje specjalizacje, swoje pola psychologiczne, za które odpowiadali.

Czy bogiem kobiet może być jakiś facet, który z  góry rzuca piorunami, albo siedzi w  kuźni i  cały dzień w  ogniu przekuwa żelazo?

W dzisiejszych czasach tak to niestety bywa.

Natomiast dla mężczyzn taki władca piorunów, czyli Perun był w  sam raz.

Przynosił wiosenną siłę i  ekspansywność, których społeczeństwo się bało, ale też ich z  utęskinieniem oczekiwało.

W razie nadmiernego męskiego "rozpiorunowania" zawsze pod ręką były boginie typu Lady.

Wszystko tam było przemyślane, związane z  życiem, z  naturą i  wypróbowane przez całe pokolenia przodków.

Wrócmy do korzeni.

Niekoniecznie chodzi mi o  budowanie świątyń dawnych bogów, raczej o  odzyskanie tego naturalnego stylu bycia, który jest najważniejszy dla naszego zdrowia psychicznego i  fizycznego.

Marian Nosal
Warszawa 9 stycznia 2017 roku

Literatura:
1) Słowiańska kultura
Mężczyzna funkcjonuje na kobiecej energii tak jak samochód na benzynie.
https://michalxl600.blogspot.de/2015/10/mezczyzna-funkcjonuje-na-kobiecej.html?m=1

2) Słowiańska kultura
Główna przyczyna żeńskich problemów ze zdrowiem
https://michalxl600.blogspot.com/2016/05/gowna-przyczyna-zenskich-problemow-ze.html

3) Marian Nosal
Zasada Yin Yang
http://tradycyjnamedycynachinska.pl/teoria/zasada_yin_yang/index,pl.html

4) Marian Nosal
Yin-Yang (阴阳 / 陰陽)
http://tradycyjnamedycynachinska.pl/slownik/yin-yang/index,pl.html


zobacz:

Nowy portal Wolnych Słowian i   Wolnych Polaków "Słowianie i  ukryta historia Polski" jest w  ciągłej rozbudowie. Zapraszam do lektury, część artykułów jest w  trakcie realizacji. Zapraszam wszystkich Wolnych Ludzi do udziału w  tym projekcie. Piszcie, fotografujcie, kręćcie filmy - opublikuję Wasze Dzieła związane z  losami naszych przodków z  waszym podpisem. Autor strony: Marian Nosal