Słowianie i ukryta historia Polski

   wersja do druku 
Strona glówna » Psychologia Polska i Słowiańska » Słowianie dobrzy, czy źli? 
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o Słowianach i ukrytej historii Polski, podaj swój email:

Słowianie dobrzy, czy źli?

W przestrzeni publicznej istnieją dwie skrajne narracje na temat charakteru i  przymiotów Słowian historycznych. Ta dyskusja przenosi się czasami też na Słowian współczesnych. Słowianofile pod niebiosa podnoszą zalety Słowian, takie jak dobroć, gościnność, ideowość, słowność i  delikatność. Słowianożercy zaś uwypuklają najgorsze cechy swoich (?) przodków, a  wśród nich brutalność, bezwzględność, podstępność i  tym podobne. Najciekawsze jest to, że obydwie strony opierają się głównie na relacjach kronikarzy starożytnych i  sredniowiecznych, najczęściej bizantyjskich a  potem teutońskich. Jeszcze ciekawsze jest to, że czasami ten sam pisarz wspiera swoimi relacjami obydwie strony dysputy.

Skąd te różnice i  nieporozumienia?

Rozumiem, że dawni pisarze, należący do obcych kręgów kulturowych mogli nie rozumieć Słowian, ale my sami powinniśmy chyba siebie lepiej rozumieć.

Najłatwiejsze wyjaśnienie jest takie, że opinia pisarzy współczesnych zależy od miejsca zajmowanego w  społeczeństwie.

Na przykład dziennikarz "Newsweeka", jako firmy o  kapitale niemieckim nie ma żadnego interesu w  tym, żeby chwalić Polaków, czy Słowian.

Im gorzej będzie o  nich mówił, tym lepiej dla niego.

Na pewno szef go pochwali, zapłaci i  nie skarci za braki warsztatowe.

Zaś będacy na przeciwnym biegunie Rodzimowiercy, aby zachować spójność swiatopoglądową będą chwalić swoich przodków i  ich zwyczaje.

To wszystko może być prawdą, ale wydaje mi się, że istnieje też spójne i  logiczne uzasadnienie tej słowiańskiej dychtomii.

Moim zdaniem Słowianie byli ludem bardzo pozytywnym, żyjacym w  zgodzie z  siłami przyrody i  innymi ludami, byli ideowi, gościnni, ufni i  pogodni.

Taka sytuacja zmieniała się jednak, kiedy spotykali się z  nadmiernym zagęszczeniem ludności na swoim terenie, kiedy ktoś chciał ich wypierać lub zwalczać.

Wtedy, jako lud emocjonalny, w  swoim świętym gniewie stawali się groźni, a  nawet nieobliczlni, co mogło być dużym zaskoczeniem dla obserwatorów z  zewnątrz.

Takie sytuacje mamy nawet dzisiaj.

Proszę zauważyć, że w  trudnej sutuacji, w  sytuacji wyboru Niemiec, Skandynaw, Anglik, czy Żyd spytają: a  co ja z  tego będę miał?

Jakie będą odległe konsekwencje mojego postępowania?

Polak zaś często działa emocjonalnie i  spontanicznie.

Dlatego Polacy tak często wywoływali nieudane powstania narodowe.

Powstania te wybuchały niekoniecznie w  najlepszej sytuacji, bywało, że z  powodu emocji.

Starożytni Słowianie, gdy byli bezprawnie, a  szczególnie podstępnie atakowani, pałali słusznym oburzeniem i  nie bacząc na konsekwencje w  okrutny sposób obchodzili się z  agresorami.

Nie byli jednak mściwi na dłuższy dystans, czy wyrachowani.

Jeńców wojennych po pewnym czasie wypuszczali lub pozwalali im zostać między sobą.

Dlatego dawni kronikarze, podobnie jak dziennikarze Newweeka, czy National Geografic i  tym podobnych polskojęzycznych, ale niepolskich mediów nie powinni się tak bardzo dziwić i  oburzać.

Dziwili się oni i  dziwią postępowaniu Słowian dlatego, że człowiek zorientowany na materialność, czy sprzedajny, nie jest w  stanie zrozumieć człowieka ideowego i  poniekąd vice versa (po słowiańsku: nawzajem).

Marian Nosal
Warszawa, 17 stycznia 2017 roku
Źródło oryginalnego artykułu:
http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/psychologia/slowianie_dobrzy_czy_zli/


zobacz:

Nowy portal Wolnych Słowian i   Wolnych Polaków "Słowianie i  ukryta historia Polski" jest w  ciągłej rozbudowie. Zapraszam do lektury, część artykułów jest w  trakcie realizacji. Zapraszam wszystkich Wolnych Ludzi do udziału w  tym projekcie. Piszcie, fotografujcie, kręćcie filmy - opublikuję Wasze Dzieła związane z  losami naszych przodków z  waszym podpisem. Autor strony: Marian Nosal