Słowianie i ukryta historia Polski

   wersja do druku 
Strona glówna » Wychowanie, szkolnictwo i nauka Słowiańska i Polska » Podręcznik Słowiańszczyzny » Pierwsze rozdziały Podręcznika Słowiańszczyzny Dragomiry Płońskiej i komentarze do nich 
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o Słowianach i ukrytej historii Polski, podaj swój email:

Pierwsze rozdziały Podręcznika Słowiańszczyzny Dragomiry Płońskiej i  komentarze do nich

Pierwsze, wybrane przez Autorkę, rozdziały ukazały się 27 marca 2017 na BIALCZYNSKI.PL. Ważna data!

Podaje link [1] do tej strony:
http://bialczynski.pl/2017/03/27/dragomira-plonska-dzieje-i-duchowosc-slowian-podrecznik/#more-70293

Tu [2]:
https://zapomnianalechia.wordpress.com/2017/03/27/organizacja-spoleczna-slowian/#comments
ukazały się ciekawe komentarze o  słowach-tytułach dawnych Polaków.
Niżej podaję moje podsumowania omówienia tych słów w  dyskusji.
Pojęciowy średniowieczny zawrót głowy i  nie wiadomo, co jest po polsku, a  co nie.
Znamy te słowa, ale dobrze zrobić porządki w  naszej wiedzy:

- kagan, słowiański książę, bardziej wódz, a  kagan, kaganek, to coś niosące ogień, światło, dokładnie kosz na ogień. Słowiańscy Chazarowie oraz Mongołowie i  Tatarzy "kupili" to słowo od nas. Porównaj "kaganek oświaty" i  kaganiec (kosz na mordkę) dla psa.

- książę, ksiądz - u  Słowian kapłan i  władca ksiąg i  ludzi

- żupan - zarządca obszaru administracyjnego zwanego żupą. Nie mylić z  żupnikiem!

- komes grodowy

- kasztelan, administrator i  wojskowy władca kasztelu (łac.), zamku, czyli "grododzierżca", "zamkowy".
R.A. pisze:
"https://pl.wikipedia.org/wiki/Kasztelan
Kasztelan (łac. comes castellanus, komes grodowy, żupan; nazwa kasztelan pojawia się w  XII w.) – urzędnik lokalny w  średniowiecznej Polsce. Zajmował się administracją gospodarczą (ściąganiem danin na rzecz panującego), obroną i  sądownictwem na terenie kasztelanii. Podlegali mu chorąży, wojski, sędzia grodowy i  włodarz.
Od początku XIII wieku w  źródłach pochodzących z  ziem polskich pojawia się urząd kasztelana i  okręg przez niego zarządzany – kasztelania. Nie do końca jest jasne w  jakim stosunku pozostawali kasztelani do wcześniejszych zarządców okręgów grodowych – żupanów. "

- starosta, starosta grodowy, na Zachodzie: grabia, burgrabia, hrabia

- wojewoda, dowódcza wojskowy, wódz, zachodnim odpowiednikiem wojewody był książę, ale taka bardziej administracyjna, niższa forma tego tytułu

- grododzierzca inaczej cześnik lub kasztelan

- cześnik
----------------------------------------------------------------------------------------------
Dalej w  komentarzach do [2] Autorka analizuje historię powstania tych tytułów i  ich związek z  kulturą Polską i  religiami obcymi:

"...dragomiraplonska Autor wpisu
28 Marzec 2017 o  18:43

Powinniśmy być dumni z  tego, jak stare są słowa wojewoda, starosta i  że nadal określają realnie sprawowaną funkcję. Zachodnim odpowiednikiem starosty jest hrabia, wojewody książę pośledniejszego gatunku. W  niektórych krajach jest kilka odmian książąt. Tam to przeszło w  tytuły dziedziczne. U  nas formalnie nigdy, chociaż w  pewnym okresie, praktyka była taka, że starostą zostawał syn po ojcu, ale król musiał mu nadać to stanowisko. To było stanowisko. Na zachodzie hrabia, czy baron to początkowo też były stanowiska nie tytuły. U  nas zachodnie tytuły zaczęły się pojawiać pod koniec XVI w. wtedy to, jeden z  magnackich rodów litewskich, przywiózł sobie mitrę książęcą nadaną przez cesarza. Szlachtę Obojga Narodów to tak trząchnęło, że uchwalili, a  raczej skodyfikowali coś, co do tej pory było prawem zwyczajowym, że na terenie Rzeczypospolitej obojga narodów istnieje tylko jeden tytuł dziedziczny, książęcy, i  dotyczy wyłącznie osób z  rodu Giedymina i  Ruryka. O  Piastach nie napisano, bo Piastów na terenie Rzeczypospolitej już nie było. Byli jeszcze na Śląsku, który był wtedy po za Polską, jacyś zniemczeni i  nieliczący się. Tytuły hrabiowskie rozpowszechniły się w  Polsce w  czasach zaborów. Zwłaszcza obśmiewani hrabiowie galicyjscy. Chodzi o  to, że Austriacy handlowali tytułami. Znam takich, co się cieszą, że mają, cytuję: „austriacki tytuł, kupiony”. Znaczy, cieszy się dziewucha takiego hrabiego, która nie bardzo kuma o  co chodzi. Nawet kredens bez nadstawki nazywa komodą. Nie rzadko zakup tytułu poprzedzał zakup majątku ziemskiego, np. odebranego wcześniej patriotom za udział w  powstaniu. W  latach dwudziestych, po odzyskaniu niepodległości, tytuły dziedziczne zniesiono. Z  kolei w  latach trzydziestych, pod wpływem tych hrabiów i  baronów, je przywrócono. Komuna się w  ogóle na ten temat nie wypowiedziała, w  sensie, nie uchwaliła, nie wydała na ten temat żadnych rozporządzeń prawnych. III RP tak samo.
U nas dalej jest sołtys, wójt, starosta, wojewoda. To, że nie są to dziedziczne tytuły, tylko funkcje, bardzo mi się podoba i  uważam, że to dobrze, że u  nas się to tak zachowało. Natomiast ci, co się bawią w  używanie dziedzicznych tytułów i  chcieliby, aby je przywrócono, są śmieszni, alogiczni i  nie są patriotami.

Liked by 1 osoba
Odpowiedz ↓

dragomiraplonska Autor wpisu
28 Marzec 2017 o  18:52

Piękne jest też, to, że u  nas zachował się wybór księcia. Przed feudalizmem księcia wybierał wiec. Za feudalizmu księciem trzeba było się urodzić ze związku małżeńskiego księcia i  księżniczki, obojga z  rodów dziedzicznych władców. Dzieci z  małżeństwa księcia z  wojewodzianką, nie dziedziczyły po ojcu i  nie były książętami. Ponieważ za feudalizmu w  Polsce dziecko przynależało do stanu rodzica niższego stanem. W  schyłkowej III RP sejm nadał dwa tytuły książęce, dwóm Poniatowskim, kuzynom króla. W  Polsce takie uprawnienia, do uczynienia kogoś księciem, miał tylko wiec/sejm lub wola boża, nigdy król. Dlatego idiotami są ci, co twierdzą, iż aby w  Polsce powstało księstwo, to najpierw papież musi koronować cesarza, potem cesarz króla, a  potem król księcia. Tak może było na Zachodzie, ale nie u  nas.

Liked by 1 osoba
Odpowiedz ↓
dragomiraplonska Autor wpisu
29 Marzec 2017 o  00:38

Opisany tutaj spór, jest odwiecznym sporem, pomiędzy demokracją a  feudalizmem, pomiędzy twierdzeniem, że władza pochodzi od ludzi a  twierdzeniem, że władza pochodzi od Boga. Początkiem tego konfliktu była teologia zaratustrianizmu, która jako pierwsza ogłosiła, iż władza pochodzi od Boga. Z  zaratustrianizmu wyewoluował mitraizm oraz judaizm. Z  niego, z  kolei wyewoluowało chrześcijaństwo i  islam. Feudalizm jest ściśle związany z  chrześcijaństwem, bo to z  niego czerpie legitymację do rządzenia, bez niego ja traci.

Liked by 1 osoba
Odpowiedz ↓ …"

Bardzo ciekawe.



Marian Nosal
Warszawa, 29 marca 2017 roku

Literatura:
1) Dragomira Płońska
Dzieje i  Duchowość Słowian
http://bialczynski.pl/2017/03/27/dragomira-plonska-dzieje-i-duchowosc-slowian-podrecznik/#more-70293

2) Imperium Lechitów
Organizacja społeczna Słowian
https://zapomnianalechia.wordpress.com/2017/03/27/organizacja-spoleczna-slowian/#comments


zobacz:

Nowy portal Wolnych Słowian i   Wolnych Polaków "Słowianie i  ukryta historia Polski" jest w  ciągłej rozbudowie. Zapraszam do lektury, część artykułów jest w  trakcie realizacji. Zapraszam wszystkich Wolnych Ludzi do udziału w  tym projekcie. Piszcie, fotografujcie, kręćcie filmy - opublikuję Wasze Dzieła związane z  losami naszych przodków z  waszym podpisem. Autor strony: Marian Nosal