Słowianie i ukryta historia Polski

   wersja do druku 
Powrót na stronę główną » Religia, Wierzenia, Wiara Przyrodzona, Wieda Przyrody i mitologia Słowian » Wolność i Radość podstawą życia i Wiary Przyrody Słowian. A nie jakieś naukowe, późne Peruny, czy Welesy... 
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o Słowianach i ukrytej historii Polski, podaj swój email:

M E N U:
☼ Zapraszam też na Youtube: Słowianie i ukryta historia Polski - Wolność i Radość podstawą życia i Wiary Przyrody Słowian. A nie jakieś Peruny, czy Welesy... youtube.png oraz na Facebook: Słowianie i ukryta historia Polski - Wolność i Radość podstawą życia i Wiary Przyrody Słowian. A nie jakieś Peruny, czy Welesy... facebook.png Google+ Słowianie i ukryta historia Polski - Wolność i Radość podstawą życia i Wiary Przyrody Słowian. A nie jakieś Peruny, czy Welesy... google+.png
☼ Jeżeli chcesz wesprzeć ten projekt, kliknij tutaj
☼ Krótki adres tego portalu, to: slowianie24.pl ☼

Wolność i  Radość podstawą życia i  Wiary Przyrody Słowian. A  nie jakieś naukowe, późne Peruny, czy Welesy…

W dzisiejszych czasach mamy całe panteony Bogów Słowian i  innych ludów. Mamy też Boga Wszechmogącego Jedynego, który występuje zarówno u  Słowian, jak i  na przykład w  chrześcijaństwie. Ale jak było dawniej? W  Co i  w Kogo wierzyli tak naprawdę Słowianie? I  czy Wolność i  Radość Istnienia nie były dla Nich ważniejsze od sztywnych reguł i  zasad? Krótko mówiąc: koniec z  Dulszczyzną Słowiańską. A  na koniec powiem, jaki jest związek między naszym poczuciem Wolności, a  naszą sytuacją polityczną, ekonomiczną i  demograficzną. Czyli Wolność, a  przeżycie lub śmierć Narodu Polskiego.

Święta Góra Ślęża w Słońcu i zasłonięta Kukurydzą my Sławianie, Lachowie, Wandale nie boimy się żadnej Świętości boimy się tylko utraty naszej Wolności, bo wtedy wszelka Świętość traci sens wtedy nasze Słońce zachodzi, a Góra się zapada Sławianinie, bądź dumny, jak Kukurydza strzelaj z łuku do Nieba i do Słońca może ustrzelisz jakiegoś Boga? bądź dumny jak Indianin nie bądź jak podściółka pod coś "lepszego" -------------------- zdjęcie jest z 17 września 2018 roku Fot. Marian Nosal
Święta Góra Ślęża w Słońcu i zasłonięta Kukurydzą
my Sławianie, Lachowie, Wandale nie boimy się żadnej Świętości
boimy się tylko utraty naszej Wolności, bo wtedy wszelka Świętość traci sens
wtedy nasze Słońce zachodzi, a Góra się zapada
Sławianinie, bądź dumny, jak Kukurydza
strzelaj z łuku do Nieba i do Słońca
może ustrzelisz jakiegoś Boga?
bądź dumny jak Indianin
nie bądź jak podściółka
pod coś "lepszego"
--------------------
zdjęcie jest z
17 września
2018 roku
Fot. Marian Nosal

☼ Tekst ten dedykuję Pani Efi Tylka, która mnie do jego napisania zainspirowała (po polsku = natchnęła), swoim emailem, podanym w  literaurze, na dole tej strony ☼

Trzeba sobie przede wszystkim zdać sprawę, z  tego, że Dawni Słowianie żyli w  Przyrodzie.

Brzmi to banalnie, ale jest to istotne, bo nikt z  nas już w  tak bogatej, jak wtedy, Przyrodzie nie żyje.

Dla nas Przyroda, to to, czego nauczyliśmy się na lekcjach biologii, ewentualnie geografii, chemii i  fizyki.

Czyli postrzegamy Przyrodę w  sztywnym, rozumowym i  bezSercowym paradygmacie kartezjańsko-newtonowskim.

Osoby bardziej wrażliwe widzą też Przyrodę przez pryzmat estetyki, sztuki, wrażliwości na Przyrodzone Piękno, które oczywiście, jak najbardziej, wskazuje na Naturę, ale tylko wskazuje…

A tymczasem…

A tymczasem Dawni Słowianie CZULI Przyrodę zupełnie inaczej.

Oni do Przyrody należeli, byli Jej częścią, więc na siebie, na Przyrodę i  na swoje "wierzenia" patrzyli niejako "od środka".

Szedł sobie, na przykład, taki tytułowy Słowianin przez Las i  wchodził w  interakcje, czyli po prostu rozmawiał z  kolejnymi Siłami, Mocami, czy Duchami Lasu, które spotkał na swojej drodze.

Widział ich kontinuum, czyli ich CIągłość i  Jedność.

Jeżeli mieszkał w  Lesie, to wystarczył mu tylko Duch Lasu i  inne Duchy Istot Leśnych.

Jeżeli nad Wodą, to potrzebne mu były Duchy Wodne.

Jeżeli w  górach, to wystarczało mu Szerokie Spojrzenie.

A jego wysoka Czapka Harnasia łączyła Go z  Energią Wszechświata.

A jego Wysoki w  Talii Pas, stabilizował jego Wolność i  Dumę!

Jak myślicie, w  jakim innym celu miałby nosić taką niewygodną Czapę na Głowie?

Że co? Żeby naśladować Egipcjan, którzy też tę technikę Unoszenia Siódmego Czakramu posiedli?

Przecież to oni się od nas tej energetycznej sztuki nauczyli.

I tego Pasa Szerokiego, który stabilizuje Dolne Czakramy, czyli Osadzenie na Ziemi i  Sprawność Naszego Rodu.

I w  ten sposób nasz Słowianin miał połączenie z  Niebem i  z ZIemią.

Z Ojcem i  z Matką.

Równocześnie.

Połączenie Energii, a  odzież to był tylko rekwizyt, pomocny, ale nie najważniejszy.

Drogi Lachu i  Laszko, załóż taką Czapę na głowę i  zobaczysz, jak Cię wyciągnie do Nieba.

Załóż ten Pas i  zobaczysz, jak pewniej staniesz na Ziemi.

Wtedy w  końcu zrozumiesz, co to znaczy być Sławianinem i  Człowiekiem przez duże S i  C.

A także dlaczego jeszcze przed Drugą Wojną Światową Wojska Podhalańskie miały Swastykę na Sztandarach.

Oni to jeszcze Czuli.

Potem Im zabronili.

Bo Niemcy próbowali namieszać w  Energii naszą Swastyką, ale im nie wyszło :-)

Dostali Kopa Energetycznego i  nie tylko…

My też możemy tę Moc Harnasiową PoCzuć.

Dlatego Harnasie byli dumni, nie tylko w  Górach, ale na Mazowszu i  w innych Krajach Słowiańskich też.

Do naszych czasów ich strój i  Duma ostały się tylko w  Tatrach.

Byli Dziećmi Bogów, a  nie podwykonawcami ich łajdackich pomysłów, jak "ojciec" Abraham i  inni tacy parszywi łajdacy.

Którzy dla idei Boga zabijali swoje dzieci.

Na ołtarzu, czy na wojnie, dla nich to wszystko jedno.

Czytałem ten tekst o  ofiarowaniu Izaaka przez Abrahama, już jako dziecko, i  od razu poczułem, że tu śmierdzi rabunkiem, a  nie boską ofiarą.

Ktoś na Abrahamie i  Izaaku chciał zrobić Interes.

Abraham szybko się zgodził na ten korporacyjny business, ale gdyby trafiło na Harnasia…

… gdyby Harnasiowi ktoś kazał zabić w  ofierze Jego Dziecko, toby się miał ten propozytor z  pyszna!!!

Ciupaga poszłaby w  ruch!

Taki Bóg szybko spadłby z  ołtarza !!!

Przyspieszałby zgodnie z  paradygmatem Izaakowsko-Newtonowskim, albo jeszcze szybciej i  walnąłby w  Ziemię mocno!

Taki Bóg stałby się bardzo szybko Ofiarą Wolności !!!

I to dla Słowianina było najważniejsze, Wolność, a  nie ilość czczonych Bogów, czy też ich Moc, co nam dzisiaj tak imponuje.

Siły i  Duchy Przyrody powinny być dla nas, jak rodzina, jak nasi znajomi.

My tych Starosłowiańskich umiejętności już nie mamy, bo nasze wychowanie w  cywilizacji technicznej i  co gorsze zdobywczej, nastawionej na sukces za wszelką cenę, nam je odebrało.

Naturalne dążenie do sukcesu jest dobre, ale kurczowe, neurotyczne trzymanie się narracji zdobywczo-sukcesowej powoduje zanik widzenia Rzeczywistości i  Przyrody.

Sami siebie blokujemy na Bezpośredni Odbiór Przyrody.

Dlatego spróbujmy spojrzeć na Przyrodę, czyli na Wszystko, Co Jest, na Wszystko, Co Nas Otacza, okiem dziewiczym, nieskażonym myśleniem kartezjańsko-newtonowskim.

Na Sprawy Słowiańskie niestety, również patrzymy z  punktu widzenia naszego, dzisiejszego pojmowania świata i  naszych współczesnych religii.

Przez pryzmat naszych ustalonych poglądów i  wzorców.

Na przykład myślimy, że ludzie "musieli coś czcić".

Może Coś czcili, a  może nie.

Chodzi mi o  to, że nie wiemy, czy słowo "czczenie" najlepiej oddaje stosunek Słowian do Bogów i  do Przyrody.

Może po prostu z  Nią Obcowali i  Współpracowali.

Z wielkiej, czy z  małej litery.

Jedna z  moich czytelniczek i  korespondentek, pani Efi Tylka, pisze, że według niej, ludzie dawniej po prostu się bawili, cieszyli życiem.

I na tym też ich Święta i  ich kontakt z  Bogami mógł polegać.

Bardzo mi się ta wizja podoba, ja też tak to czuję.

Pamiętajmy, że my religię Słowian znamy głównie z  krótkich i  późnych zapisów kronikarzy, którzy w  ogóle Ducha Przyrody już nie rozumieli i  tym bardziej nie czuli.

Poza tym Wiara Słowian była już wtedy prawdopodobnie mocno zdegenerowana (czyli popsuta) wpływami innych , obcych nam i  wrogich kultur.

Ja chciałbym żyć w  świecie w  którym ludzie bawią się i  cieszą, a  nie tylko ciągle czegoś się boją i  walczą o  przeżycie.

OK, kiedy walczymy, to walczymy, a  potem korzystamy z  życia.

Są też zapiski kronikarzy, którzy taki styl życia potwierdzają.

Na przykład Herodot opisuje lud Agatyrsów, jako najbardziej wykwintny lud świata !!!

A znany (patrz [6]) polski historyk i  współautor blogu rudaweb.pl, pan Maciej Bogdanowicz, w  pracy [4], lokuje ich na ziemiach Polski, jako reprezentantów Kultury Łużyckiej.

Czy słyszeliście o  tym, że Wasi Przodkowie byli najwykwintniejszym ludem starożytności?

Dlaczego nikt Wam o  tym nie mówi ???

Czego się ci Niemówiący, Niemowy, Niemcy i  ich polskie, sprzedajne, odpowiedniki boją?

Czy Waszego poczucia Wolności, które gdzieś tam ciągle w  Nas drzemie??

Na pewno widzieliście rekonstrukcje różnych świąt słowiańskich w  Biskupinie i  w innych takich miejscach.

Ale, czy pokazują tam te grupy rekonstrukcyjne Radość i  Wolność Dawnych Słowian?

Moim zdaniem Wolny Buddysta, Katolik, czy Hinduista lepszy jest dla Świata, niż nieWolny Słowianin.

A w  ogóle, czy może w  Przyrodzie istnieć coś takiego, jak nieWolny Słowianin?

To zaprzeczenie samo w  sobie.

"Dla Sławianina Wolność i  Sława

Radość i  Przyjaźń, to podstawa…"

Oczywiście w  otoczce tresury i  dogmatyzmu chrześcijańskiego trudno jest o  Wolność i  Radość, ale jeżeli komuś by się udało…, to jest Wielki :-)

A przecież Biskupin, to gród kultury Łużyckiej, który Agatyrsowie, lub ich bliscy krewni opuścili dopiero w  V w.p.n.e., czyli prawdopodobnie po zatargu Agatyrsów z  innymi naszymi Przodkami - Scytami Stepowymi.

Cały ten zatarg jest dokładnie przez Herodota opisany, jako fragment wojny króla Persji Dariusza z  koalicją Scytyjsko-Słowiańską w  512 roku przed naszą erą.

I właśnie na ten czas nasi archeolodzy datują ślady ataku Scytów Stepowych na Scytów Osiadłych, czyli na kulturę Łużycką, a  raczej tylko, na jej południowe krańce.

Po Kulturze Łużyckiej przyszła Kultura Przeworska i  jeszcze wcześniej inne kultury.

To wszystko nasi ludzie, Nasi Przodkowie.

Agatyrsowie nie bali się nikogo, nie bali się zarzucić Scytom Stepowym, że ci byli niemoralni i  niepotrzebnie napadli kiedyś na Persów.

Agatyrsowie byli też niezwykle przyjaźnie do siebie nastawieni, umieli się bawić i  wbrew temu, co nam mówią o  prymitywiźmie dawnych ludów słowiańskich, nosili najwięcej złotych ozdób i  nawet włosy sobie dla szyku farbowali !!!

To dla prymitywnych Persów, Greków, Egipcjan, Żydów i  Rzymian musiał być szok !!!

Dla średniowiecznych Europejczyków tym bardziej, bo starożytni Grekowie coś z  Kultury Słowiańskiej jednak mieli.

Na przykład Sokratesa i  Jego Wizję Wolności.

I tu nie mogę powstrzymać się od cytatu z  pana Macieja Bogdanowicza, bo jest piękny:

"… W  zakresie kultury materialnej z  kolei, czas trwania kultury łużyckiej to dynamiczny wzrost poziomu życia ludności. Szybki postęp zaznaczył się szczególnie w  rzemiośle, a  poziom wyrobów z  brązu czy ceramiki był najwyższy w  Europie pozahelleńskiej. Łużyczanie zasłynęli jako budowniczowie grodów – w  738 r. p.n.e. wznieśli najsłynniejszy z  nich – Biskupin. Podobnych grodów na dzisiejszych ziemiach polskich mogło być nawet 60. Czy takich ludzi Herodot nie mógł określić jako „najwykwintniejszych”? Tym bardziej, że mamy dane wskazujące na wysoki poziom higieny osobistej przedstawicieli tego ludu. Odkryto np. warsztat pod Legnicą wytwarzający brzytwy już ponad 700 lat p.n.e., czyli najwcześniej poza Europą Śródziemnomorską. Brzytw tych używali nie tylko mężczyźni do regulacji zarostu, ale także kobiety do golenia nóg i  pod pachami. Być może właśnie od Łużyczan zaczęło się słowiańskie umiłowanie łaźni. Mogą świadczyć o  tym spotykane nad wodami półziemianki, które nie wykazują ani funkcji mieszkalnej, ani gospodarczej. …" [4]

Ludzie, to było 2700 lat temu !!!

To byli Nasi Przodkowie, co genetyka potwierdza na 100%.

Mieli na wszystko czas i  ma to sens, bo naukowcy już w  latach 60-tych obliczyli, że człowiek, aby się utrzymać, na pracę może przeznaczać tylko trzy godziny dziennie!

I tego się trzymajmy!

Kto Naszych Przodków Agatyrsów, Lęhów, Lugiów, Panów i  Władców Środka Europy, widzi, jako ciągle kłaniających się Bogom i  Duchom Przodków niewolników?

Tylko człowiek ogłupiony i  zniewolony może tak myśleć!

Sztucznie dziś promowani na Twórców Kultury Europy Grekowie, Żydzi i  Rzymianie patrzyli tylko na nich z  podziwem.

Biedny Herodot, "ojciec historii", był dość bystry, ale widać, że też miał problemy, żeby załapać, o  co chodzi.

Bo On już Wolności nie rozumiał.

A dlaczego my pracujemy 8-15 godzin dziennie?

Z tego samego pwodu, dla którego bierzemy i  spłacamy kredyty.

Bo jesteśmy niewolnikami lichwiarskiej propagandy.

Niewolnikami w  sensie psychicznym i  fizycznym, a  przede wszystkim duchowym.

Bo wmówili nam, że powinniśmy cierpieć i  że to jest przyrodzone.

A mnie się wydaje, że Przyrodzonym jest żyć w  Zdrowiu, w  Szczęściu i  w Przyjaźni.

Weźmy przykład: największym straszydłem ludzkości są choroby typu rak, choroby krążenia i  choroby metaboliczne.

Tylko, że za te choroby odpowiadamy sami.

Sami ich chcemy i  sami je sobie sprowadzamy!

Żyjemy w  takim środowisku psychicznym i  fizycznym, że umieramy, jak umieramy.

Jemy, co jemy i  dlatego umieramy, jak umieramy.

W 2017 roku pobiliśmy rekord zgonów, nasz kraj wyludnia się też z  powodu wymuszonej emigracji.

A tymczasem nie musimy ciągle cierpieć z  tego powodu, że jesteśmy Słowianami!

W ogóle nie musimy cierpieć!

Wręcz przeciwnie, Radość, to nasze Przeznaczenie i  Przyrodzony Wybór.

Pierwotne Ludy Słowiańskie na Naszych Ziemiach żyły radośnie i  zgodnie.

Ciekawe, co Nasi Przodkowie powiedzieliby patrząc na nas?

Pewnie coś takiego:

"- a  po co oni się tak śpieszą?
- co oni jedzą? co za świństwo!
- dlaczego mieszkają w  betonowych blokach, a  nie w  Przyrodzie?
- dlaczego się tak zapracowują?
- przecież tych bandyckich lichwiarskich kredytów w  ogóle nie powinni spłacać!
- wziąć można, żeby dało się przeżyć, ale po co złodziejom i  mordercom oddawać lichwę?
- przeciez całe te kredyty, to lichwa, czyli zwykłe oszustwo
- to lichwiarze powinni płacić im odszkodowania, za kredyty frankowe, a  nie te głupiutkie Nasze Dzieci
- dlaczego są tacy smutni?
- w  ogóle się nie bawią!
- a  jak już się bawią, to tak, jakby z  rozpaczy
- dlaczego już nie strzelają z  łuków w  Niebo, w  stronę Bogów?
- my tak robiliśmy dla wprawy i  utrzymania naszej Wolności!
- dlaczego nie strzelają też do krwiożerczych, podstępnych lichwiarzy, polityków i  ogłupiających ich naukowców?
- my tak robiliśmy, zabiliśmy na przykład fałszywego kapłana Zaratustrę i  innych takich spryciarzy, wymyślaczy innej totalnej i  globalnej rzeczywistości
- przecież ci ludzie tylko ich skłócają ze sobą
- kto im wmówił, że mają być niewolnikami?
- Oni, Panowie, Lechowie, Panie i  Laszki?
- a, w  ogóle, co się stało z  naszymi genami?
- czy to naprawdę są Nasze Dzieci ???
- chyba ktoś im te geny podmienił!
- natychmiast mają się zmienić, bo przestaniemy się do nich przyznawać i  ich Błogosławić !!!
- My, dumni i  Szczęśliwi Agatyrsowie, Scytowie, Wandale, nie chcemy mieć nic wspólnego z  tymi mazgajami !!!
…"

W tych rozważaniach dochodzę do wniosku ogólnego, że nasze widzenie wierzeń i  obrzędów naszych Przodków bardzo zależy, tak naprawdę, od naszego Widzenia Świata.

I tak chyba jest.

Dlatego na koniec zadajmy pytanie: czy my dobrze widzimy religię i  życie dawnych Słowian?

Deklarujemy dumnie, że Wiara Przyrody Słowian, to było coś innego, niż współczesne religie, na przykład Chrześcijaństwo, ale czy widać tu jakieś istotne różnice?

Moim zdaniem NAJWIĘKSZA RÓŻNICA tkwi WEWNĄTRZ NAS.

Po prostu musimy być bardziej Wolni, Weseli, korzystający z  życia pełną piersią i  gębą oraz zgodni z  Przyrodą, a  te rzeczy są ścisle ze sobą związane.

Nic nam przebieranie się za Słowian i  czczenie Peruna nie pomoże.

Ta Siła Peruniczna ma być w  nas, a  nie tylko na ołtarzu !!!

Tak mi się wydaje, co o  tym sądzicie Szanowni Potomkowie Lechów i  Wandali?

Panowie, Lęhowie?

Panie, Laszki i  Laski?

I po tym poznacie właśnie Prawdziwe Rekonstrukcje Słowiańszczyzny, i  po tym odróżnicie je od rekonstrukcji pozornych, czy wręcz wrogich - agenturalnych.

To, że ktoś powie "Sława, drodzy i  Kochani Bracia i  Siostry Słowianie", to wcale nie znaczy, że nasz los jest mu bliski.

"Miej serce i  patrzaj w  serce", no właśnie nawet te słowa naszego Wieszcza są w  podręcznikach źle interpretowane.

Ma to być wezwanie do jakiejś potulnej, pozornej dobroci, a  nie wezwanie do czucia Tego, Co Wewnątrz Nas Jest.

A tymczasem, moim zdaniem, tylko z  Sercem Wolnym i  Radosnym jesteśmy w  stanie poznać, co w  naszym życiu jest dobre i  co trzeba robić.

Sławianin, to człowiek Sławy, który dla wprawy strzela co jakiś czas w  Niebo, żeby jakiegoś Boga ustrzelić, a  nie płaszczy się przed wszystkimi.

Przed urzędnikami, kapłanami, banksterami, żercami, wiedunami, Bogami… i  jeden Bóg wie jeszcze przed kim.

My powinniśmy mieć inaczej.

I tak trzymać.

A na koniec powiem, jaki jest związek między naszym poczuciem Wolności, a  naszą sytuacją polityczną, ekonomiczną i  demograficzną, czyli Wolność, a  przeżycie Narodu Polskiego.

Otóż, jeżeli będziemy się tak nadal zachowywać, jak do tej pory, czyli bezWOLNIE, SMUTNO i  posłusznie będziemy spełniać polecenia naszych polityków, delegowanych na swoje stanowiska, przez tzw. Rząd Światowy, to nasz Naród będzie skazany na unicestwienie, lub co najmniej na jeszcze większe zniewolenie psychiczne, duchowe i  fizyczne.

Jeżeli nie wierzysz, to obejrzyj film "Jak odzyskać Polskę...prof.Piotr Jaroszyński." [5]

Po przeczytaniu niniejszego artykułu i  po obejrzeniu filmu [5] zrozumiesz związek między Starosłowiańską Wolnością, a  przeżyciem Narodu.

Profesor Jaroszyński w  filmie tym konkluduje "… przestaliśmy przypominać sami siebie…".

Poza tym mówi o  naszej, już teraz, skandalicznej uległości i  braku odpowiedzialności za nasz Kraj.

W filmie tym brakuje tylko diagnozy: co jest przyczyną takiego stanu?

My już wiemy: przyczyną jest brak Wolności i  Radości Życia.

A te Wartości odebrały nam smutne, dogmatyczne i  pozbawione Wolności systemy religijne i  społeczne.

Powiem krótko: naród, który się nie szanuje - ginie.

Dlatego Laszki i  Lachowie: pielęgnujcie swoją Wolność i  Radość w  życiu Waszym i  Waszego Rodu.

Jest to przyjemne, ale też pożyteczne, a  poza tym innego wyjścia nie mamy.

Marian Nosal
Warszawa, 10 października 2018 roku

P.S.
Tekst ten napisałem w  ciągu trzech godzin, bo widocznie te treści tkwiły już gdzieś we mnie wcześniej.
No bo, jak długo można żyć jak niewolnik, będąc Słowianinem?
Odesłałem go mojej Inspiratorce (= Natchnini) [1] i  dostałem jeszcze dwa, bardzo ciekawe, moim zdaniem emaile: [2], [3]

Literatura:
1) Efi Tylka
Email do mnie z  9 XI 2018, "Tak, słyszałam o  tym"
http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/wierzenia/wolnosc_i_radosc/efi_tylka_email_z_181109/index,pl.html
2) Efi Tylka
Email do mnie z  10 XI 2018, "Tak, oczywiście"
http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/wierzenia/wolnosc_i_radosc/efi_tylka_email_z_181110a/index,pl.html
3) Efi Tylka
Email do mnie z  10 XI 2018, "Przeczytałam cały tekst i  bardzo się zgadzam"
http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/wierzenia/wolnosc_i_radosc/efi_tylka_email_z_181110b/index,pl.html
4) RUDAWEN.PL
Wspólne żony najwykwintniejszych Agatyrsów Lęchii
http://rudaweb.pl/index.php/2017/02/02/wspolne-zony-najwykwintniejszych-agatyrsow-lechii/
5) prof. dr  hab. Piotr Jaroszyński
Jak odzyskać Polskę...prof.Piotr Jaroszyński.
https://www.facebook.com/NarodoweForumGospodarcze/videos/260691070946592/UzpfSTE4NDE3NDM5OTQ6MTAyMTA0OTE5MzM2OTQ5MDI/
6) Marian Nosal
O sprostowaniu pana Macieja Bogdanowicza i  o moim prawie do mówienia prawdy
http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/ludzie/maciej_bogdanowicz/o_sprostowani_pana_macieja_bogdanowicza/index,pl.html

zobacz:

Efi Tylka, Email do mnie z 9 XI 2018, "Tak, słyszałam o tym" · Email do mnie z 10 XI 2018, "Tak, oczywiście" · Email do mnie z 10 XI 2018, "Przeczytałam cały tekst i bardzo się zgadzam"

XXXXXhack#190

Zapraszam też na Youtube: Słowianie i ukryta historia Polski - Wolność i Radość podstawą życia i Wiary Przyrody Słowian. A nie jakieś Peruny, czy Welesy... youtube.png oraz na Facebook: Słowianie i ukryta historia Polski - Wolność i Radość podstawą życia i Wiary Przyrody Słowian. A nie jakieś Peruny, czy Welesy... facebook.png Google+ Słowianie i ukryta historia Polski - Wolność i Radość podstawą życia i Wiary Przyrody Słowian. A nie jakieś Peruny, czy Welesy... google+.png Nowy portal Wolnych Słowian i   Wolnych Polaków "Słowianie i  ukryta historia Polski" jest w  ciągłej rozbudowie. Zapraszam do lektury, część artykułów jest w  trakcie realizacji. Zapraszam wszystkich Wolnych Ludzi do udziału w  tym projekcie. Piszcie, fotografujcie, kręćcie filmy - opublikuję Wasze Dzieła związane z  losami naszych przodków z  waszym podpisem. Autor strony: Marian Nosal