Słowianie i ukryta historia Polski

   wersja do druku 
Powrót na stronę główną » Religia, Wierzenia, Wiara Przyrodzona, Wieda Przyrody i mitologia Słowian » Wiara, Wiedza i Religia Słowian 
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o Słowianach i ukrytej historii Polski, podaj swój email:

M E N U:
Zapraszam też na Youtube: Słowianie i ukryta historia Polski - Wiara, Wiedza i Religia Słowian youtube.png oraz na Facebook: Słowianie i ukryta historia Polski - Wiara, Wiedza i Religia Słowian facebook.png Google+ Słowianie i ukryta historia Polski - Wiara, Wiedza i Religia Słowian google+.png

Wiara, Wiedza i  Religia Słowian

Współcześni Słowianie niechętnie używają pojęcia Religia Słowian, ponieważ uważają, że powinno się używać sformuowania Wiara Słowian lub jeszcze lepiej Wiara Przyrody. Wiara, to coś pierwotnego, coś co wynika z  naszego życia, z  kontaktu z  Przyrodą, z  kontaktu ze Światem-Światłem. Religia zaś jest strukturą nadbudowaną na Wierze, chrakteryzującą się silnie rozbudownymi instytucjami, nie tylko kultowymi, ale też ekonomicznymi i  niestety często zorganizowanym aparatem przymusu. Moim zdaniem lepszy jest jeszcze inny termin - Wiedza Przyrody lub Wieda Przyrody. A  w skrócie Wiedza.

Zachód Słońca w Stonařovie koło Jihlavy 29 VII 2016 <br />
Kura nie ptica<br />
Czechy nie zagranica<br />
Słowiańszczyzna...<br />
fot. M.N.
Zachód Słońca w Stonařovie koło Jihlavy 29 VII 2016
Kura nie ptica
Czechy nie zagranica
Słowiańszczyzna...
fot. M.N.

Czasami Wiedzę Słowian nazywa się Wiedą lub Vedą dla odróżnienia od prymitywnej, materialistycznej, pozbawionej wątku duchowego, współczesnej wiedzy naukowej.

Moim zdaniem termin ten oddaje istotę duchowości Słowian, czyli zgodność ich życia z  jak najszerzej pojętą Rzeczy-Wistością.

Prawdziwa słowiańska pierwotna Wiedza, to naturalna synteza wiedzy materialnej, ezoterycznej i  duchowej, których rozróżnienie i  rozdzielenie stało się niestety podstawą i  przyczyną upadku kultury Zachodu.

"Myślę, więc jestem" brzmi może efektownie, ale co z  pozostałymi aspektami naszego istnienia, takimi jak na przykład "czuję, więc jestem" lub wręcz "jestem, więc jestem".

Te bardzo ważne części naszej osobowości Krtezjusz, a  za nim cała nasza cywilizacja niestety zagubili.

Wiarę wczesnych Słowian trudno jest nazwać religią, gdyż była ona mocno związana z  Przyrodą, nie posiadała rozwiniętego systemu monumentalnych świątyń, a  jej kapłani byli ludźmi z  ludu.

Kapłani Słowian nie żyli z  Wiary, ale utrzymywali się z  innej, uczciwej pracy.

Świątynie Słowian były mocno związane z  Przyrodą, na przykład Święte Gaje, Święte Góry, Święte Wody i  tym podobne obiekty i  miejsca.

Zachód Słońca w Stonařovie koło Jihlavy 29 VII 2016 <br />
fot. M.N.
Zachód Słońca w Stonařovie koło Jihlavy 29 VII 2016
fot. M.N.

Jeżeli nawet budowano monumentalne obiekty typu kopce, kręgi czy "piramidy", to wydają się one być zawsze związane z  budową i  cyklami rządzącymi WszechŚwiatem, a  nie pomnikami potęgi systemu religijnego.

Słowianie sławili ŚwiatłoŚwiat, a  nie tylko jego najbgrubszą część w  postaci materii i  mamony.

Mamony mamiącej materią.

Materia jest OK, ale jest też coś więcej.

Grube mury świątyń, koszar, mnisterstw i  uniwersytetów potrafią zakłócić nasz kontakt ze ŚwiatłoŚwiatem.

Przerwać łączność.

I oślepić na Światło Świata.

Na zasadzie paradoksu i  reakcji dopiero niedawno fizycy, czyli ludzie materii doszli do wniosku, że Świat, to nie tylko materia, ale też fale, struny i  inne formy energii Światła.

Z ich ścisłych równań potrafi się wynurzyć nawet Bóg!

A tak naprawdę, okazuje się, że to właśnie Światło jest Źródłem Świata.

Świat-ŁO jest dla Świat-a, jak wiert-ŁO dla od-wiert-u, a  nawet bliżej.

Są jednym.

Prawdy te wynikają bezpośrednio ze struktury naszego języka słowiańskiego.

Bo Świat jest Światłem, Światło jest Światem, a  Widzenie, to Wiedza.

Widzieć, to Wiedzieć.

Wiedzieć, to Widzieć.

Widzieć Światło, to Wiedzieć/znać Świat.

A nawet Widzieć Światło, to być w  Świecie, czyli po protu Być.

"Jestem, wiec Jestem", tego Kartezusz NIE Widział, więc NIE Był.

Kartezjusz i  jego filozofia, to pusta wydmuszka nad ŚwiatłoŚwiatem.

Jesteśmy słowiańskimi WiedzoWidzami lub WidzoWiedzami.

Wiedunami i  Wiedunkami, czyli tymi którzy Wiedzą, bo Widzą.

Wiedźmami i  Wiedźminami.

Dlatego Andrzejowi Sapkowskiemu z  Wiedźminem tak łatwo poszło.

Po prostu użył właściwego języka.

Miał też dużą intuicję, czyli Światło Idące z  Góry, mimo że o  tym intelektem NIE Wiedział.

Ostatni tom jego Husyckiej Trylogii nazywa się Lux Perpetua, czyli Światłość Wiekuista.

Dzięki lekturze tej książki termin ten przestał mi się kojarzyć ze smutnymi chrześcijańskimi pogrzebami, a  wreszcie zaczął z  Radością Życia w  Świetle.

W tej samej książce Sapkowski cytuje z  Koheleta "Bo słodkie jest światło i  miło jest oczom oglądać słońce".

Skąd ci Semici to wiedzieli?

Chyba te Światło-Słowa, to Jasne Widzenia Światła musieli importować od Słowian?

To wszystko jest nadal w  naszym języku, mimo tysiąca lat zakazów i  pozornego zapomnienia.

Dla nas te wszystkie tajemne nauki ezoteryczne, duchowe, czy fizyki kwantowej od zawsze były oczy-wistą oczy-wistością.

Pod koniec Wolnej Słowiańszczyzny prawdopodobnie Wiara Słowiańska upodobniła się do innych religii, a  szczególnie do religii chrześcijańskiej.

Piszę "prawdopodobnie", ponieważ oryginalne relacje Słowian nie przetrwały i  mamy głównie przekazy pochodzące z  chrześcijańskich kronik, których autorzy zazwyczaj byli Słowianom wrodzy.

Z zachowanych zapisów można jednak wnosić, że na terenach granicznych i  świeżo zasiedlonych przez Ariosłowian dochodziło do degeneracji i  odejścia od naturalnych zasad Wiary Słowiańskiej.

Szczególnie w  literaturze światowej znane są odstępstwa od Wiary Przyrody z  terenu Indiii i  Persji.

Najważniejszym takim odstępstwem było zapisanie zasad wiary w  tak zwanych Vedach (Wiedzach) w  Indiach.

W Słowiańszczyźnie istniał zakaz szerokiego rozpowszechniania takiej literatury, ze względu na możliwość przekłamania i  złego zrozumienia martwych zapisów.

Preferowano przekaz bezposredni z  człowieka na człowieka i  z Przyrody na człowieka.

Z drugiej strony możemy być wdzięczni Ario-Indom, bo bez ich Ved jeszcze mniej wiedzielibyśmy o  Wierze Przyrody Słowian.

Vedy może nie oddają pełni tej wiary, ale i  tak swoim częściowym duchowym przekazem robią wielki wyłom w   naszej materialnie nastawionej cywilizacji.

Jeszcze dalej poszedł Zaratustra, który nie tylko zapisywał swoje pomysły, ale też zupełnie zmienił zasady Wiary Przyrody.

Wprowadził podział Światła Świata na dobro i  zło, które sobie w  swojej chorej głowie wymyslił.

I w  ten sposób stworzył filozoficzne i  religijne podwaliny pod system wyzysku człowieka przez człowieka.

System ten przeszedł na inne religie pustynne i  został w  świadomości społecznej uznany za jedyny możliwy.

Działa do dzisiaj i  niestety ma się dobrze.

Dzięki takiemu dualnemu myśleniu można kłamać, że władza papieży, królów, władców USA, UE, Rosji, Niemiec i  innych przestępców pochodzi od Boga.

A my, zwykli ludzie nie możemy się buntować przeciwko wyzyskowi państwowemu i  bankowemu.

Zachód Słońca w Stonařovie koło Jihlavy 29 VII 2016 <br />
fot. M.N.
Zachód Słońca w Stonařovie koło Jihlavy 29 VII 2016
fot. M.N.

Słowian, jako Dzieci Światła ten zakaz oczywiście NIE obowiązuje i  dlatego byliśmy najmocniej kościelnie indoktrynowani.

I znowu wychodzi na to, że my Polacy, jako geograficzne i  genetyczne jądro Słowiańszczyzny, aż do przybycia chrześcijaństwa rzymskiego, byliśmy najbliżsi ideałom Wiary Przyrody.

Taki wniosek nie wynika z  potrzeby chwalenia się, ale po prostu z  naszych dobrych uwarunkowań geopolitycznych, georeligijnych i  geowierczych.

Będąc administracyjnym i  demograficznym centrum Słowiańszczyzny przez kilka tysięcy lat byliśmy chronieni przed wpływami z  zewnątrz.

Byliśmy oazą pokoju, spokoju i  Wolności.

A w  tych warunkach mogliśmy lepiej pielęgnować Nasze Wnętrze.

Równocześnie mieszkańcy dzisiejszych ziem polskich, poprzez wspólny język i  wspólną kulturę, byli doskonale skomunikowani z  całym ówczesnym światem ArioSłowiańskim i  jego sąsiadami.

Dlatego będąc otwartymi na nowinki gospodarcze, przemysłowe i  rolnicze mogli zachować swój rdzeń duchowy i  swoją pierwotną Wiarę, a  raczej Wiedzę Przyrody.

Światło wymaga Wolności.

Światło daje Wolność.

Dlatego Polacy są tacy ideowi.

Z powodu naszej historii i  języka w  przyrodzony sposób dążymy do Światła, które jest Wolnością, a  więc i  Prawdą.

Marian Nosal
Warszawa, 7 kwietnia 2017 - 24 stycznia 2018 roku


  •  

zobacz:

Zapraszam też na Youtube: Słowianie i ukryta historia Polski - Wiara, Wiedza i Religia Słowian youtube.png oraz na Facebook: Słowianie i ukryta historia Polski - Wiara, Wiedza i Religia Słowian facebook.png Google+ Słowianie i ukryta historia Polski - Wiara, Wiedza i Religia Słowian google+.png Nowy portal Wolnych Słowian i   Wolnych Polaków "Słowianie i  ukryta historia Polski" jest w  ciągłej rozbudowie. Zapraszam do lektury, część artykułów jest w  trakcie realizacji. Zapraszam wszystkich Wolnych Ludzi do udziału w  tym projekcie. Piszcie, fotografujcie, kręćcie filmy - opublikuję Wasze Dzieła związane z  losami naszych przodków z  waszym podpisem. Autor strony: Marian Nosal