Słowianie i ukryta historia Polski

   wersja do druku 
Strona glówna » Wierzenia, Wiara Przyrodzona i mitologia Słowian » Święta Słowian » Świeto Dziadów i Bab » Cześć i Sławienie Pamięci Zmarłych w kulturze Polski – Tan Mniejszy 13 z „Księgi Tanów” oraz teksty Žiarislava Švickiego na ten sam temat - Czesław Białczyński 
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o Słowianach i ukrytej historii Polski, podaj swój email:

M E N U:

Cześć i  Sławienie Pamięci Zmarłych w  kulturze Polski – Tan Mniejszy 13 z  „Księgi Tanów” oraz teksty Žiarislava Švickiego na ten sam temat - Czesław Białczyński

Pochodzący z  2012 roku, ale ciągle aktualny artykuł Czesława Białczyńskiego. [1] Przeplata on wątki słowianskie z  bardzo aktualnymi wątkami politycznymi i  narodowymi. Ponizej daję obszerne cytaty z  moimi sródtytułami na czerwono lub bez nich.


Jak palić Ogień dla Zmarłych i  dlaczego?

"…Ogień palony Zmarłym powinien być otwarty. Przykrycia i  osłony ognia w  naszym klimacie są stosowane od dawna, jednak pamiętajcie, aby ten ogień był otwarty przez czas modłów i  naszego połączenia się z  Dziadami, Bogami/Energiami i  Wszystkimi Zmarłymi – jako pomost z  iskier pomiędzy Ziemią i  Niebem, jako łącznik z  ognia i  światła oraz z  dymu kadzideł, pomiędzy naszym światem a  innymi Wymiarami RzeczyIstności. Zawsze istniały osłony dla „wiecznego” ognia i  używanie ich zamiast pochodni albo świecy to nic złego, nic gorszego. Symbole i  czynności stosowane w  rytach czarowniczych i  magii nie są bez znaczenia – mają na celu usunięcie „przeszkadzającego Ego”, jego wytłumienie przez rodzaj hipnozy i  wprowadzenie umysłu w  stan skupienia przez powtarzalne gesty...."

Jak o  tym piszą współcześni i  gdzie spocząć?

"…Że Naszych Dziadów/Baby powinniśmy czcić pisałem wielokrotnie. Jak powinniśmy ich czcić, to znaczy jakich dokonać obrzędów w  Święto Pamięci Naszych Dziadów – można przeczytać w  kilku miejscach – także na tym blogu. Kazimierz Moszyński pisał o  tym pięknie, ale trochę infantylizował wiarę naszego ludu. W  ogóle „naukowcy” mają tendencję do eksponowania własnego ego i  okazywania publicznie swojej mądrości co dobrze wypada, kiedy się przedmiot swoich rozważań przedstawia kontrastowo – w  odwrotnym oświetleniu. Stąd Ich odkrycia są zawsze epokowe, problematyka Ich dyscypliny zawsze jest zawikłana i  tajemnicza, a  ICH poglądy filozoficzne zawsze mają pozycję wyższą w  porównaniu do tych opisywanych – niższych.

Powiem tutaj zaraz jak ja ich czczę, Moich Dziadów, w  tych nowych trudnych warunkach rzeczywistości zastanej, kiedy większość z  nich leży na chrześcijańskich cmentarzach, w  otoczeniu grobów katolickich, nie mając nawet tego podstawowego komfortu, żeby spoczywać w  adekwatnym do ich wiary otoczeniu – jak np. Żydzi czy Ewangelicy, czy Prawosławni, czy Mahometanie, którzy mają przecież w  Polsce swoje cmentarze. Mają też na cmentarzach katolickich swoje wydzielone sektory Ateiści. Tylko Polacy o  rdzennej, korzennej, starej Wierze Przyrod(zone)y – nie mają w  Polsce swoich smętarzy ani żalników. Budowanie żglisk – spopielarni idzie jak krew z  nosa…"

Co to za święto?

"…Święto nazywane w  katolicyzmie Wszystkich Świętych przypada każdego roku na dzień 1 listopada. Święto to jest zorganizowane ku czci wszystkich świętych – tych znanych i  tych nieznanych. Początkowo w  Kościele jego obchody odbywały się 13 maja i  było to święto jedynie męczenników. Dla nas Rodzimowierców jest to Święto Wszystkich Zmarłych – także Dziadów. Wszystkich Zmarłych, to znaczy Wszystkich Żywych Istot, które zmarły/przeszły w  inny wymiar Rzeczyistności. Odbywane jest ono w  Dzień Zduszów – zaduszny (Halloween – Dzień Demonów powstałych z  dusz zmarłych) – 2 listopada. Czczone jest publicznie w  pogańskich obrzędach korowodami Zduszów, z  ogniem, z  dymami kadzideł, z  kwiatami oraz z  bębnami, gongami, piszczałkami, dzwonkami i  inną muzyką – gędźbą . …"

Jak Sławi Przodków sam Czesław Białczyński?

"…Jak ja ich czczę i  kiedy?
Kiedy i  Co:

Czczę ich nad wyraz skromnie, ale za to pięć razy do roku – możliwie najbliżej Pełni Księżyca lub Nowiu w   pierwszy możliwy weekend pomiędzy datami:

1. 20 a  26 marca – Dziady Wiosenne, Dziady Noworoczne, Dziady Śmigustne, Dziady Wielkanocne

2. 20 – 26 czerwca – Baby Kresowe lub Baby Kupalne albo Baby Święto-Rujańskie, Baby Kryszeniowe (Baby Krasne)

3. 20- 26 września – Baby Jesienne zwane też Babim Latem – kiedy to snują się Pajączki Mokoszy na Nieciach Żywota przez przestwór powietrzny pchane Wiatrem, ku swoim miejscom nowego bytowania Kosza-Losu, żeglujące w  strudze Czterech Wiatrów Strzybożych, które to Wiatry wtedy czczę także obowiązkowo – puszczając w  niebo rozświetlone lampiony lub balony. Owe Pajączki Mokoszów osiadają na Łopusznych Łąkach w  swoich Kolibkach – rozpoczynając nowy żywot na Matce Ziemi. Pająk jest symbolicznym zwierzęciem przynoszącym Powodzenie i  Sporzącym Bogactwo – Niesie w  Nieci Dobrą Dolę.

4. 2 listopada – Dzień Sławy Wszystkich Zmarłych, Dzień Zduszny, Święto Zwieńczenia Zduszów, Dzień Zaduszny, Święto Wszystkich Zmarłych (wszystkich Istot, które żyły na Matce Ziemi-Gaji kiedykolwiek)

5. 20-26 grudnia – Dziady Zimowe, Dziady Turoniowe, Dziady Świetliste (zwane też Dziadami Bożokrówskimi lub Bożonarodzeniowymi), Dziady Zapustne…"

Jak?

"…Jak

Po pierwsze

Czczę ich obecnością na ich grobach. Ze względu na to, że te groby nasze rodzinne są położone w  różnych miejscach, odwiedzamy je w  rożnych porach roku. Te blisko, za każdym razem, gdy jesteśmy u  siebie w  miejscu zamieszkania, czyli w  każde święto Dziadów i  Bab oraz Zmarłych w  które jesteśmy u  siebie w  domu. Te dalsze czcimy specjalnie tam jadąc, albo będąc blisko w  podróży czy w  wakacje. Zawsze odwiedzamy je wtedy i  pamiętamy o  Tych Którzy Dali Nam Krew i  Ciało i  Ducha. Nie ma grobu, który nie byłby w  ciągu roku raz odwiedzony przez któregoś przedstawiciela naszej rodziny – łącznie z  grobami Ukraińskimi i  Czeskimi i  Morawskimi i  Słowackimi – Czcimy ich wszystkich do tych pokoleń do których sięga nasza wiedza i  pamięć o  nich i  o których wiemy i  pamiętamy, gdzie są pochowani. A  więc w  te święta i  dni zmarłych odwiedzamy groby Tillów, Zborzilów, Kapturów, Białaczewskich, Białoczyńskich, Białczyńskich, Sułkowskich, Bułatów, Kapustów, Zarewiczów, Olszowskich, Pagaczewskich, Bayerów, Mickiewiczów, Klemensiewiczów – i  wszystkich innych których pamiętamy, a  także groby Bezimienne, opuszczone i  pomniki i  smętarze Poległych.

Po drugie

Czczę ich odświętnym dniem, który polega na tym, iż cała rodzina najbliższa zbiera się razem w  możliwie pełnym składzie, lub łączy się ze sobą w  rozmowie telefonicznej, albo inaczej, jak się da. Ci którzy się zebrali wspominają zmarłych podczas uroczystego obiadu – i  nie jest to żadne smędzenie, bo ten smętek nie polegał na smuceniu się, lecz na Pamięci o  zmarłym i  wszystkim co było najlepsze w  jego osobie i  co było z  nim związane. Więc jemy uroczyście – jak w  święto – i  wspominamy dziadka Stanisława i  jego wyczyny, jak mycie włosów odżywką babci Janki zamiast szamponem i  dziwienie się, że nie ma piany, i  tym podobne… śmieszne, niezwykłe, wspaniałe chwile z  ich życia – także dramatyczne – po prostu wszystkie.

Po trzecie

Przyozdabiamy domowy ołtarzyk i  palimy światła przez cały dzień i  palimy kadzidła w  trakcie tego obiadu Pamięci.

Ołtarzyk nasz domowy to:

a) kapa wyszywana, ciemnobordowa jak krew dziadów i  krew ludzka, ze złotymi i  srebrzystymi emblematami i  wzorami świętymi – jak Iskra Boża Złota w  nas zawarta (Ist) – jak srebrno-niebieski Ist Boży Magnetyczny w  nas zawarty (Ichor-Juchor krew boża) i  biała, połyskliwa przejrzysta sołwa- soki roślinne i  żywa woda.

b) emblematy Wiary Słowian i  Wiary Przyrodzoney Świata (na bocznej ścianie wewnętrznej) i  stojące na blacie przy ścianie bocznej i   centralnej – posągi Świętowita (zbruczański) i   Rodo-Wolita (drewniany – ręką Winicjusza Kossakowskiego wykonany) i  posążki innych Wiar Przyrodzonych Świata (Budda, Lao Tse, Wisznu, in-yang, emblematy Wiary Słowian i  Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata, a  także ikony-wizerunki wykonane przez Jerzego Przybyła – Lela i  Polela-Sowicy i  inne). Ostatnio ikony podarowaliśmy naszym córkom, które założyły własne Ogniska Domowe i   otrzymały od nas dary pod własne Ołtarzyki Domowe.Nam pozostała Czarodana z  Dyjem-Poświścielem i  wszystkimi postaciami tego Plotu Baji Słowian (także wykonana przez Jerzego Przybyła olejnymi farbami na desce).

c) to Tablica Przodków – obraz za szkłem wiszący na centralnym miejscu ołtarza – ściana nad jego blatem z  posągami. Obraz ma złotą ramę RA – Światła Świata, ma aksamitne tło z  połyskliwego materiału granatowo-niebieskiego aksamitu – jak Materia Świata – Baja – Odwieczna Przestrzeń Wszej RzeczyIstności. Na tym tle umieszczone są fotografie naszych Dziadów, te które posiadamy, tych osób które są nam najbliższe i  najdroższe, o  których pamiętamy zawsze każdego dnia. Są tam babcie i  dziadkowie nasi i  rodzice zmarli i  inni bardzo bliscy z  rodziny.Jest tam po środku znak in-yang i  heksagram Przejścia – Najwyższy i  znak nieskończoności – SSŚŚŚ.

d) Są tam na blacie niezbędne urządzenia kultu: Kropidełko okrągłe srebrzyste, Czara na Żywą Wodę i  ofiarę z  główek żywych kwiatów, dzban z  ciętymi kwiatami ozdobno-ofiarnymi, świecznik i  szklany pojemnik na ogniste wkłady, Kadzielnica (podstawka pod kadzidła), kubeczek mosiężny (może to być talerzyk) ofiarny – na ofiary z  jadła.

e) Stoi tam na blacie w  samym kącie Dzwonek mosiężny z  rączką drewnianą, z  sercem żelaznym. Od niego rozpoczyna się zawsze modłę-skupienie i  połączenie z  Bogami i  Dziadami. Dzwonki towarzyszyły zawsze wszelkim obrzędom publicznym – może to być także bęben lub gong.

f) kamienie drogie i  mniej drogie – zwyczajne, kwarc, krzemień, bursztynowe jajo oraz pestki/ziarno -nasiona groch, dynia, słonecznik, orzech laskowy, nasturcja(kapar) – symbole Matki Ziemi – jej darów i  Rdzenia tej Żywej Świadomej Istoty.

g) Ważnym elementem wiecznie żywym, a  od czasu do czasu kwitnącym i  pachnącym mocniej lub słabiej, jest stojący na wysokiej bocznej szafce zwisający z  bocznej ściany ołtarza (po lewej) nasz Domowit, towarzysząca naszemu domowi od jego początku roślina-Zróst: 35 letnia już w  tym roku 2012, hoya.

Ołtarzyk nie jest duży – zajmuje wkomponowany w  całość dużego pokoju kąt przy balkonie – niszę, ocienioną od słońca, lecz słońce pada na niego, bo pokój jest południowy.

W dni uroczyste palimy świece w  świeczniku, palimy ognie w  pojemniku szklanym, palimy kadzidła w  każdym pomieszczeniu domu, na ołtarzyku i  pośród „ogrodu” – na balkonie – tam także światło w  latarni wiszącej – dla „Duchów Zmarłych i  Wędrowców”.

Składamy ofiarę: najpierw okadzamy dom kadzidłem i  obnosimy po nim ogień, potem skrapiamy wszystko co żywe i  wszystkich żywych obecnych i  Dziadów symbolicznie Wodą Życia (źródlaną) która jest w  czarze – srebrnej – w  czARCE aRA – Światła Świata – ARce ARiów (AraRAd).

Składamy ofiarę z  główek żywych kwiatów (kilka z  bukietu ofiarnego i  kilka z  ogrodu-balkonu, jeśli to nie zima – zimą bukszpan lub świerk, lub jałowiec, szyszki i  igły) – w  wodzie żywej – w  CZARCE-CZARZE-ARCE Światłości-Świadomości-Świata.

Stawiamy pod boczną ścianą w  dzbanie, szklanym, rurowatym, przejrzystym, bukiet z  kwiatów odpowiednich do uroczystości, który tam zostaje dokąd nie zwiędnie lub się nie zabalsamuje. W  Baby Biabioletnie Jesienne są to bukiety z  michałków, w  Święto Zduszów i  Wszystkich Zmarłych – barwne chryzantemy. W  Dziady Noworoczne – marcowe Śmigustne – są to bazie.

Bukiet ozdobiony jest zawsze bajorkami w  barwach życia – złotymi, czerwonymi, niebieskimi, zielonymi – skromnie, estetycznie – bez krzykliwości (ale to rzecz gustu i  upodobań osobistych).

W kubku składamy ofiarę z  pokarmu – Jaja, chleba, soli i  nasion ziół.

Elementem dźwiękowym, którego używamy przy Wielkich i  Największych Tanach są tybetańskie mantry (z mp3), lub szamańskie śpiewy Syberii, lub słowiańskie pieśni lub gędźba słowiańska posiadająca duszę np. Zerivana albo Duszana Korczakowskiego, Musorgskiego, Czajkowskiego albo słowiano-pruskich zespołów gędźbiarskich.

Po czwarte

Przynosimy na groby ofiary – z  żywności:miodek i/lub ziarno zbóż i/lub jajecznicę (bo tak jak Jajo Wielkanocne Malowane – całe, na twardo – jest symbolem Jaja-Wogółu Świata Rodzącego Się , tak jajecznica – poszatkowane, rozdrobnione Jajo – jest darem dla zmarłych i  Bogów Zaświatów – symbolem życia które przeminęło. Przynosimy też wodę i  kropimy nią grób – to woda źródlana Żywa.

Po piąte

Czcimy światłami pamięci zapalanymi na ich grobach i  kadzidłami i  kolorową wstążką wiązaną na bukietach lub krzewach wokół grobu i   czcimy ich bukietem lub pojedynczym kwiatem – jako ofiarą. Ogień-Światło, Dym do Nieba, Żertwa z  pokarmu, skropienie Wodą Życia.

i wreszcie po szóste

Czcimy ich Wszystkie Istoty Zmarłe i  Dziadów – łącząc się z  nimi w  modłach/medytacji – każdy z  nas osobno, z  pełnym rytuałem Magii (jogi/szamanizmu/czarów – mogtowiji) albo bez pełnego rytuału symbolicznie (ręce w  górę z  dłońmi otwartymi ku niebu, pokłon i  złączenie rąk na wysokości łona w  miseczkę z  połączonymi końcami kciuków) – to kwestia odczuć własnych, osobisty ryt – kwestia odczucia więzi i  potrzeby wewnętrznej ekspresji – każde połączenie się z  Dziadami jest połączeniem się z  całą Linią Przodków wstecz – jest także połączeniem się z  Bogami/Energiami Wszechświata i  wszystkim co Zmarło/Przeszło w  Inny Wymiar Światła Świata.

Lubimy najbardziej zmrok na te obrzędy na grobach – bo wtedy cmentarz Słowian-Polaków jest już napełniony kwiatami i  rozgorzały światłem które rozświetla ciemności tak że dzień zastępuje noc – noc która jest wszędzie w  koło i  najlepiej, kiedy jednocześnie goszczą na Niebie piękne chmury kłębiaste i  Księżyc, a  powietrze napełnia wilgoć – może to być śnieg, może być mgła, albo mżawka – wtedy mamy wrażenie, że wszystkie Żywioły i  Moce są z  nami.

Po powrocie do domu na powrót rozpalamy ognie, które płoną aż do nocy…"


Sławić kogoś znaczy zachowywać go w  pamięci pokoleń dla jego wielkości i  wielkich czynów

"…Samo słowo smętarz wywodzę od smętku towarzyszącego pośmiertnym obrzędom na żalniku-żglisku, gdzie palono ciało zamieniając je w  prochy i  kładąc do urny twarzowej lub domkowej, lub innej popielnicy, by obejść z  nią kolejne fazy pośmiertnej uroczystości: tryznę i  bdynę – a  następnie igry. Wywodzę to słowo od postaci Lelija-Smęta Pana Pamięci Dziadów, Władcy Zmarłych, brata bliźniaczego Polelija-Polela znanego powszechnie jako Sowi-Sowica – Pan Sądu Mądrości i  Władca Nawnych Pąci, Pan Ostatniej Drogi. Sowica w  ezoteryce i  okultyzmie głębokim Wiary Przyrodzonej Słowiańskiej utożsamiany jest z  Piołunem. Mówi się u  Słowian że „Madrość jest Gorzka”, że „Prawda jest goryczą” , że „gorzkie są korzenie Sławy”. A  Sławić kogoś znaczy zachowywać go w  pamięci pokoleń dla jego wielkości i  wielkich czynów. Pan Mądrości Sądu, Pan Ostatniej Drogi – Sowica jest Piołunem. Jego brat zaś bliźniaczy Lelij, którego ptakiem jest Lelek a  duchy pomocnicze niosące wieść o  śmierci takie samo mają miano – ten nazywany jest Popiołunem. Trochę to dziwne, ale tylko dla powierzchownie wtajemniczonych w  Wiarę Słowian Przyrodzoną, gdyż nie ma w  tym nic dziwnego. Jak to, powiecie, przecież Sowica jest Po-Lelem i  Piołunem to jak możliwe by nagle Lel ów, co przed Polelem się narodził był Popiołunem? Jest Popiołunem, gdyż on jest nie tylko Panem Żgliska/Pogorzeliska i  Popieliska, ale także jest Panem Pamięci, Panem Tanu Dziadów, cokwartalnych obchodów tego Święta…"

Na antenie Radiowida

"…Niech was nie zdziwi zamieszczony tutaj powyżej obrazek i  komunikat z  Radia Maryja – Oto czym się, jako wyznawcy Wiary Przyrodzoney Słowian, różnimy od innych jakichkolwiek religii, w  tym od katolików . Jak ten anons brzmieć powinien w  Radio-Widzie?: „Zaduszki chłopskie” „Łączę się z  Bogami i  Dziadami, ze Wszymi Zmarłymi – z  tymi którzy Żywili i  Bronili. Łączę się ze Wszystkimi Polakami, ze Wszystkimi Ludźmi na Ziemi, ze Wszym Żywym w  Polsce. W  piątek 2 Listopada myślę i  widzę i  czuję Polskę Wielką, Polskę Starożytną, Ziemię Słowian od Atlantyku do Pacyfiku, od Antarktyki do Oceanu Indii i  Persji, od Morza Północy i  Skandynawii do Morza Czerwonego i  Mlekomediru-Egiptu. Życzę Wszystkim Zmarłym – w  tym Zdusznym Demonom – Pojednania z  Ojcem Ojców Światłem Świata, Transmisja na antenie Radiowida. Życzę Wszystkiemu Żywemu i  Matce Ziemi Dobrobytu, Zdrowia i  Szczęścia po wsze czasy.

O dniu i  Święcie Zduszów (Halloween) oraz Wszystkich Zmarłych i  chrześcijaństwie

Jeśli w  Święto Wszystkich Zmarłych (i Naszych Dziadów ) pomyślisz – choć w  części to co napisałem pod obrazkiem, choćby jedną z  tych myśli zawrzesz w  swoich skupieniach, w  swoich myślach, w  swoich wizjach, w  swoich odczuciach i  w swoich modłach – Jesteś wyznawcą Wiary Przyrodzoney Słowiańskiej, nawet wtedy, gdy myślałeś o  sobie żeś jest katolikiem lub członkiem innej religii…"

Czy tylko ludzie "królowie stworzenia"?

"…Nie zapominajmy nigdy tego dnia o  tych wszystkich, którzy nas Żywili i  Bronili. Mam tu na myśli nie tylko wojowników i  bojowników, którzy oddali życie w  walce za Wolność Polski i  Polaków, czy na uboczu tejże walki jako niewinne ofiary, ale mam tu na myśli każdą Żywą Istotę, którą się karmimy, która pozwala nam przeżyć dzięki ofierze ze swojego życia, każdy następny dzień – mam tu na myśli Każdą Roślinę-Zrósta i  Każde-Zwierzę – dokładnie Każde – najmniejsze, niewidzialne okiem – jak drobnoustroje, jak wirusy, pojedyncze żywe mikroorganizmy i  komórki i  największe jak wenelądzkie (amerykańskie) Sekwoje, wszystko co żyło kiedykolwiek i  żywiło nas i  broniło, a  także żyło obok Nas.

To wszystko – każda wchłonięta przez ciebie marchewka i  zielony groszek, każde ziarno kukurydzy, każdy kawałek mięsa, każde nasionko przyprawy i  każda drobina miodu, goryczy czy słodyczy, pozwoliła Ci żyć i  przeżyć, pozwoliła żyć i  przeżyć Twoim Dziadom-Przodkom, pozwoliła zachować ciągłość życia Ludziom na Matce Ziemi. W  zamian oddała swoją Iskrę Bożą, która wzbogaciła Ciebie i  podtrzymała w  Tobie życie.

Wyobraź sobie tego dnia, że nie ma na Ziemi Nic co by było Martwym Przedmiotem – Wszystko jest Życiem – żyją Kamienie i  Piasek, żyje Woda i  żywe jest Powietrze. Nigdy nie psuj, nie niszcz i  nie zabijaj bez potrzeby niczego żywego. Zawsze dziękuj wszemu żywemu co posłużyło ci do zbudowania Ciebie i  Twego Domu na Matce Ziemi – za Dar, za Ofiarę jaką złożyło ze swojego Osobowego Bytu i  Istnienia. Oto prawdziwy Szacunek dla Zmarłych...."

 święcie Demonów

"…Cześć Dziadów i  Królów i  Wieszczów, cześć Grobów Królewskich była i  jest wśród wiernych Wiary Przyrodzonej Słowian olbrzymia i  ma prastare korzenie. Już sam fakt związania tych świąt z  czterema Największymi Tanami Roku i  obchody: 20-26 marca, 20-26 czerwca, 20-26 września – 20-26 grudnia – jest wystarczającym dowodem wskazującym ważność Czci Przodków w  naszej tradycji. Do tego dochodzi dzień osobny 2 listopada – zwany w  Polsce Dniem Zadusznym a  właściwie jest to prastary Dzień Zduszny, identyczny niemal w  wymowie do anglo-celtyckiego skandynawo-germańskiego Halloween (obchodzony 31 października). Bowiem 2 listopada nie był wcale świętem Męczenników, ani tym bardziej Wszystkich Świętych – był wręcz dniem Potępieńców – Dniem Zduszów – tych dusz, które nie znalazły miejsca w  Zaświatach i  błąkały się po Ziemi, objawiając nie raz swoją upiorną obecność w  przerażający dla żywych sposób. Był też Dniem Wszystkich Zmarłych Istot…"

"…Chrześcijaństwo sprytnie wykorzystało Święto Demonów by uczynić je dniem męczenjików, świętych i  w końcu wszystkich zmarłych swoich wyznawców, po to ażeby w  końcu wyeliminować z  tradycji Słowian pozostałe święta Przodków – Dziadów służące wyłącznie Sławie Przodków – a  nie żadnego kościoła.

Zobaczcie w  jakim stadium zakłamania żyjemy. Doszło do tego, że ani dzisiejsi poganie-Rodzimowiercy (np. RKP) nie wiedzą jakie święto i  dlaczego i  kiedy obchodzą, ani nie wiedzą tego katolicy w  Polsce. Anglosasi przynajmniej pamiętają, jak kiedyś było – że to święto demonów, a  nie Wszystkich Świętych, ani Przodków i  że obchodzi się je 31 października a  nie 1 listopada. My Polacy już nawet tego nie wiemy i  nie pamiętamy. Sięgnijcie po jakikolwiek artykuł prasowy czy komentarz medialny – same brednie! Halloween przypomina Polakom rodowód ZADUSZEK, stąd tak wielka krucjata kościoła katolickiego i  kuriozalny sprzeciw wobec tego właśnie święta. Nie wobec Walentynek, a  wobec Halloween.

Co ciekawe Germanie i  Celtowie, którzy przywłaszczają sobie rodowód owego święta mają problem z  wyjaśnieniem jego nazwy. My za to możemy sobie łatwo owo Hallo-ween „przetłumaczyć” bez żadnego tłumaczenia – halo– wiadomo „poświata”, jaśniejący mżysty dysk wokół księżyca, jako duch jego rozproszony w  nocy, halo – każda poświata – rozproszony blask – jak postać ducha – a  więc jest to święto Mżystych Duchów i  Księżyca – słowem Zaświatów, a  do tego ween= weń lub wieniec ( bo to jest słowo wzięte z  języka aryjskiego, czyli scyto-słowiańskiego, lub scytyjskiego: ween – win – wenec – jak Wenecja i  wieniec i  wina oraz weń- powietrze, duch, pogoda, natchnienie świadomości. Zwieńczenie Zduszów – ich uczczenie.

Nasi Dziadowie mieli swoje Dni Bogo-Sławienia w  każde Święta Przesilenia i  Równonocy – w  Święto Wiosny i  Nowego Roku, w  Święto Lata, Kresu-Kryszenia-Kwiatu Pąp-rudzi (Żywota), w  Święto Zbiorów i  Wiatru – Plonki oraz w  święto Kryszenia-Kresu-Kwiatu Peruniki (Uśmiercenia/Przejścia), SłońceStania, Narodzenia Światła Świata. Nasi Dziadowie byli czczeni zawsze w  czas Wielkich Bitew Niebiańskich o  Zwycięstwo Światła nad Ciemnością (Równonoce) oraz podczas Dzikich Łowów na Światło Odrodzone (w Przesilenia)...."

 co się w  naszej obyczajowosci zmieniło?

"…Sławienie Pamięci, Cześć Zmarłych i  Grobów Królewskich w  kulturze Polski

Tak wielka była cześć Wszystkich Zmarłych pośród naszych przodków , że nie przychodziło im do głowy, i  do dzisiaj Polakom do głowy nie przychodzi, że ktokolwiek odpowiedzialny i  z odrobiną honoru mógłby nie dopilnować należycie pochówku, dopuścić przez lenistwo, niekompetencję albo jakiekolwiek inne zaniechanie, żeby jakieś obce ciało dostało się do rodzinnego grobowca – jak to ma miejsce w  Polsce współczesnej.

Tak wielka była cześć dla Zmarłych, że pokazać publicznie zmasakrowane zwłoki i  nie pozwolić pochylić się nad nimi, oddać im czci i  ich pochować, to było wyzwanie przeciw najświętszemu prawu. Widzimy to nie tylko w  jednym dramacie greckim, widzimy to w  wielu scenach, chociażby jako bestialstwo greckich herosów pod Troją.

Dziś barbarzyńcy pokazują zmasakrowane zwłoki nie na murach grodów, lecz w  Internecie. Tam „wywieszono” dosłownie zwłoki Polskiego Prezydenta.

Jak to możliwe, że innego Polskiego Prezydenta – uchodźcę pochowano zamiast w  Świątyni Opatrzności Bożej w  jakimś bezimiennym – bo obcym grobie, pod innym nazwiskiem?! Do tej świątyni przychodzili ludzie oddać mu cześć – Zakpiono z  nich wszystkich! Prezydent Polski – osoba najważniejsza – leżała w  anonimowym miejscu, w  grobie innej ofiary rzezi – katastrofy czy zamachu – jeden czort!

W tym miejscu zwanym ” katastrofa czy zamach”, na tym rozstaju rozjechała się Rzeczywistość Współczesna Polska, rozjechała się w  dwa Światy. Po jednej są nagle obudzeni ze snu, a  może zerwani z  łańcucha subsydiów Naukowcy, a  po drugiej urzędnicy tak zwanego Wymiaru Sprawiedliwości i  Organów Władzy. Na naszych oczach na wielką skalę powtarza się kompletna paranoja, niedopuszczalna dla kogoś kto wyznaje światopogląd naukowy.Dodatkowo są to dwa światy MORALNE – jeden kompletnie zdemoralizowany pragnieniem utrzymania władzy, gotów się posunąć do absurdu i  największego kłamstwa – To świat który ustami TVN mówi do mnie – „Kaczorowski zostanie pochowany w  sobotę”! Kaczorowski? Nie pan, nie ktoś kto miał imię, nie pan prezydent, nie prezydent Rzeczypospolitej – tylko Kaczorowski. Tam się też mówi Kaczyński – nie pan, nie Lech, nie prezydent – po prostu – kumpel z  boiska.

Ja, poganin, człowiek który szanuje nade wszystko tradycję polską, człowiek który jest z  katolickością i  PISem na bakier przez jego katolicką ortodoksję, czuję jak się we mnie przewracają flaki kiedy to słyszę, kiedy to czytam na ich paskach latających dołem ekranu.

Do drugiego świata z  tych dwóch rozjechanych dołączyli dziś naukowcy i  udowadniają, że były jakieś wybuchy i  zamach. Twierdzą, że mają dowody na to i  ślady trotylu. Trudno sobie wyobrazić większą przepaść…"

Polityka miesza się do Świętości, czyli nasz upadek.

"…Jak można było „przypadkiem zamienić ciało Prezydenta RP”? Jak można było „przypadkiem”, pochować prawdziwą duchową Przywódczynię Solidarności – osobę Nieskalaną przez ubeckie epizody, również gdzieś – nie wiadomo gdzie, i  pozwolić by rodzina przychodziła na grób obcej osoby – Czy to można sobie w  ogóle wyobrazić?!

Jak czuliby się ci bandyci gdyby tak uczyniono z  ich matką, z  ich bratem, z  ich mężem czy ojcem?! Próbuję sobie wyobrazić, że zrobiono to z  moją matką? Nie potrafię!

Widzę jedno, ktoś manipuluje, ogłasza wyniki ekshumacji ciała byłego prezydenta prawie w  Święto Wszystkich Zmarłych, ktoś wmanipulowuje jednych – którzy zatracili moralność w  obronie swojej władzy i  stanu posiadania w  zbrodnię, a  drugich także zatraconych w  emocjach i  żądzy władzy, w  rolę mścicieli zbrodni. Zadaję publicznie pytanie jedyne zasadne: Kto może skorzystać na sytuacji, gdy Polska stoi na granicy wojny domowej? Do tego prowadzą te dwie zaślepione strony sporu!

Kto na tym skorzysta, komu na tym zależy – odpowiedź jest prosta – Temu który tym steruje – Kto to jest? Niestety stwierdzam z  przykrością – To jest ROSJA – Nie Rosja Rosjan – lecz Rosja banksterów i  KGB, Rosja jej nowego Stalina. To znamienne, że tych dwóch różni tylko jedna sylaba put‚ – droga, podróż i  stal – stal. Są to jednak te same makiaweliczne metody, które niczym, się nie różnią i  ktoś kto je raz poznał nie pomyli ich z  niczym innym.

Weźmy wszyscy na opamiętanie i  nie pozwólmy się popchnąć do WOJNY DOMOWEJ – to jest cel tej manipulacji. Czy ktoś chciałby dziś zostać drugim Jaruzelskim?

Jedni okryli się hańbą fatalnego potraktowania Zmarłych, drudzy okryci są hańbą gry politycznej Zmarłymi – a  wszyscy oni wycierają sobie gęby chrześcijaństwem i  Kościołem…"

Dlaczego Sławimy?

"…Dlaczego Sławimy ich i  oddajemy Cześć Dziadom

A teraz powiem wam dlaczego nasi Przodkowie tak uroczyście i  z taką czcią obchodzili Święto Dziadów. Oni wiedzieli doskonale to o  czym my zapominamy. Nasi dziadowie posiadali wielką wiedzę i  Wielką Wiarę. Od ich wiary Ariów – Skołotów pochodzą wszystkie rządzące dzisiaj Światem wielkie religie. Te religie są przekręcone – poświęcimy temu kolejny artykuł niebawem gdzie udokumentujemy tę tezę. Wiedza naszych Przodków to wiedza Atlantydy, to wiedza Hiperboreji, to wiedza która legła u  podstaw czci bóstw Sumeru i  Egiptu, która legła u  podstaw religii Zoroastra, to wiedza która legła u  podstaw Kabały i  jahwizmu, to wiedza która legła u  podstaw gnozy i  chrześcijaństwa pierwotnego – prawdziwego, dzisiaj nie występującego już na świecie, to wiedza która legła u  podstaw islamu, taoizmu chińskiego i  wedaizmu hinduskiego. Jest to WIEDA naszych Dziadów – Wiara Przyrodzona Słowian – z  Jamy Arki, ze Wzgórza Arki, z  Góry Ara-Radu, z  AR-kony, z  C-ARO-duny...."

Cytaty gościa ze Słowacji:

"…Miroslav Žiarislav Švický o  Święcie Dziadów i  o Czci Przodków

Fragmenty trzech artykułów Žiarislava z  lat 2009, 2010 i  2011 poruszają wiele ważnych aspektów święta Przodków/Dziadów, naprawdę warto je przeczytać, co każdemu gorąco polecam, mimo, że są trochę pokaleczone moim tłumaczeniem…"

tekst oryginalny pod linkiem: http://www.ved.sk/RCcasovka.dusicky.htm

Bądźmy kwiatami, które mają korzenie

"…Na świecie jest wiele duchowych prądów. W  ostatnim czasie krążą po świecie także różne, dosyć komercyjne formy syntetycznego szamanizmu (…). Ale żaden szamanizm, żadne vedomstvo, żadna duchowość żadnego ludu, wyznającego wiarę przyrody, nie mogły nie opierać się na oddawaniu czci duszom i  duchowości przodków. To jest korzeń, z  którego promieniuje siła. Bez tego korzenia modne syntetyczne prądy obumierają, może jako piękne, ale na śmierć skazane, bo oberwane kwiaty. Bądźmy kwiatami, które mają korzeń. Bądźmy kwiatami, które niosą płody. Które czczą naturalne uszlachetnianie, nie zaś cielesne czy duchowe genetyczne manipulacje.
…"

Dlaczego czcić?

tekst oryginalny pod linkiem: http://www.ved.sk/RC.dusicky10.htm

"…DLACZEGO DOBRZE JEST CZCIĆ SWOICH WŁASNYCH PRZODKÓW?

Czcij swoich przodków już choćby z  tego względu, że są twoi i  bez nich nie byłoby ciebie.

Oddawanie czci jest bramą poznania. Poznaj swoich przodków, a  znajdziesz w  sobie ich ślady. Jeśli będziesz je w  sobie zabijać, zabijesz siebie. Jeżeli będziesz je uszlachetniać, uszlachetnisz samego siebie.

Oddawaj przodkom cześć i  naucz tego swoje dzieci. Nie na siłę, tego się nie da zrobić na siłę; tylko przyjaźń jest bramą poznania i  miłości. Nie czekaj na wnuki, dla których będziesz miły i  cierpliwy, „przetestuj” to już na swoich dzieciach, staraj się być dobrym, nie wymagającym na siłę nauczycielem i  nie żądaj już dziś wyników, na które „w komplecie” czeka się wiele lat.

Jeżeli jeszcze nie masz dzieci, badaj to sam na sobie. Postaraj się uregulować swoje stosunki z  rodzicami. Nie rób rzeczy, do których nie jesteś całkiem przekonany i  również nie rób niczego z  zasady na opak. [Nerob veci celkom tak isto bez uváženia a  takisto nerob veci ani zo zásady naopak.] Postaraj się zrozumieć ich, a  może oni będą później w  stanie zrozumieć ciebie. Nie bądź dla nich mniej wyrozumiały, niż jesteś względem swoich przyjaciół, tylko dlatego, że tak długo cię pouczali. Przyjaciół sobie wybierasz spomiędzy znanych sobie ludzi. Rodziców dostałeś – oni wybrali ciebie, a  ty ich. To wielka szkoła/wyzwanie, zaakceptować to i  zrozumieć. [Je to vysoká škola, zvládnuť to.]

Kiedy opanujesz relacje ze swoimi rodzicami, masz możliwość dobrze przygotować potomków. Jeżeli nie opanujesz, przekazujesz im niedobre „wiry” [nedobrú krútňavu]. Czcij swoich przodków, póki są żywi, staraj się ich zrozumieć już teraz, nie czekaj, aż będziesz płakać nad ich grobem.

Póki nasi przodkowie żyją, często nadwrażliwie postrzegamy konflikty z  nimi, przeoczamy natomiast to, co w  nich dobre, a  to błąd. Lepiej pozwolić wzrastać szacunkowi niż upadać do lekkomyślnej krytyki, która się bierze z  niewiedzy. Nie żądaj od przodków tego, czego ty sam jeszcze nie dałeś potomkom. Nie bądź egoistą. Jeżeli lepiej od swoich przodków rozumiesz rodowe zależności, czcisz, a  nie wystawiasz na pohańbienie tych, którzy to [zrozumienie] umożliwili wspólnym łańcuchem. [Ak zvládneš rodové veci lepšie, ako tvoji predkovia, to ti slúži ku cti, ale nie k pohaneniu tých, ktorí ti to umožnili spoločným reťazcom.]

To, jakie są nasze powiązania względem rodziców, prarodziców i  rodowego drzewa, to odnosi się również do narodu, własnego słowackiego a  dalej indoeuropejskiego sunárodiu, do ogólnoludzkiego rodu i  ziemskiego wszechbytowego życia (także do drzew, roślin) i  do wszechświatowego koła (także do żywiołów i  bogów) Żyj w  poszanowaniu i  świadomości a  dotrzesz do raju. [To, čo sme vztiahli k rodičom, prarodičom a  k rodostromu, to vztiahni aj k národu, svojmu, slovanskému a  potom indoerópskemu sunárodiu, k všeľudskému rodu a  k pozemskému všebytostnému životu (aj k stromom, rastlinám ) a  k všehomírnemu kolu (aj k živlom a  divom). Buď v úcte a  vedomí a  nájdeš raj.]
…"

Literatura:
1) Czesław Białczyński
Cześć i  Sławienie Pamięci Zmarłych w  kulturze Polski – Tan Mniejszy 13 z  „Księgi Tanów” oraz teksty Žiarislava Švickiego na ten sam temat, Opublikowano 31 października 2017 przez Białczyński
https://bialczynski.pl/2017/10/31/czesc-i-slawienie-pamieci-zmarlych-w-kulturze-polski-tan-mniejszy-13-z-ksiegi-tanow-oraz-teksty-ziarislava-svickiego-na-ten-sam-temat-archiwum-2012/#more-76826


zobacz:

Nowy portal Wolnych Słowian i   Wolnych Polaków "Słowianie i  ukryta historia Polski" jest w  ciągłej rozbudowie. Zapraszam do lektury, część artykułów jest w  trakcie realizacji. Zapraszam wszystkich Wolnych Ludzi do udziału w  tym projekcie. Piszcie, fotografujcie, kręćcie filmy - opublikuję Wasze Dzieła związane z  losami naszych przodków z  waszym podpisem. Autor strony: Marian Nosal