Słowianie i ukryta historia Polski

   wersja do druku 
Powrót na stronę główną » Organizacje i ruchy Wolnościowe Światowe Słowiańskie i Polskie » Ruch Wolnych Ludzi » 26-27 V 2018 - Czwarty Zjazd Ruchu Wolnych Ludzi "My Słowianie Wolni Ludzie" w Krakowie » Wielka Lechia, Wolny Kraj Wolnych Ludzi, czyli Wolność wewnętrzna i zewnętrzna w Imperium Lechitów - film 
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o Słowianach i ukrytej historii Polski, podaj swój email:

M E N U:
Zapraszam też na Youtube: Słowianie i ukryta historia Polski - Wielka Lechia, Wolny Kraj Wolnych Ludzi, czyli Wolność wewnętrzna i zewnętrzna w Imperium Lechitów - film youtube.png oraz na Facebook: Słowianie i ukryta historia Polski - Wielka Lechia, Wolny Kraj Wolnych Ludzi, czyli Wolność wewnętrzna i zewnętrzna w Imperium Lechitów - film facebook.png Google+ Słowianie i ukryta historia Polski - Wielka Lechia, Wolny Kraj Wolnych Ludzi, czyli Wolność wewnętrzna i zewnętrzna w Imperium Lechitów - film google+.png

Wielka Lechia, Wolny Kraj Wolnych Ludzi, czyli Wolność wewnętrzna i  zewnętrzna w  Imperium Lechitów - film

Witam wszystkich uczestników Czwartego Zjazdu Ruchu Wolnych Ludzi "My Słowianie Wolni Ludzie" w  Krakowie - 26-27 V 2018. Tak się składa, że my Słowianie używamy tego samego Słowa na oznaczenie całości materialnego i   niematerialnego istnienia oraz na promienie tego, co przychodzi do nas z   Ciał Niebieskich. To słowo, to Światło, nazywane też przez nas w   pewnych kontekstach Światem. Zapomnieliśmy trochę o   tej mądrości zaszytej w   naszej mowie, ale już czas jest sobie o   tym przypomnieć. Dla nas równanie wymyślone podobno przez Alberta Einsteina E=mc2 nie powinno być niczym nowym. Równanie to pokazuje jak ważne dla naszego życia i   istnienia Wszechświata jest Światło. Dlatego, jeżeli chcemy powrotu do Wolności, czyli powrotu do normalności, to najpierw powinniśmy wrócić do Światła i   żyć w   Świetle.


https://youtu.be/CsgVJAkXTC4

Pojęcia Wolności i  Wolnych Ludów Tej ZIemi zazwyczaj kojarzą sie nam z  takimi narodami, jak Indianie Północnoamerykańscy, Aborygeni Australijscy, czy właśnie my, Wolni Słowianie.

Oczyma duszy widzimy dumnego Indianina przemierzającego prerie na koniu, Aborygenów pielgrzymująjących do Świętej Czerwonej Góry Uluru, bedącej ich Miejscem Mocy, czy też Słowian gromadzących się na swoich sejmikach, wiecach, też najlepiej w  ważnych miejscach kultu, takich jak na przykład Wawel, czy Kopce usypane przez naszych przodków wokół Krakowa.

Dlaczego te ludy uważamy za symbole Wolności?

Przecież Indianie i  Aborygeni w  zasadzie zostali wygubieni i  zdegenerowani biologicznie już kilkaset lat temu.

My Słowianie, Polacy jakoś dajemy radę, ale też jesteśmy poddani antypolskiej i  antyludzkiej propagandzie, aparatowi wyzysku ekonomicznego, moralnego, duchowego, a  w ostatnich stu latach nawet zorganizowanemu systemowi depopulacji.

Dlaczego więc odwoływać się do naszego wzorowego podobno poczucia Wolności?

Dlatego, że Wolność zewnętrzna ZAWSZE musi pochodzić z  Wolności Wewnetrznej.

A tej nam nigdy nie brakowało.

Również nasi bracia Indianie i  Aborygeni, mimo kilku wieków planowego degenerowania ich i  ich duchowości ciągle zaskakują nas swoimi pozytywnymi pomysłami na życie.

Ale pozostając przy Polakach, czego nam więc brakuje?

Myślę, że:
- przypomnienia sobie naszej wielkiej historii, tej zewnętrznej i  tej duchowej
- przywrócenia związku z  naszymi Przodkami, bo drzewo bez korzeni rosnąć nie może
- zdania sobie sprawy z  sytuacji naszej i  ogólnoświatowej, czyli Rozwoju SamoŚwiadomości i  odpornosci na szkodliwą propagandę
- wykorzystania naszych historycznie mocnych stron
- zwrócenia uwagi na nasze słabe strony
- oraz przede wszystkim potrzebujemy Rozwoju Duchowego opartego na zasadzie powszechnej Wolności i  Pozytywności

Rozwój Duchowy składa się z  dwóch rzeczy: z  Siły Wewnętrznej i  z dążenia do Pozytywności, a  także takich cech, jak ciągłe pogłębianie Subtelności naszego istnienia, poczucia niczym Nieuwarunkowanego Szczęścia z  Istnienia oraz w  efekcie kontaktu z  Bogiem / z  Wszechświatem, czyli ze Światłem.

Tak się składa, że my Słowianie używamy tego samego Słowa na oznaczenie całości materialnego i  niematerialnego istnienia oraz na promienie tego, co przychodzi do nas z  Ciał Niebieskich.

To słowo, to Światło, nazywane też przez nas w  pewnych kontekstach Światem.

Zapomnieliśmy trochę o  tej mądrości zaszytej w  naszej mowie, ale już czas jest sobie o  tym przypomnieć.

Dla nas równanie wymyślone podobno przez Alberta Einsteina E=mc2 nie powinno być niczym nowym.

Równanie to pokazuje jak ważne dla naszego życia i  istnienia Wszechświata jest Światło.

Dlatego, jeżeli chcemy powrotu do Wolności, czyli powrotu do normalności, to najpierw powinniśmy wrócić do Światła i  żyć w  Świetle.

Czy wszyscy od razu musimy zacząć budować Świątynie ku czci Słońca, które na naszej Planecie jest synonimem Światła?

Niekoniecznie, raczej powinniśmy mieć to Światło w  sobie, a  to oznacza:
- pozytywne myślenie
- życzenie wszystkim dobra
- ciągłe poczucie zadowolenia i  szcześcia
- niezałamywanie się w  trudnych chwilach i  tym podobne wspaniałe rzeczy

Nie jest moją rolą mówienie, jak to osiągnąć, od tego są różni wieduni i  Wiedźmini, czyli Ci Którzy Wiedzą oraz oczywiscie ich żeńskie odpowiedniczki, wiedunki i  wiedźmy, bardzo w  Słowiańszczyźnie ważne i  szanowane.

Niekoniecznie muszą to być kapłani Słowiańscy, ważne żeby mieli i  miały one tak zwany dostęp do Światła.

Ja na przykład prywatnie ze Światłem pracuję fizyczne, jak najwięcej przebywając na Słoncu oraz wewnętrznie naświetlając nim siebie i  Świat Cały.

Ale to są sprawy indywidualne.

Dlaczego zacząłem od Duchowosci i  od Światła, jako Wewnętrznego Boskiego Budulca Świata?

Dlatego, że "jak trwoga, to do Boga".

Czasy są szczególne, jesteśmy na granicy dwóch er tak zwanej Nocy i  Świtu Swaroga i  dlatego o  pewnych sprawach wewnetrznych można już mówić otwarcie.

Coraz więcej osób jest na to przygotowanych i  tego oczekuje.

Taka jest potrzeba chwili.

Pamietajmy, że w  języku Słowian widzieć znaczy wiedzieć.

To jest to samo słowo, tylko z  małą modyfikacją, żeby się czymś jednak różniło.

W młodości pewnie tak jak ja wiele naczytaliście się w  literaturze fantastycznej o  istnieniu Tajemniczego i  Źródłowego Języka Ludzkości.

No to mamy dobrą wiadomość.

Z badań na Słowiańszczyzną wynika jednoznacznie, że językiem, w  którym zaszyte są podstawowe prawa Wszechświata nie jest łacina, ani hebrajski, ani nawet nie niemiecki, czy angielski, ale ten język, w  którym wymawialiście swoje pierwsze słowa.

Ja na przykład, jako pierwsze słowo, wymówiłem, bedąc z  Rodzicami na łące, słowo"kiatki", czyli kwiatki, a  to już nieźle, bo kwiatki to Dzieci Słońca.

Gdyby Einstein znał język polski, to nie musiał by się tak męczyć z  równaniem E=mc2.

Po prostu by wiedział, że jeżeli, jako człowiek, chce mieć Energię, to musi mieć trochę materii, ale głównie Światło.

W naszym ludzkim wcieleniu bez materii się nie obędzie, dlatego wracamy ze świata duchowego do codzienności i  materii.

A raczej na ten poziom drgań Stwórczego Światła Świata, który nazywamy codziennością.

Ale po tym powrocie nie jesteśmy już tym, kim byliśmy.

Istoty wypełnione Światłem żyją zupełnie inaczej i  w świecie materii mogą osiągnąć zupełnie inne cele.

I w  inny sposób.

Bardziej Świetliście, mniej siłowo, bardziej zgodnie z  Boskim Planem Świata.

Jeżeli ktoś nie wierzy, to niech sprawdzi, że Ludy Przyrody, a  więc i  Słowianie zawsze wielbiły Słońce i  Światło.

Słonce nie dlatego, że były nastawione materialistyczne, ale po prostu dlatego, że Słońce wysyła promienie o  najwyższej dostępnej na naszej Planecie częstotliwości.

Jeżeli ktoś jeszcze nie wierzy, to proszę udać się do najbliższej kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu i  popatrzeć, co tam jest przedstawione?

Te cudowne złote promienie na monstrancji i  na tabernakulum, czy Wam to coś przypomina?

Słowa monstrancja i  tabernakulum są obce, ale obraz jakiś znajomy.

Albo taki popularny, religijny obraz pod tytułem "Jezu, ufam Tobie" Świętej Marii Faustyny Kowalskiej ZMBM z  Chrystusem promieniującym kolorami tęczy?

Ten obraz według Faustyny miał mieć więcej promieni i  w innych miejscach, ale został przez hierarchów zmieniony, żeby nie dać ludziom zbyt wiele Światła

Te usuniete promienie Światła miały z  góry wstępować przez głowę do ciała Chrystusa..

I tak obraz ten jest bardzo mocny.

Dlatego jest chyba we wszystkich kościołach i  w wielu domach w  Polsce.

Tak daleko odeszliśmy od pogaństwa, a  tak blisko…

Dlatego znowu doceńmy nasz język polski, w  którym cały Świat, to Jedno Światło Świata.

To jest podstawowa zależność i  trudno jest od niej odejść ani na gruncie fizyki, czyli materii, ani na gruncie religii, czyli duchowości.

Zresztą Słowianie swoją Wiarę nazywali Wiarą Przyrody, albo jeszcze lepiej Wedą, czyli Wiedzą Przyrody.

Ja wolę ją nazywać Znajomością Przyrody, bo Świat lepiej jest znać i  być z  nim blisko, niż tylko w  niego wierzyć, bez rzadnej pewności, że tak jest naprawdę, jak nam się wydaje i  w co nam kazali uwierzyć.



  •  

zobacz:

Zapraszam też na Youtube: Słowianie i ukryta historia Polski - Wielka Lechia, Wolny Kraj Wolnych Ludzi, czyli Wolność wewnętrzna i zewnętrzna w Imperium Lechitów - film youtube.png oraz na Facebook: Słowianie i ukryta historia Polski - Wielka Lechia, Wolny Kraj Wolnych Ludzi, czyli Wolność wewnętrzna i zewnętrzna w Imperium Lechitów - film facebook.png Google+ Słowianie i ukryta historia Polski - Wielka Lechia, Wolny Kraj Wolnych Ludzi, czyli Wolność wewnętrzna i zewnętrzna w Imperium Lechitów - film google+.png Nowy portal Wolnych Słowian i   Wolnych Polaków "Słowianie i  ukryta historia Polski" jest w  ciągłej rozbudowie. Zapraszam do lektury, część artykułów jest w  trakcie realizacji. Zapraszam wszystkich Wolnych Ludzi do udziału w  tym projekcie. Piszcie, fotografujcie, kręćcie filmy - opublikuję Wasze Dzieła związane z  losami naszych przodków z  waszym podpisem. Autor strony: Marian Nosal