Słowianie i ukryta historia Polski

   wersja do druku 
Strona glówna » Narody słowiańskie » Germanie 
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o Słowianach i ukrytej historii Polski, podaj swój email:

Germanie

Germanią nazywali Rzymianie obszar leżący w  przybliżeniu za linią górnego i  środkowewgo Dunaju oraz za linią Renu - patrząc oczywiście od ich rzymskiej strony, czyli z  południa, od strony Adriatyku i  morza Śródziemnego oraz z  zachodu od strony Galii. W  Germanii mieszkały wówczas różne ludy, jak się jednak okazuje, przeważnie słowiańskie.

Na szczęście nowoczesne badania genetyczne, antropologiczne i   językoznawcze potwierdzają, że to my Słowianie mieszkaliśmy tu nad Renem (głównie na wschód od tej rzeki), Łabą, Wisłą, Odrą i   Bugiem od kilku tysiecy lat i  nadal tu mieszkamy.

W ciągu ostatnich 2000 lat odebrano nam większość dorzecza Łaby i  ziemie na wschód od Renu.

Genetycy niemieccy, badający genotyp osób zmarłych w  starożytności na terenie obecnych Niemiec ciągle znajdują typowo słowiańskie haplogrupy R1a i  ich pochodne.

Nie znajdują natomiast genotypu typowo niemieckiego.

Genotyp części uczestników bitwy na Dołeżą, która odbyła się 1300 lat PRZED naszą erą, kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Szczecina niemieccy genetycy określili wręcz jako polski.

Około dziewiątego wieku cesarz Porfirogeneta twierdzi, że „Germanie mówią językiem słowiańskim”.

Takich wypowiedzi dawnych kronikarzy, identyfikujących, nawet bardziej bezpośrednio, Germanów jako Słowian było więcej.

Dlaczego więc w  powszechnym odczuciu, w  dzisiejszych czasach, kojarzy się ich głównie z  Niemcami?

Spróbuję na to pytanie odpowiedzieć.

Germania historyczna, to kraina obejmująca mniej więcej obszar dzisiejszych Niemiec, Polski, Czech, Słowacji, części Węgier, Austrii i  innych krajów.

Zachodnie krańce tej starożytnej, pierwotnej Germanii były geograficznie zgodne z  powstałym o  wiele później, dopiero około X wieku n.e. państwem niemieckim.

Dlatego oczytani w  tekstach łacińskich późnośredniowieczni intelektualiści angielscy zaczęli nazywać Niemców Germanami.

Dodało to splendoru również im, bo w  ten sposób mieszkańcy Wysp Brytyjskich i  Skandynawowie w  magiczny sposób zostali awansowani na słynny lud Germanów.

W XVI wieku antysłowiańsko nastawieni: twórca protestantyzmu, Marcin Luter i  "arcyświęty i  katolicki" cesarz Maksymilian I  rozpoczęli modę na nazywanie Germanami tylko Niemców.

A współpraca tych dwóch niezwykle wpływowych i  pozornie skonfliktowanych panów dała niestety przekłamanie historii, co do tego kim tak naprawdę byli Germanie.

Nazywanie Niemców i  narodów używających podobnych do niemieckiego języków Germanami ustaliło się w  nauce i  w powszechnej świadomości dopiero w  XIX i  XX wieku.

W tym czasie Polski nie było lub dopiero raczkowała po odzyskaniu niepodległości, a  w świecie nauki brylowali Niemcy i  ich "germańscy" krewniacy.

Dlatego mogli nam narzucić tę antySłowańską i  antyPolską narrację.

Nie muszę dodawać, że środki na rozwój nauki niemieckiej pochodziły z  wyzysku eurokolonialnego Polaków i  innych Narodów Słowiańskich przez Prusy, Austrię i  częściowo w  swych elitach zgermanizowaną Rosję.

Przedtem Niemców nazywano powszechnie Teutonami, a  ich język językiem teutońskim.

Oni sami też się tak nazywali.

Germanami Niemcy zostali dzięki manipulacji lingwistyczno-geograficzno-historycznej.

W ten sprytny sposób nasi aktualni zachodni sąsiedzi przywłaszczyli sobie naszą wielką słowiańską historię zapisywaną przez kronikarzy starożytnych i  średniowiecznych pod hasłem "Germanie".

Potem, mając tak dobrą bazę wyjściową, Niemcy i  inni "Germanie" zaczęli fałszować historię i  po swojemu interpretować znaleziska archeologiczne.

Nie ma tu miejsca na dokładne omawianie tego tematu, ale "zgermanizowali" oni nawet Biskupin i  w ogóle ziemie między Łabą i  Bugiem, a  nawet dalej.

Tylko Słowianie mieli dla Niemców zawsze swoją nazwę - nazywali ich niemowami, niemcami, czyli osobami z  którymi trudno jest się skomunikować werbalnie.

Jak się okazuje trudno jest z  nimi skomunikować się nie tylko werbalnie, ale też na inne sposoby.

Nasi przodkowie mieli zdecydowanie rację!

Nawiasem mówiąc w  analogiczny sposób niemieccy naukowcy ukradli nam naszą aryjskość.

W czasie rządów Hitlera bezczelnie ogłosili się potomkami Ariów - Aryjczykami.

Badania genetyczne oczywiscie mówią, że to my, Prasłowianie znad Wisły, Odry i  Dunaju byliśmy tymi Aryjczykami, którzy między XV i  XII wiekiem p.n.e. zajęli północne Indie i  utworzyli ich wspaniałą kulturę, ale "germańscy" kłamczuszkowie ciągle próbują…

Wielkim problemem jest niewłaściwe nazywanie przez naukę języków niemieckopodobnych językami germańskimi.

To oszustwo naukowe powoduje, że od XX wieku w  społeczeństwie wyrobił się automatyzm myślowy, że Niemiec, Anglik, Duńczyk, Szwed itd. to na pewno Germanin, a  my Słowianie, to ubodzy ich krewni.

Problem polega na tym, że w  związku z  dyktatem świata naukowego boimy się być posądzeni o  nieuctwo, brak wykształcenia, kiedy kwestionujemy "germańskość" Niemców oraz zgodnie z  prawdą głosimy nasze słowiańskie prawo do posiadania głównego udziału w  historii starożytniej i   wczesnośredniowiecznej Wielkiej Germanii.

Natępnym problemem jest to, że gdybyśmy nawet teraz odzyskali nasze dawne, starożytne nazwy Ariów, czy Germanów, to pozostaną one skażone zbrodniami dokonanymi pod tymi nazwami przez Teutonów, czyli Niemców.

Szczególnie w  czasie II Wojny Światowej nasi zachodni sąsiedzi swoje zbrodnie ludobójstwa usilnie firmowali tymi szlachetnymi i  należącymi do Słowian i  narodów pokrewnych nazwami.

Takie żąglowanie przez historyków niemieckich dziejami i  etosami narodów, jest działaniem celowym, czego dowodem jest "polonizacja" niemieckich obozów koncentracyjnych.

Nawiasem mówiąc w  tych obozach chciano również siłowo zamknąć usta naszym elitom intelektualnym, poprzez ich eksterminację.

I częściowo się to udało, ale tylko częściowo…

Pierwsze słowa hymnu polskiego "Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy" wydają się być trochę pretensjonalne, ale w  świetle powyższych informacji i  wyników badań naukowych, nabierają wielkiego sensu.

A wszystko to wiemy dzięki nauce, która nazywa się genetyką historyczną.

To od niej się zaczęło, a  w zasadzie uzyskało przewagę, myślenie ścisłe, naukowe, statystyczne, zamiast chciejstwa historycznego i  propagandy.

Bo przed przeprowadzeniem badań genetycznych istnieli już naukowcy głoszący prawdę, ale wtedy zarzucano im nienaukowość.

Teraz sytuacja się odwróciła: to my żądamy od każdej teorii historycznej poparcia w  dowodach genetycznych, antropologii fizycznej, czyli nauk ścisłych i  pewnych.

I nie zakończę jak rzymski zbrodniarz Kato Starszy, który nieodmiennie każdą mowę kończył "pięknym pacyfistycznym" zdaniem: "Ceterum censeo Carthaginem delendam esse" (A poza tym sądzę, że Kartaginę należy zniszczyć), ponieważ my Słowianie jesteśmy ludem pokojowym i  tak nie mówimy ani nie myślimy.

Powiem natomiast tak:

Kochajmy naszych Braci Niemców, Anglików itd. ale patrzmy na kasę, czy nie wypływa z  kraju i  w jakim kierunku, a  szczególnie liczmy naszych ludzi, żeby nam znowu nie zabrakło kilku milionów Braci Słowian i  Polaków, jak to już się kilka razy w  dawnej i  bliższej historii zdarzyło.

I uważajmy, aby grabież i  terror, jakich "germańska", a  tak naprawdę teutońska, Unia Europejska dopuszcza się na Polsce, nie skończyły się jeszcze gorzej.

Historia uczy, że dla Teutonów grabież, to tylko rozgrzewka, jeżeli ofiara nie zatrzyma ich w  porę ostrym teutońskim: "Halt, Raus und Weg"!

Oni tylko taką mowę rozumieją i  o dziwo dobrze ją przyjmują.

Jeżeli ofiara boi się ich lub też traktuje ich jak Braci i  Wolnych Ludzi, to "Germanie" widzą to jako słabość.

Myślę, że losy zastraszonych, potulnych, przymilnych i  skłonnych do nieograniczonej współpracy z  okupantem naszych Braci Żydów Polskich w  czasie II WŚ są tu dostatecznym dowodem na powyższą tezę.

W czasie II Wojny Światowej polscy Żydzi myśleli, że jeżeli odgrodzą się w  swoich Autonomiach, mylnie nazywanych dzisiaj gettami, i  odetną się od II RP, to Niemcy zabiją Polaków, a  ich oszczędzą lub napadną na nich później.

Stało się odwrotnie: teutońscy "Germanie" najpierw zabili Żydów, a  Słowian postanowili mordować w  drugiej kolejności.

Na szczęście nie zdażyli i  część Polskich Żydów oraz większość Słowian przeżyła.

Ale ponieśliśmy niewyobrażalne straty biologiczne, ekonomiczne i  MORALNE.

Po prostu trzeba się szanować i  do Niemców mówić ich teutońskim, ostrym językiem, nie dlatego, żebyśmy ich nie kochali, ale dlatego, że chcemy zachować nasze życie i  mienie.

Powinniśmy tak kształtować naszą Świadomość Słowiańską i  Polską, aby jeszcze bardziej nie wmanipulowano nas w  niewolnictwo w  którym jesteśmy.

Niewolnictwo ekonomiczne, intelektualne i  świadomościowe.

Szczególnie Świadomość jest tu istotna, bo to właśnie z  braku prawdziwej wiedzy historycznej i  zrozumienia Praw Przyrody rządzących Światem wynikają nasze problemy.

A ten poziom naszego niewolnictwa w  którym wobec EU, USA, wobec banków komercyjnych i  innych pasożytniczych bytów Zachodu jesteśmy, należy natychmiast zmniejszyć, a  potem szybciutko całkowicie USUNĄĆ.

W końcu, po 1000 lat niewoli i  dezinformacji, zasługujemy znowu na Prawdę i  Wolność.

Tym razem zalecanej literatury przedmiotu i  linków nie podaję, bo myślę że każdy Polak powinien sam sobie tę wiedzę odnaleźć w  litraturze i  w Internecie.

Trochę pracy dla swojego Kraju nie zaszkodzi.

Nikt za nas tego nie zrobi.

Polecam natomiast regularną lekturę moich ulubionych superblogów polskich http://www.BIALCZYNSKI.PL http://www.RUDAWEB.PL oczywiście czytanie artykułów na moim własnym Nowym portalu Wolnych Słowian i   Wolnych Polaków http://www.SlowianieiUkrytaHistoriaPolski.pl

Teutoni działają systematycznie, zbiorowo i  systemowo.

My Prawdziwi, Pierwotni Germanie, czyli Polacy też tak możemy.

Nie zrobi tego za nas nasz rząd III RP, ponieważ klasa polityczna Polski jest ogłupiona obcą agenturą i  propagandą.

Jest też niestety mocno sprzedajna i  zdradziecka.

Odkrywanie Prawdy wychodzi od dołu, od nas Uczciwych i  Wolnych, Poszukujacych Prawdy ludzi.

Czy Michała Drzymałę i  profesora Józefa Kostrzewskiego, archeologa który starał się odkłamywać naszą historię i  historię Biskupina, ktoś czegoś uczył?

Sami musieli wiedzieć kim są i  co im się słusznie należy.

Nie szli za prądem, jak stado baranów (nie obrażając naszych przyjaciół baranów!), tylko pod prąd i  mieli sukcesy.

My też tak możemy.

Nie myślmy, że Drzymała i  Kostrzewski, to ludzie ubiegłowieczni i  przedubiegłowieczni, jacyś wiecznie przegrani dziadkowie, ciągle tępieni przez Niemców.

Ja widzę ich jako Wielkich Wygranych, bo dzięki ich pracy, inteligencji i  sprytowi ich potomkowie, my dzisiejsi Polacy, zaczynamy w  końcu odkrywać prawdę o  naszej historii.

Drzymała i  Kostrzewski byli odseparowani od reszty narodu wrogą propagandą.

Dzisiaj jest inaczej, bo mamy Internet, w  którym każdy może założyć swój blog i  pisać Prawdę.

Także łączyć się w  ramach sieci społecznościowych z  innymi ludźmi o  podobnych poglądach.

Zachęcam też do dyskusji na tematy Niepodległościowe i  Wolnościowe w  gronie rodziny, przyjaciół, a  także w  rozmowach z  nieznajomymi.

Drzymała uznał, że należy mu się prawo do budowy domu na własnej działce i  zgodnie z  tym słusznym przekonaniem postępował.

My też tak możemy.

A naszą działką jest niezwykle bogata, ale wykorzystywana przez inne narody Ziemia Lechicka, Laszska, PoLaszska, Polska…

Mamy prawo do własnej Działki Wolnościowej i  wara od niej obcokapitałowym, choć polskojęzycznym mediom oraz wrogiemu Polakom aparatowi UE i  III RP.

Dzisiaj narzuca się nam skomplikowane i  fałszywe konstrukcje intelektualne i  społeczne, zamiast prostej i  oczywistej Prawdy o  Naszych Dziejach.

Te skomplikowane, wielowarstwowe twory intelektualno-propagandowe są tworzone dla ogłupienia Człowieka Prostego.

Ale właśnie w  prostocie jest nasza siła.

Albo coś jest Prawdą, albo nie.

Moim zdaniem tak powinniśmy myśleć.

Wtedy propaganda "germańska", EURO-pejska i  Totalitarno-Światowa nas nie dosięgnie.

Co się już na szczęście zaczyna dziać.

Marian Nosal
Warszawa, 1 lutego - 4 października 2017 roku


zobacz:

Nowy portal Wolnych Słowian i   Wolnych Polaków "Słowianie i  ukryta historia Polski" jest w  ciągłej rozbudowie. Zapraszam do lektury, część artykułów jest w  trakcie realizacji. Zapraszam wszystkich Wolnych Ludzi do udziału w  tym projekcie. Piszcie, fotografujcie, kręćcie filmy - opublikuję Wasze Dzieła związane z  losami naszych przodków z  waszym podpisem. Autor strony: Marian Nosal