Słowianie i ukryta historia Polski

   wersja do druku 
Strona glówna » Historia Polski » Nowa Historia Polski » Śpiącej Królewny niegdysiejsze usypianie przez wieków kilka a dokładnie 10 
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o Słowianach i ukrytej historii Polski, podaj swój email:

M E N U:

Śpiącej Królewny niegdysiejsze usypianie przez wieków kilka a  dokładnie 10

Zanim nasz kraj zaczął nazywać się Polską, nazywany był Lechią.

Ta zmiana miana nastąpiła po roku 1000 naszej ery.

I nie była to nagła zmiana, trwała około pięciu wieków.

Nasi wschodni i  nierzymskokatoliccy sąsiedzi nadal nas Lechią nazywają.

Dla Węgrów, Rosjan, Ukraińców, Białorusinów, Litwinów, Turków, Persów i  innych narodów byliśmy i  nadal jestesmy Lachami-Lechami, Lechistanem lub występujemy pod podobną etymologicznie i  dźwiękowo nazwą.

Jak to jest możliwe, że nasi sąsiedzi, przynajmniej w  sferze języka, lepiej pamiętają naszą historię niż my sami?

Chyba ktoś nas uśpił.

Albo uśpiliśmy się sami?

Jak ten proces usypiania przebiegał i  na czym polegał?

Bo nie była to tylko zmiana nazwy kraju i  narodu.

Była to zmiana ekonomiczna, czyli okradanie Polski, ale przede wszystkim zmiana wewnętrzna, duchowa, psychologiczna.

Jako Lechia mielismy różne chwile, lepsze i  gorsze.

Ogólnie można jednak powiedzieć, że żylismy w  spokoju, pokoju i  byliśmy potęgą.

W takiej właśnie kolejności.

Dla Lechitów najważniejsze było spokojne zycie, byli rolnikami i  ludźmi dla których spokojne życie było wielką wartością.

Lechowie, wiemy to na przykład na podstawie starych czeskich kronik, byli chłopowojownikami.

Lech pracował na roli i  żył w  pokoju, ale jeżeli krajowi groziło niebezpieczeństwo, to stawał się rycerzem.

Potem, stopniowo, szczególnie po wstąpieniu do Polski rzymskiego chrześcijaństwa część Lechów stała się rycerzami feudalnymi.

Naród się zatomizował i  podzielił według wzorów zgniłego feudalnego Zachodu.

Brat zaczął wykorzystywać brata, Lech Lecha.

Nie idealizujmy sobie Lechii, ale społeczeństwo wczesno-średniowieczno-feudalne, to był naprawdę kryminał.

Feudałowie kościelni i  świeccy wykorzystywali inne warstwy społeczne w  sposób zrytualizowany i  brutalny.

A chłop i  inny biedak musiał się temu poddać, bo tak mówiła nauka Kościoła.

Sprawiedliwy i  zgodny z  naturą słowiański system polityczno-prawny przestał funkcjonować.

O lechickiej demokracji bezpośredniej musieliśmy na 10 wieków zapomnieć.

Ta demokracja odrodziła się na pewien czas w  Państwie Jagiellonów i  na chwilę w  husyckich Czechach, ale była już mocno zdegenerowana, szczególnie w  Czechach.

Również demokracja szLachecka (z Lachecka) w  XV i  XVI wieku była inna, bo była tylko dla wysoko urodzonych, ale działała dobrze.

Dawne wzorce mielismy jeszcze we krwi.

Dlatego byliśmy potęgą.

Potęgą dzięki jednomyślności i  idei zbiorowej pracy dla kraju.

I tolerancji.

Ale i  na to znalazł się sposób.

Jego nazwa, to kontrreformacja.

W Polsce kontrreformacja nie była tak krwawa, jak na Zachodzie, bo tolerancję mielismy we krwi, ale toczyła nasz kraj, jak robak pień drzewa.

Wyszlismy z  niej w  XVII wieku ze złamanym kręgosłupem.

Jeszcze Polska żyła, ale była już innym państwem, słabym i  bez ideowych, wierzących w  Wolność i  normalne życie obywateli.

Fatalną rolę odegrała tu skandynawska i  generalnie wroga Polsce dynastia Wazów.

Wazowie byli wrogim elementem, podporządkowanym wpływom Kościoła Rzymskiego, który zwalczał nasz kraj, jak mógł.

Dla Kościoła, podobnie jak wiele wieków później dla komunizmu, my Słowianie, Polacy, Lechici byliśmy ciągle elementem niebezpiecznym.

Bo Wolność mamy we krwi.

Usypianie Śpiącej Królewny, czyli Lechii-Polski było procesem długotrwałym, brały w  nim udział różne siły, od średniowiecznego Cesarstwa Rzymskiego i  Kościoła zaczynając, a  na kontrreformatorach, zaborcach, sowietach, Niemcach, UE i  współczesnym Światowym Systemie Totalitarnej Przemocy kończąc.

Co łączyło tak pozornie różne siły polityczne i  społeczne?

Jedna rzecz: chęć zniewolenia człowieka.

Nie dajmy się nabrać na różne mądre i  szlachetne narracje tych wrogich Wolności systemów.

Nie wierzmy na przykład w  Wolność w  ramach UE.

UE w  praktyce jest rządzona przez Komisarzy, czyli niedemokratycznie wybraną juntę.

Nie wierzmy w  Wolność w  USA.

USA rządzone są przez Prezydenta wybranego przez Światowy System Totalitarnej Przemocy.

Podobnie jest w  Wolnoscią w  Polsce, w  Niemczech, w  Rosji i  w innych państwach.

Oceniając różne historyczne i  współczesne formacje polityczne, religijne i  społeczne pytajmy tylko o  jedno: czy dawały Wolność.

Ta nam Słowianom jest jak powietrze potrzebna do życia.

Bez niej degenerujemy się duchowo, moralnie i  w efekcie gospodarczo i  militarnie.

Usypianie Śpiącej Królewny, to wmawianie Jej, że Wolność nie jest konieczna dla życia, że dla jakichś "wzniosłych" idei można, stopniowo lub nagle, nam Ludziom Wolnym ją odbierać.

Ideały religijne, społeczne, polityczne nie są w  stanie zastąpić Wolnosci, tak jak żadne maski tlenowe nie zastąpią na dłuższy dystans zdrowego, czystego powietrza.

Średniowieczny feudalizm, komunizm, faszyzm, nazizm, demokracja zachodnia, UE to są tylko słowa-zaklęcia.

W ich ocenie liczy się tylko kryterium wolnościowe.

Liczy się to, czy Wolność dają, czy też ją odbierają.

Za komunizmu wmawiali nam, że Wolność, to sowiecki styl zycia.

Teraz mówią, że Wolność, to branie kredytów przez nas i  nasze państwo.

Odebrali nam naszą własność, nasz przemysł, fabryki, kopalnie i  stocznie, a  chcą też odebrać ziemię, lasy i  wody.

"Rząd polski" i  "Prezydent RP" już nad tym pracują.

Cała złodziejska przekupna kasta polityków nad tym pracuje.

Więc nic nie mamy, ale możemy brać kredyty i  potem zapracowywać się na śmierć, aby je oddać.

To jest nasza nowa Wolność.

W ten sposób rozbijają rodziny, bo Ojciec i  Matka Rodziny Lechickiej walczą o  przeżycie, zamiast żyć i  cieszyć się z  życia.

Zamiast przekazywać tę radość swojej rodzinie i  innym ludziom.

Dlatego Polacy są tak szokująco smutni.

Zamknijcie Wolnego Indianina w  rezerwacie, a  Polaka w  niewoli i  zobaczycie, co się stanie.

Rozpiją się, zdegenerują i  będą przeraźliwie smutni.

Ale Wielka Zmiana nadchodzi.

Byłem już na spotkaniach, na których potomkowie Wolnych Indian z  Ameryki Północnej przekazywali nam swoją kulturę.

Uczyli jak żyć, jak wychowywać dzieci w  Wolności.

My te rzeczy mamy we krwi, należy tylko je uruchomić.

Śpimy snem Śpiącej Królewny, której wmówiono, że bycie niewonikiem jest OK, all right, gut.

Ale już to zaczynamy widzieć.

Przebudzenia nadszedł czas.

Marian Nosal
Warszawa, 21 marca 2017

zobacz:

Nowy portal Wolnych Słowian i   Wolnych Polaków "Słowianie i  ukryta historia Polski" jest w  ciągłej rozbudowie. Zapraszam do lektury, część artykułów jest w  trakcie realizacji. Zapraszam wszystkich Wolnych Ludzi do udziału w  tym projekcie. Piszcie, fotografujcie, kręćcie filmy - opublikuję Wasze Dzieła związane z  losami naszych przodków z  waszym podpisem. Autor strony: Marian Nosal